Sens życia, filozofia, polityka, gospodarka

+
Status
Not open for further replies.
No to do meritum - kto tu popada w śmieszność - ja nazywając Jaruzelskiego hunwejbinem, czy Ty nazywając PRL Disneylandem

Yngh said:
Nie będzie to popularne stwierdzenie, ale taka jest prawda.

No to zobrazujmy tą prawdę, w sposób jaki być może, będzie bardziej zrozumiały - Heinrich Himmler i Amon Goth. Mogę ich porównywać, czy nie ?
Jeden odpowiada za śmierć milionów, a drugi "jedynie" ośmiu tysięcy (z czego "tylko" ok. 500 zabił osobiście). Pierwszy był "głównym architektem", natomiast drugi jedynie "rzemieślnikiem w podrzędnym zakładzie". Zbrodniarz światowy i zbrodniarz lokalny - PRAWIE nie sposób ich porównywać.

Już rozumiesz ?
 
A generała Augusto Pinochet i Jaruzelskiego można porównać?


http://www.historycy.org/index.php?showtopic=1482
Liczbę ofiar przewrotu i niewątpliwie dyktatorskich rządów junty ocenia się na 1500 do 3000 (najczęściej na 3000), w tym prezydent Allende

Chile miało swój Stadion Narodowy w Santiago de Chile, który stał się miejscem kaźni i represji tych, którzy byli przeciwko. Na stadionie dochodziło do gwałtów na studentkach.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Stan_wojenny_w_Polsce_1981-1983
Instytut Pamięci Narodowej oszacował liczbę ofiar śmiertelnych stanu wojennego (w okresie od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983), które poniosły śmierć (głównie śmiertelne postrzały i pobicia) podczas strajków i manifestacji na 56 osób.

Czyli PRL jest gorszy od kapitalistycznego kraju (w porównywalnym czasach) o około 2944 ofiary, czyli PRL miał zaledwie 1,8% kills zdobytych przez Chile. Ale wiadomo, kapitaliści są lepsi.
 
Nie, Fileemonie. Jakby Ci to wytłumaczyć - normalny kapitalistyczny kraj nie zabija swoich obywateli. A przeciętne (nie piszę "normalne", bo dziwnie by to brzmiało) komunistyczne dość często to robią.
W przytoczonych przez Ciebie przypadkach jedni i drudzy są źli. Nie ma gorszego. Wierzysz chyba, że życie ludzkie jest bezcenne? Tak się składa, że 56*nieskończoność=3000*nieskończoność. Z matmą nie wygrasz, bro. ;]
 
Pudla zostawiając z boku... ale wywiad zarobkowy często mają dobry...
http://www.pudelek.pl/artykul/39232/to_uraga_wszelkim_normom_etycznym/
Przeczytałam, bo zaintrygował mnie tytuł...

I tak...
Rutkowski. Hmm. Były detektyw, a teraz cholera wie co.
Szczuka. Pierwsza, naczelna feministka RP. Kobieta pokrzywdzona - wystarczy zobaczyć i posłuchać, co ona o tych biednych mężczyznach sądzi. Straszne. W życiorysie ani jednej wzmianki nt jakiegoś partnera, więc... całkiem możliwie, że ona innej orientacji. Ale ja nie o tym...

Nie wiem o czym dyskutowano w tym programie, ale dobór gości iście intrygujący. Zestawienie piękne. I może jeszcze Szuka miała się wypowiadać nt macierzyństwa w kontekście dziecka, które zginęło 2 miesiące temu?

Tak czy siak, Lis cienki jest - nie zapanował nad towarzystwem, pomijając już jego warsztat dziennikarski. I to wszystko za jedyne 92 tysiące tygodniowo... ktoś tu się chyba źle poczuł... albo takie dobre kontakty ma... drażni mnie coś takiego - zarobki nieadekwatne do wykonywanej pracy. Bo żadna praca w TV nie jest moim zdaniem warta 4,4mln zł rocznie.
To nie Hollywood.
 
Nieadekwatność wynagrodzeń do wykonywanej pracy to temat bardzo szeroki,
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/604852,bajonskie_zarobki_i_super_odprawy_w_polkomtelu.html
"Kluczowa kadra jednostki dominującej" zarobiła w 2011 r. 39,8 mln zł - wynika ze sprawozdania spółki.
...
Ta kwota wynagrodzeń jest ... mniej więcej trzy razy wyższa od zarobków zarządów w porównywalnych spółkach giełdowych.

A jeszcze ciekawsza jest koncepcja tzw. złotych spadochronów:
W kilku niezależnych źródłach "PB" uzyskał też informację o podwojeniu tzw. złotych spadochronów, czyli odpraw po zakończeniu pracy w Polkomtelu. Dla byłego wiceprezesa spółki taka wypłata wyniosła 7 mln zł.

Słucham właśnie RMF Depeche Mode, gdzie właśnie leciała piosenka
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mCNBObnj5QI
takie ładne podsumowanie.
 
iwonex said:
Tak czy siak, Lis cienki jest - nie zapanował nad towarzystwem, pomijając już jego warsztat dziennikarski. I to wszystko za jedyne 92 tysiące tygodniowo... ktoś tu się chyba źle poczuł... albo takie dobre kontakty ma... drażni mnie coś takiego - zarobki nieadekwatne do wykonywanej pracy. Bo żadna praca w TV nie jest moim zdaniem warta 4,4mln zł rocznie.
To nie Hollywood.

A dodać trzeba, że niejaki Lis ma bardzo "wysublimowane" podejście do swoich widzów:

http://www.youtube.com/watch?v=qmkEmNWP0ug&feature=related
 
A jakie ma mieć podejście?
http://www.rp.pl/artykul/19,852454-Degradacja-Polski-powiatowej.html

Planowane jest zamknięcie co trzeciego sądu i co dwunastej szkoły. Powstaje kulturalna i gospodarcza pustynia

...Powiatowe elity się kurczą. Życie państwa koncentruje się w zaledwie kilku aglomeracjach.
...

– Takie cięcia to degradacja lokalnych środowisk, podcinanie im korzeni – mówi prof. Julian Auleytner, prezes Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej.

– Po 1989 roku Polska przyjęła model silnie scentralizowanej i skoncentrowanej władzy. Zaniedbano inwestycje infrastrukturalne, które pozwalałyby na zrównoważony rozwój kraju.

Gdzie są intelektualne elity tego kraju? Ich już nie ma w Polsce. Obowiązuje selekcja negatywna, zostają najgłupsi, najmniej zaradni. A rządzą nami najgorsi z nich.
Poza tym, w dzisiejszych czasach, przeciętny telewidz reprezentuje znacznie niższy poziom od przeciętnego internauty. A o poziomie internatów można wyrobić sobie zdanie czytając onet,czy forum the witcher.
 
http://wyborcza.pl/1,75480,11440328,Kancelarie_przeszukuja_siec__by_znalezc_piratow.html
Takie tam. Nie trzeba komentować. Wystarczy przeczytać i uświadomić sobie, że żyjemy w kraju, w którym nie tłumaczy się obywatelowi jego praw (w gimnazjach powinny być wg mnie specjalne zajęcia) ponieważ niezaznajomionego z danym tematem łatwiej jest wydymać.
 
A jakie ma mieć podejście?

Nie ma to jak nazywać własnych widzów (dzięki którym zarabia się pieniążki) baranami, chamami, głupkami itp. Aż ciśnie się pytanie - i kto tu jest cham i prostak.
Niemniej trochę szkoda, że nie poszedł dalej (choć powody rozumiem) i nie dodał jak określić twórcę programów dla takiej widowni, który sam przyznaje, iż czyni wszystko aby się jej przypodobać. Interesującym może być też nazwanie samego programu mającego taką (wedle słów jego autora) widownię.
A to wszystko oczywiście w kontekście zarobków tego pa... tfu chama, bo analizy tyczące upadku intelektualnego narodu zostawiam dziś wszelkim Lisom tego świata.

Coś jednak przyznam, zaintrygowało mnie odrobinę w Twojej wypowiedzi:
A o poziomie internatów można wyrobić sobie zdanie czytając onet,czy forum the witcher.
I tu powstaje pytanie - jakież zdanie wyrobić sobie można na temat poziomu internautów z forum - the witcher ?
 
Ciekaw jestem jak tam nasza społeczność forumowa ustosunkowała się do obecnej reformy emerytalnej, która zapewne obejmie w pełnym wymiarze większość naszej braci.

MrranBuka said:
Ja sobie właśnie wyrobiłam. To zgraja bezmyślnych hejterów.

"Przyganiał kocioł garnkowi".
 
IwaN said:
Ciekaw jestem jak tam nasza społeczność forumowa ustosunkowała się do obecnej reformy emerytalnej, która zapewne obejmie w pełnym wymiarze większość naszej braci.

Nie jestem ostatnio fanką PO&co. Za dużo czasu spędziłam przez ostatnie miesiące organizując protesty przeciwko ACTA (dlatego m.in. mnie nie było na forum), ale akurat jeśli chodzi i wydłużenie wieku emerytalnego, to generalnie jestem na tak.

Może nie wszystkie szczegóły są całkowicie w zgodzie z moimi wizjami, ale ogólnie uważam, że owszem, ludzie żyją coraz dłużej i, owszem, coraz dłużej MOGĄ pracować. A to, co ja będę w stanie robić w wieku lat 67-miu nie ma się nijak do tego, co może moja babcia.
 
Status
Not open for further replies.
Top Bottom