Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Sens życia, filozofia, polityka, gospodarka

+
Status
Not open for further replies.
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 403
  • 404
  • 405
  • 406
  • 407
  • …

    Go to page

  • 828
Next
First Prev 405 of 828

Go to page

Next Last
sserek

sserek

Mentor
#8,081
Aug 1, 2013
undomiel9 said:
Kościół robi jeden błąd z pewnością: kostnieje. Nie ma mądrego pomysłu, jak działać postępowo bez jednoczesnego przyzwalania na ogólne rozpasanie.
Click to expand...
Które (rozpasanie) tyczy się też Kościoła.
 
genNighty

genNighty

Mentor
#8,082
Aug 1, 2013
Ależ proszę rogiej moderacji, takie rozmowy to w temacie o sensie życia :D
 
sserek

sserek

Mentor
#8,083
Aug 1, 2013
Cicho siedź. W końcu można legalnie pospamować w złym dziale.
 
genNighty

genNighty

Mentor
#8,084
Aug 1, 2013
ser-ekxD said:
Cicho siedź. W końcu można legalnie pospamować w złym dziale.
Click to expand...
Gratuluję, wygrałeś Internet.

 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#8,085
Aug 1, 2013
undomiel9 said:
Ale moment, jak księża sobie to zrobili?
KK w Polsce, mam wrażenie, nie był budowany na lekcjach religii i w kościele tylko, ale w domu przede wszystkim.(...)
Click to expand...
Zaniedbując naukę i pracę u podstaw. Który tzw. przeciętny katolik ma jakie takie pojęcie o dogmatach własnej wiary? Że o ich przestrzeganiu nie wspomnę? Jaki jest poziom debat teologicznych w polskim KK? Jak wielka jest arogancja oficjeli i purpuratów? Od lat o tym mówią m.in. Bartoś i Obirek. O tym, że w Polsce jest miejsce dla katolicyzmu ludowego, dla obrzędów, rytuałów, masowych imprez. Nie rozmawia się o problemach. O systemowym ukrywaniu pedofilii, o udziale KK w polityce, o roli księży w masakrze w Ruandzie, chociażby (polecam niezmienne Dzisiaj narysujemy śmierć Tochmana z pytaniami do Hosera, na które dotąd nie odpowiedział). Skoro ludzie, którzy mienią się być duchowymi przywódcami mają tyle za uszami, to czego oczekiwać od szeregowych wiernych?
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#8,086
Aug 1, 2013
zi3lona said:
Zaniedbując naukę i pracę u podstaw. Który tzw. przeciętny katolik ma jakie takie pojęcie o dogmatach własnej wiary? Że o ich przestrzeganiu nie wspomnę? Jaki jest poziom debat teologicznych w polskim KK? Jak wielka jest arogancja oficjeli i purpuratów? Od lat o tym mówią m.in. Bartoś i Obirek. O tym, że w Polsce jest miejsce dla katolicyzmu ludowego, dla obrzędów, rytuałów, masowych imprez. Nie rozmawia się o problemach. O systemowym ukrywaniu pedofilii, o udziale KK w polityce, o roli księży w masakrze w Ruandzie, chociażby (polecam niezmienne Dzisiaj narysujemy śmierć Tochmana z pytaniami do Hosera, na które dotąd nie odpowiedział). Skoro ludzie, którzy mienią się być duchowymi przywódcami mają tyle za uszami, to czego oczekiwać od szeregowych wiernych?
Click to expand...
Ale pamiętasz, że ja w dalszym ciągu neguję KK jako instytucję? Przedstawiam tylko problemy, z którymi się obecnie kościół boryka, jak i każda inna zinstytucjonalizowana religia chrześcijańska będąca świadkiem odpływu wiernych.
Bo wiara ludziom przeszkadza w życiu coraz bardziej po prostu.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#8,087
Aug 1, 2013
A to się nie zrozumiałyśmy, wobec tego :D Bo zakładałam, że skoro uczestniczysz w uroczystościach itepe, to się utożsamiasz. Mój błąd :p

E:
Obejrzałam swojego pendrajwa i nie ma tam żadnego znaczka, to jakaś ściema ;p
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#8,088
Aug 1, 2013
robert70r said:
O tak! Bo ci młodzi wtedy, ludzie chcieli osiągnąć coś wielkiego, coś, co wydawało się z góry niemożliwe i od razu skazane na niepowodzenie.
Wytrzymali 63 dni. I choćby za to należy się tym, którzy przeżyli, szacunek. Za to, że w ogóle się odważyli.
Potem, komplikacje polityczne wykrzywiły ten obraz. Wielokrotnie.
Tym ludziom, należy się ukłon. Zawsze.
Niezależnie od opcji politycznej.
Click to expand...
Otóż to.
Odwaga to jedyna cnota, której nie można udawać; a ponieważ, w pełni zgadzam się tu z cesarzem - szacunek się należy.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#8,089
Aug 1, 2013
Hmm, ale ja odróżniam taki bogoojczyźniany patriotyzm, że na sztandary, barykady i My Naród Polski, co to umęczony i biedny jest przez sąsiadów, a w ogóle to spiseq, spiseq (którego nie znoszę) od bycia przykładnym obywatelem państwa, który płaci podatki, nie kombinuje, nie śmieci, sprząta psie kupy, przestrzega przepisów na drodze i rzetelnie pracuje (plus cała masa innych życiowych spraw, które ten patriotyzm od ginięcia za ojczyznę odsuwa na bok). Jeżeli to drugie jest patriotyzmem, to zdecydowanie lubię i popieram. Natomiast umieranie za ideę, czy kawałek ziemi jest dla mnie jednak skrajnie nierozsądne. A już wychowywanie dzieci w tym duchu uważam za naprawdę złe. Ale to mój prywatny fijoł (dlatego mam bardzo ambiwalentne odczucia co do Muzeum Powstania). Ja tam wolałabym, żeby w czasie wojny wszyscy ludzie się wypięli i pokazali politykom, gdzie mają ich miazmaty na temat tego kogo i za co należy zabijać.
Click to expand...
Cóż, na pewno są grupy, którym taki model "państwa" by się bardzo spodobał. Mianowicie to idealny system dla nacjonalistów, fanatyków i innych zorganizowanych, zjednoczonych wokół jakichś idei radykałów z tej "drugiej strony" (tu sobie wpisz, kto to jest), ponieważ takie "państwo" zostałoby przez nich zdeptane. Niezależnie od czego wywodzisz patriotyzm, pewien stopień takiego zjednoczenia jest niezbędny, zwłaszcza w okresach kryzysu. Nie piszę tego jako ktoś, kto wpisuje się w jakiś pseudo-model bogoojczyźnianego, wymachującego krzyżem i flagą Ciemnogrodzianina. Przeciwnie, w ogóle nie biorę udziału w uroczystościach państwowych, nie wywieszam flagi, jestem ateistą i zwolennikiem państwa świeckiego, popieram szeroki zakres wolności, jestem bardzo egoistyczny i często cyniczny, nie znoszę patriotyzmu pokazowego, smoleńskiego itp. Historię znam przyzwoicie, ale nie ciskam na lewo i prawo zaborami, powstaniami czy Katyniami. Mimo to, nie mam wątpliwości, po której stronie stanąłbym w razie konfliktu i uważam, że patriotyzm jest wtedy bardzo przydatny, natomiast ostatnie zdanie z zacytowanego fragmentu jest tak naiwne, że aż nie wiem, jak je skomentować.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#8,090
Aug 1, 2013
Ależ ja wiem, że to nierealne i naiwne. Tylko naprawdę nie mam ochoty brać udziału w zabijaniu tylko dlatego, że gdzieś nie dogadali się jacyś politycy. Życie mojej rodziny, przyjaciół i moje jest dla mnie ważniejsze, niż abstrakcyjna idea bycia narodem. W razie konfliktu (mam nadzieję, że taki już nigdy nie nastąpi) opcja najlepsza, z mojego punktu widzenia, to pakować manatki i wyjeżdżać. Wolę mieć rodzinę w komplecie, niż wspomnienie, że bohatersko zginęli, serio.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#8,091
Aug 1, 2013
W razie konfliktu (mam nadzieję, że taki już nigdy nie nastąpi) opcja najlepsza,z mojego punktu widzenia, to pakować manatki i wyjeżdżać. Wolę mieć rodzinę w komplecie, niż wspomnienie, że bohatersko zginęli, serio.
Click to expand...
Tego Ci nie wypominam i w ogóle się nie dziwię. Szczerze, to bardziej podejrzliwy jestem wobec tych, którzy głośno ogłaszają, jacy to oni byliby bohaterscy, gdyby przyszło co do czego ;)/>. Trochę to zabawne, jak łatwo niektórym przychodzą takie zapewnienia. Zupełnie jakby doskonale wiedzieli, jak by się zachowali w takiej, jakby nie patrzeć, mało typowej sytuacji. W każdym razie wg mnie nie ma co się mamić (a przynajmniej nie powinna robić tego tak inteligentna osoba), że w przyszłości, przynajmniej tej jako-tako przewidywalnej (kto wie, jaka będzie ludzkość za 10 tys. lat i czy w ogóle "będzie"?), konfliktów nie będzie czy liczyć na to, że oto nagle wszyscy dokonają masowego aktu obywatelskiego nieposłuszeństwa (podczas wojny użyto by innego określenia). W tym przypadku można mówić tylko o częstotliwości i proporcjach. Na pewno nie o całkowitym zaprzestaniu, no chyba że rozmawiamy w kategoriach czysto abstrakcyjnych, bez odniesienia do rzeczywistości.
 
P

Polliver

Rookie
#8,092
Aug 1, 2013
Ok, dwie sprawy ode mnie na dzisiaj:

1. Jak by wyglądała pierwsza faza inwazji wojsk rosyjskich na Polskę: nie było by żadnych czołgów, ani piechurów na ziemi polskiej. Najbardziej destruktywny dla Polski będą bombardowania i ataki rakietowe. I to na skalę totalną. I tak aż zniszczą wszystko co się da, a mają czym. Trochę smutna wizja, zwłaszcza że nasz sprzęt przeciwlotniczy pierwszej młodości już nie jest :(/>

2. Właśnie dostałem, że się tak wyrażę 3 sztuki w facjatę. Już tłumaczę jak. Kolega miało do mnie problem o jakąś błachostkę i oczywiście zaczął mnie zwyzywać. Oczywiście jako że jestem raczej spokojny ignoruje takie prowokacje. Kolega niestety dalej swoje powiedziałem, żeby się odwalił, no ale ten z pięściami. Powiedziałem mu, żeby dawał, bronić się nie będę. A ten imbecyl co zrobił oczywiście, że zaczął prać, ehh. Nie powiem, wytrzymały jestem i przyjąłem to bez żadnych konsekwencji (no może teraz trochę spuchło), ale opanowałem swoją złość i mu nie oddałem. Oczywiście reszta zgromadzonych nas rozdzieliła.

Takie już mam zasady, lepiej unikać kłopotów, pięści lepiej nigdy nigdzie nie pchać, bo konsekwencje mogą być różne.
Jeszcze jedna, rzecz mnie zastanowiła, skąd się biorą tacy ludzie, a powiem, że to nie pierwszy jego raz, żeby do ludzi startował.
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#8,093
Aug 1, 2013
Polliver said:
1. Jak by wyglądała pierwsza faza inwazji wojsk rosyjskich na Polskę: nie było by żadnych czołgów, ani piechurów na ziemi polskiej. Najbardziej destruktywny dla Polski będą bombardowania i ataki rakietowe. I to na skalę totalną. I tak aż zniszczą wszystko co się da, a mają czym. Trochę smutna wizja, zwłaszcza że nasz sprzęt przeciwlotniczy pierwszej młodości już nie jest :(/>/>/>
Click to expand...
OPL to faktycznie złom, ale podobnie jest z ruskimi jeśli chodzi o bombardowanie i ostrzał, a samym tym wojny wygrać się nie da.

Polliver said:
2. Właśnie dostałem, że się tak wyrażę 3 sztuki w facjatę. Już tłumaczę jak. Kolega miało do mnie problem o jakąś błachostkę i oczywiście zaczął mnie zwyzywać. Oczywiście jako że jestem raczej spokojny ignoruje takie prowokacje. Kolega niestety dalej swoje powiedziałem, żeby się odwalił, no ale ten z pięściami. Powiedziałem mu, żeby dawał, bronić się nie będę. A ten imbecyl co zrobił oczywiście, że zaczął prać, ehh. Nie powiem, wytrzymały jestem i przyjąłem to bez żadnych konsekwencji (no może teraz trochę spuchło), ale opanowałem swoją złość i mu nie oddałem. Oczywiście reszta zgromadzonych nas rozdzieliła.

Takie już mam zasady, lepiej unikać kłopotów, pięści lepiej nigdy nigdzie nie pchać, bo konsekwencje mogą być różne.
Jeszcze jedna, rzecz mnie zastanowiła, skąd się biorą tacy ludzie, a powiem, że to nie pierwszy jego raz, żeby do ludzi startował.
Click to expand...
No faktycznie, masz zasady; tylko jakie ... dałeś sobie obić mordę i to jeszcze nie broniąc się, a nawet zachęcając przeciwnika - tylko "pogratulować"!
A co do wytrzymałości - nie Ty wytrzymały, tylko "kolega" "patałach".
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#8,094
Aug 1, 2013
Zachowanie tego kolegi świadczy o nim samym i to jak najgorzej. Trudniej jest nie dać się sprowokować, niż strzelić kogoś w pysk.
 
P

Parachrist

Rookie
#8,095
Aug 1, 2013
nickstone said:
A co do wytrzymałości - nie Ty wytrzymały, tylko "kolega" "patałach".
Click to expand...
Jak to mówią nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni, czy jakoś tak. Polliver skąd ty bierzesz takich "kolegów", już lepszy wróg(przynajmniej wiadomo czego się spodziewać) niż taki kumpel. Stoickiego spokoju gratuluję, ja bym nie wytrzymał. Myślałem, że zasada drugiego policzka to tylko taka metafora. Też jestem przeciwnikiem przemocy, ale kiedy ktoś na mnie napada to inna sytuacja.
 
P

Polliver

Rookie
#8,096
Aug 1, 2013
Parachrist said:
Jak to mówią nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni, czy jakoś tak. Polliver skąd ty bierzesz takich "kolegów", już lepszy wróg(przynajmniej wiadomo czego się spodziewać) niż taki kumpel. Stoickiego spokoju gratuluję, ja bym nie wytrzymał. Myślałem, że zasada drugiego policzka to tylko taka metafora. Też jestem przeciwnikiem przemocy, ale kiedy ktoś na mnie napada to inna sytuacja.
Click to expand...
Przede wszystkim to wiedziałem, że prędzej czy później i tak nas rodzielą więc i tak bym nie nie zatłukł. "Kolega" też jakimś rogalem nie jest (właściwie to nie wiem z czym do kogo on staruję, trochę lepiej od niego zbudowany jestem), no ale ten "typ już tak ma". A znajomość z nim to tylko ze starej szkoły, tyle.
 
wisielec

wisielec

Forum veteran
#8,097
Aug 2, 2013
zi3lona said:
Ależ ja wiem, że to nierealne i naiwne. Tylko naprawdę nie mam ochoty brać udziału w zabijaniu tylko dlatego, że gdzieś nie dogadali się jacyś politycy. Życie mojej rodziny, przyjaciół i moje jest dla mnie ważniejsze, niż abstrakcyjna idea bycia narodem. W razie konfliktu (mam nadzieję, że taki już nigdy nie nastąpi) opcja najlepsza, z mojego punktu widzenia, to pakować manatki i wyjeżdżać. Wolę mieć rodzinę w komplecie, niż wspomnienie, że bohatersko zginęli, serio.
Click to expand...
Problem w tym, ze często najeźdźca nie dyskryminuje, a i wyjechać jakoś mu się nie widzi zezwolić. Czasem się po prostu nie da. Nie można. Nie wolno. Kiedy widzisz jak podstawowe PRAWA i WOLNOŚCI człowieka są deptane i uważane za nic trzeba się postawić.
"by zło triumfowało wystarczy aby dobrzy ludzie byli bezczynni" parafrazując E. Burke'go.
Powiem jeszcze, że zdolny byłbym umierać za kraj i wartości, nie za politykę czy "narodowość" czy "nacjonalizm". Polska to wyjątkowy kraj i cholernie mi smutno gdy się spłyca wartości i pewne kulturowo zakorzenione prawdy. Wiele lat temu kraj nasz był ostoją dla myślicieli, innowierców, ideologów i im podobnych. Kiedy w europie szalały pasma prześladowań u nas każdy mógł znaleźć schronienie.

Mamy swoją tożsamość, chciałbym aby tak pozostało. Nie musimy zmieniać się pod każdym względem by być bardzeij ŚWIATOWI, europejscy. Polaków zniszczyć się nie da, jesteśmy na to odporni jak karaluchy. Ale ktos chyba wpadł na znakomity pomysł aby nas wykorzenić. Niszczyć naszą odrębność od kołyski. Nie siłą, obietnicą i ułudą, kłamstwem nawet.

Nie uważam, że mamy się czego wstydzić. Nie my pisaliśmy historię ale żyjemy z jej konsekwencjami. Nie możemy jej negować, ośmieszać czy zakłamywać. I nie można dawać nami pomiatać i lekceważyć.

Już ponad 10 lat dostawiam na kartkach wyborczych dodatkową pozycję na liście wyborczej - Jan III Sobieski. Spełniam obowiązek nieposłuszeństwa obywatelskiego. Nie cierpię tekstów pokroju "po co mam głosować skoro to i tak nic nie zmieni". No właśnie, DLATEGO, się nic nie zmieni... Żeby nie było - głosowanie to tylko przykład, zasadę można rozciągnąć na wiele płaszczyzn naszego życia.

Kościół to osobny rozdział. Kościoła nie potrzebuję, ale w boga/bogów wierzę. Czasami tak jest, że człowiek albo dostrzega pewien wzór w gobelinie, albo nie. Kościół imo został storzony aby szerzyć dobrą ideę, same założenia są prawidłowe, kuje się kręgosłup moralny poprzez takie nauki. Czy historie nam przekazywane są autentyczne? Moim zdaniem są przekręcone, zmienione i dopasowane do późniejszych zapędów w wyścigu o władzę.
Np taka ciekawostka - przybywają kosmici, zupełnie obca fizjologia i wygląd, mają innego boga, inną "biblię". Co wtedy? Co ze "stworzeniem na swoje podobieństwo"? Czyli wszystkie inne istoty są od diabła? Elitaryzm w wierze (jakiejkolwiek) zawsze mnie odpychał. Ale nie czynił mnie ateistą.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#8,098
Aug 2, 2013
wisielec said:
Problem w tym, ze często najeźdźca nie dyskryminuje, a i wyjechać jakoś mu się nie widzi zezwolić. Czasem się po prostu nie da. Nie można. Nie wolno. Kiedy widzisz jak podstawowe PRAWA i WOLNOŚCI człowieka są deptane i uważane za nic trzeba się postawić.
(...)
Click to expand...
Tu się diametralnie różnimy. Dla mnie życie najbliższej rodziny i przyjaciół jest ważniejsze od walki za ideę, która wiąże się głównie z tym, że urodziłam się w Polsce a nie w Niemczech, powiedzmy. Przypadek, splot różnych okoliczności. Uważam, że należy mieć wiedzę o kulturze, języku itepe, znać historię i ogólnie "ogarniać", ale nie są to wartości, za które, w moim odczuciu, warto stracić życie. To tylko wiedza i kapitał kulturowy, gdybym urodziła się w innym miejscu, miałabym inną wiedzę i inny kapitał. Nie mają one dla mnie wartości bezwzględnej, w przeciwieństwie do wartości jaką przypisuję ludzkiemu życiu. Nie lubię też pisania o tym, jakim to Polacy są wyjątkowym narodem na tle innych, bo - dla mnie - jest to tylko wyraz kompleksów i poczucia niższości. Mogę mówić o konkretnych ludziach, którzy są wyjątkowi, ale nie o jakimś mitycznym narodzie (co określa przynależność do danego narodu, swoją drogą?, miejsce zamieszkania, paszport, linia genealogiczna?, dla mnie jest pojęcie archaiczne, wolę mówić o czymś w rodzaju wspólnoty kulturowej, chociażby).
 
P

Polliver

Rookie
#8,099
Aug 2, 2013
wisielec said:
Np taka ciekawostka - przybywają kosmici, zupełnie obca fizjologia i wygląd, mają innego boga, inną "biblię". Co wtedy? Co ze "stworzeniem na swoje podobieństwo"? Czyli wszystkie inne istoty są od diabła? Elitaryzm w wierze (jakiejkolwiek) zawsze mnie odpychał. Ale nie czynił mnie ateistą.
Click to expand...
Twoja wypowiedź pachnie Danikenem :)
 
F

Firnomir

Forum veteran
#8,100
Aug 4, 2013
zi3lona said:
Tu się diametralnie różnimy. Dla mnie życie najbliższej rodziny i przyjaciół jest ważniejsze od walki za ideę, która wiąże się głównie z tym, że urodziłam się w Polsce a nie w Niemczech, powiedzmy. Przypadek, splot różnych okoliczności. Uważam, że należy mieć wiedzę o kulturze, języku itepe, znać historię i ogólnie "ogarniać", ale nie są to wartości, za które, w moim odczuciu, warto stracić życie. To tylko wiedza i kapitał kulturowy, gdybym urodziła się w innym miejscu, miałabym inną wiedzę i inny kapitał. Nie mają one dla mnie wartości bezwzględnej, w przeciwieństwie do wartości jaką przypisuję ludzkiemu życiu. Nie lubię też pisania o tym, jakim to Polacy są wyjątkowym narodem na tle innych, bo - dla mnie - jest to tylko wyraz kompleksów i poczucia niższości. Mogę mówić o konkretnych ludziach, którzy są wyjątkowi, ale nie o jakimś mitycznym narodzie (co określa przynależność do danego narodu, swoją drogą?, miejsce zamieszkania, paszport, linia genealogiczna?, dla mnie jest pojęcie archaiczne, wolę mówić o czymś w rodzaju wspólnoty kulturowej, chociażby).
Click to expand...
Tak bardzo się zgadzam.

A co do memu "Polacy - naród wyjątkowy" i jemu pokrewnych, to zawsze mnie one strasznie irytowały. Raz, że każdy naród ma swoją w pełni unikalną historię, tradycję etc. (wszak to warunek konieczny bycia narodem - odrębność), a dwa - sugeruje, iż w jakiś nadnaturalny sposób także współcześni mogą się szczycić tym, co zrobili x lat temu ludzie mówiący bardzo podobnym językiem. (dumę z dziadka-powstańca jestem jeszcze w stanie zrozumieć, choć to wciąż nieco dziecinne, ale dumę z historii narodu? hej, nie było Cię tam) Z resztą, samego pojęcia narodu też nie lubię, aczkolwiek z innych powodów niż zi3lona. Mam go po prostu za twór sztuczny, sposób na wprowadzanie niepotrzebnych podziałów i ułatwienie kategoryzowania ludzi. (z reguły w opozycji swój/obcy, dobry/zły, przyjaciel/wróg) O wiele mi bliżej do Niemca czy Japończyka o podobnych poglądach, doświadczeniach, gustach etc. niż do Polaka, z którym łączy mnie jedynie kraj zamieszkania, język i ta część kapitału kulturowego, którą dziedziczymy niejako przymusowo. Bo reszta, ta którą zdobywamy sami, jest imho o wiele ważniejsza i to ona definiuje człowieka.
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 403
  • 404
  • 405
  • 406
  • 407
  • …

    Go to page

  • 828
Next
First Prev 405 of 828

Go to page

Next Last
Status
Not open for further replies.
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.