Ja nigdy nie przeczytałem żadnego tomu, a i tak pamiętam jak masową popularnością się toto cieszyło.Kiedy wychodziły pierwsze książkowe pottery
Ja nigdy nie przeczytałem żadnego tomu, a i tak pamiętam jak masową popularnością się toto cieszyło.Kiedy wychodziły pierwsze książkowe pottery
Ciekawość, z jakim wyprzedzeniem wiadomo było, że autor pojawi się na tym akurat konwencie?Swoją drogą, szkoda, że obecni na sali zadawali wyłącznie ogólne pytania dotyczące "Sezonu burz". Jestem przekonany, że gdyby była obecna delegacja z naszego forum, to ten błąd szybko zostałby naprawiony =>.
Nie powiem Ci teraz dokładnie ale wydaje mi się że słyszałem o tym że AS tam będzie już jakieś dobre dwa miesiące temu.Ciekawość, z jakim wyprzedzeniem wiadomo było, że autor pojawi się na tym akurat konwencie?
Bardzo wielu fanów GoT zaczęło przygodę z serialem zupełnie nie wiedząc, iż istnieje w ogóle taka seria książek. Pisarz, R.R. Martin postanowił wykorzystać popularność tejże produkcji, aby dotrzeć do nowego grona czytelników. Zaś Sapkowski postanowił obrazić się na graczy, bo nie racząc nawet przez 5 minut wspomnieć, że istnieje coś takiego jak saga o Wiedźminie. Sapkowski sam (niejako) zawinił temu, że tzw. hype na książki, był niewielki, pomimo popularności samej gry.To już bym powiedziała prędzej, że mało kto by znał "Pieśń Lodu i Ognia", gdyby nie serial "Gra o Tron".
Dokładnie. Nie wykorzystał swojej szansy. Nie musiał w grę grać, ale zapoznać się z jej historią i wyjaśniać nieścisłości odnosząc się do treści w książkach już mógł. Tym sposobem zachęciłby wielu ludzi do swoich dzieł.Bardzo wielu fanów GoT zaczęło przygodę z serialem zupełnie nie wiedząc, iż istnieje w ogóle taka seria książek. Pisarz, R.R. Martin postanowił wykorzystać popularność tejże produkcji, aby dotrzeć do nowego grona czytelników. Zaś Sapkowski postanowił obrazić się na graczy, bo nie racząc nawet przez 5 minut wspomnieć, że istnieje coś takiego jak saga o Wiedźminie. Sapkowski sam (niejako) zawinił temu, że tzw. hype na książki, był niewielki, pomimo popularności samej gry.
Podejrzewam, że wyjaśnianie nieścisłości i błędów mogłoby zostać odebrane przez wielu jako "wiem lepiej a cedep popsuł".Nie musiał w grę grać, ale zapoznać się z jej historią i wyjaśniać nieścisłości odnosząc się do treści w książkach już mógł.
Czy (daję w spoiler, bo w oczy aż kole):"Gdyby nie oni <CDPR>, Wiedźmin do tej pory byłby tylko opowiadaniem opublikowanym w czasopiśmie"
- mieszkaj na zadupiu europy
- mów w języku którego nikt poza średniej wielkości krajem nie rozumie
- napisz dobrą książkę
- odnosi ona sukces w kraju
- poza granicami kraju powstaje biedatłumaczenie jednej książki na angielski, znane tylko tłumaczowi i jego najbliższej rodzinie
(...)
Między wierszami sugerujesz Pan, że AS puścił "żart" ale został niezrozumiany przez ogólny "motłoch internetu" i "zacofanych umysłowo" graczy?Wniosek. Żart, by był zrozumiany, musi być zwykle skierowany do osoby, która operuje na podobnym poziomie intelektualnym i emocjonalnym. Musi ona posiadać podobny zasób wiedzy i myśleć w podobny sposób.
Uderz w stół?Między wierszami sugerujesz Pan, że AS puścił "żart" ale został niezrozumiany przez ogólny "motłoch internetu" i "zacofanych umysłowo" graczy?