bo parówki się gotuje mistrzuEndoplazmatyczny said:Czemu parówki są ofolijkowane? To tylko utrudnia ich obsługę i konsumpcję! To kolejne pytanie z Księgi Rzeczy Niewyjaśnionych, nie spam. Taki na przykład indykpol [czy jakoś tak] z tego zrezygnował - i tylko się wygodniej je! A i koszta produkcji niższe są zapewne.
Karesh said:bo parówki się gotuje mistrzuKaresh said:Czemu parówki są ofolijkowane? To tylko utrudnia ich obsługę i konsumpcję! To kolejne pytanie z Księgi Rzeczy Niewyjaśnionych, nie spam. Taki na przykład indykpol [czy jakoś tak] z tego zrezygnował - i tylko się wygodniej je! A i koszta produkcji niższe są zapewne.
Wieść niesie, że dawno, dawno temu, gdy nie było mikrofalówek, ludzie do podgrzewania potraw używali owalnych, metalowych przedmiotow, wypełnionych płynem róznego pochodzenia (wodą, olejem, stopionym masłem - w zależności od potrawy), które podgrzewane na wolnym ogniu (sic!), [przedmioty, nie płyny - tzn. płyny za pośrednictwem przedmiotów] , przenosząc energię cieplną na daną potrawę, pozwalały uzyskać efekt, jak oni to nazywali, "gorącego posiłku". Czasochłonna, wysoce niebezpieczna metoda, odeszła w zapomnienie na przełomie XX-XXI wieku, czy Wieku Informatyzacji i Mikrofalówki. Odtąd ww system przygotowywania potraw jest praktykowany jedynie wśród barbarzyńskich plemion rdzennej Ameryki Płd oraz w najbiedniejszych krajach III świata, gdzie energia elektryczna jest na kartki.
No widzisz, Ty podgrzewasz, a ja smażę, piekę, gotuję lub podgrzewam. Potrawa stygnąc nie tylko obniża swoją temperaturę, a więc kotleta nie wystarczy odgrzać - trzeba go na nowo przygotować! Można do kuchni podchodzić jak wspomniani tubylcy, ale można również potraktować źródło swojej energii z szacunkiem i kształcić swój kunszt przyrządzania.A folijki są na parówkach, bo coś musi im nadać ten kształt - pozostają, bo nikomu poza klientem nie chce się ich zdejmować.Taczcyzlagami said:Ja używam do podgrzewania Drobimexu mikrofalowki, wiec folia tylko przeszkadza.Encyklopedia gimnazjalisty, wyd. 6 poprawione, Warszawa 2080r.Wieść niesie, że dawno, dawno temu, gdy nie było mikrofalówek, ludzie do podgrzewania potraw używali owalnych, metalowych przedmiotow, wypełnionych płynem róznego pochodzenia (wodą, olejem, stopionym masłem - w zależności od potrawy), które podgrzewane na wolnym ogniu (sic!), [przedmioty, nie płyny - tzn. płyny za pośrednictwem przedmiotów] , przenosząc energię cieplną na daną potrawę, pozwalały uzyskać efekt, jak oni to nazywali, "gorącego posiłku". Czasochłonna, wysoce niebezpieczna metoda, odeszła w zapomnienie na przełomie XX-XXI wieku, czy Wieku Informatyzacji i Mikrofalówki. Odtąd ww system przygotowywania potraw jest praktykowany jedynie wśród barbarzyńskich plemion rdzennej Ameryki Płd oraz w najbiedniejszych krajach III świata, gdzie energia elektryczna jest na kartki.
Ba, ser żółty jak mi spleśniał w lodówce, to po roztopieniu był nawet lepszy.WjekTatarak said:Ja tak jak powyżej. Chociaż jeszcze kilka lat temu potrafiłem zrobić jajecznicę... Ale cóż... Studia zmieniają ludziTeraz nawet lekko spleśniały dżem potrafi być dobrym źródłem pożywienia... Wystarczy zdrapać to co "zue" z wierzchu i można konsumować dalej :teeth:
Aby obalić Twoją teorię zrobię zdjęcie parówki o parówkowatym kształcie, a bez folii.WjekTatarak said:A folijki są na parówkach, bo coś musi im nadać ten kształt - pozostają, bo nikomu poza klientem nie chce się ich zdejmować.
I tak wygra Kaczyński.WjekTatarak said:Dziś ogłoszono wyniki prawyborów w PO. Zwycięzcą został Bronisław Komorowski. Dobrze, czy źle? Czekam na opinie.
Tym razem nie wygra na pewnoFirnomir said:I tak wygra Kaczyński.Firnomir said:Dziś ogłoszono wyniki prawyborów w PO. Zwycięzcą został Bronisław Komorowski. Dobrze, czy źle? Czekam na opinie.![]()
Nie przekreślałabym go tak łatwoKaresh said:Tym razem nie wygra na pewnoKaresh said:I tak wygra Kaczyński.Karesh said:Dziś ogłoszono wyniki prawyborów w PO. Zwycięzcą został Bronisław Komorowski. Dobrze, czy źle? Czekam na opinie.![]()
![]()
Prędzej Lepper zostanie prezydentem, niestety.Iwona said:A na nieszczęście, kimś ten stołek obsadzić będzie trzeba, i patrzeć na te gębę i jej wpadki (bo te na pewno będą) następne 5 lat. Oby przynajmniej kampania była merytoryczna, a nie taka, jak zwykle...