Ja co prawda nie jestem anty-fanem Sapkowskiego ale widzę to w czarnych kolorach bo "Krew Elfów" to najnudniejsza część sagi. Jak by to był "Chrzest Ognia" albo "Wieża Jaskółki" to co innego poprzeczka postawiona niebywale wysoko. Ale "Krew Elfów" kurcze, no nic za rok jak już wyjdzie następna część sagi to będzie się dopiero działo
Ale i tak trzymam kciuki, Sapkowski najlepszy. .


