Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Sens życia, filozofia, polityka, gospodarka

+
Status
Not open for further replies.
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 457
  • 458
  • 459
  • 460
  • 461
  • …

    Go to page

  • 828
Next
First Prev 459 of 828

Go to page

Next Last
M

Myszokotka

Forum veteran
#9,161
Nov 1, 2013
Firnomir said:
Bo ja wspominam klasy 1-3 jako takie totalne przedszkole, w którym dużo więcej bawi się na dywaniku niż robi coś innego.
Click to expand...
Jako przedstawicielka dzieciaków się wtrącę - oj, teraz to już tak nie wygląda. U mnie w klasach 1-3 były normalne lekcje, siedzenie w ławce 45 minut i pisanie w zeszytach, jedyne co się potem zmieniło, to to, że weszły nowe przedmioty i trochę trudniejsze zagadnienia.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#9,162
Nov 1, 2013
@Fir - wiesz, ja też rozmawiałam z nauczycielką LO, bardzo przeze mnie zresztą lubianą. I ona też nie widzi nic złego w obowiązku szkolnym dla 6-latków. Wiesz, jaki argument podała? "Jak ja do szkoły chodziłam, to były wychodki na podwórku i zimą trzeba tam było latać za potrzebą. I jakoś żyję!".
Mam komentować to czy nie muszę?

Przewodniczący Komitetu Pedagogicznego PAN: http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2013/10/10-faktow-manipulowania-przez-men.html (jak poczytasz wcześniejsze publikacje, to znajdziesz informacje o stanowisku PAN ogólnie. I o apelach z ich strony do MEN. Bez odzewu, niestety)

Guardian o stanowisku m.in. brytyjskich naukowców: http://www.theguardian.com/education/2013/sep/12/early-years-schooling-damaging-wellbeing . Jeden z wielu artykułów, ten akurat pierwszy wpadł mi w oko teraz, były lepsze.

Stowarzyszenie Elbanowskich wydało raport o stanie szkół w roku 2012/2013 - tam masz ogromną ilość przykładów ze szkół, jak to wygląda. Niedawno poleciał artykuł w tokfm (GW) o tym, jak dyrektorzy bodaj trzech wymienionych w raporcie szkół chcą Elbanowskich pozwać za szkalowanie imienia ich placówek. Wiesz, jak argumentowali? "To nieprawda, co Elbanowski powiedział, że w szkole nie ma dywanika! Dywanika nie ma, bo nie mamy jeszcze pieniędzy na zakup, ale jak znajdziemy środki, to będzie!" - czy tylko mi się to kojarzy z "Misiem"? I to nie są przekłamania z nauką 45 minut w ławce. Dyspozycje MEN są tak mgliste (a wymagania osiągnięć dzieci po roku już z kolei bardzo konkretne), że nauczyciele tak w efekcie robią. To raz. Dwa: masz rację, program nauczania jest w pewnych aspektach zinfantylizowany, ale z kolei w innych - za trudny dla 6-latka. Polecam opracowania pani Dziamskiej na ten temat.

I dalej jeszcze: dlaczego tego nie można było na powrót dać do przedszkoli, Fir? Przecież ja sama jestem pewna, że moje dziecko sobie mentalnie z wiedzą poradzi i będzie chciało ją chłonąć. Ale emocjonalnie 6-latek trudniej zniesie to, co 7-latek da radę. Rok różnicy to jest ogromnie dużo!

Błąd robisz gimnazjami, a nawet dwa:
1. dzieci nie będą do 18 roku życia w jednym budynku, od 16 lat byłoby LO, inna szkoła - jak dawniej.
2. gimnazjum to jest sztuczny twór: po 6 latach nauki nowi nauczyciele, nowe realia, nowe techniki. Kiedy był system 1-8 to dziecko prowadzili Ci sami nauczyciele, którzy je znali, jego możliwości - w znaczeniu pozytywów i negatywów. Teraz w jednym z najtrudniejszych etapów dorastania, najbardziej buntogennym, nastolatek jest rzucony do nowej grupy i nauczycieli, którzy go nie znają i nie zdążą poznać. Gdzie autorytet? Wszystko leży.

Mówiąc najogólniej: rząd dał mi zero powodów, żeby im ufać. Dobro dziecka jest na ostatnim miejscu w tej rozgrywce, dzięki której grubą kasę biorą chociażby autorzy co rok nowych podręczników.
Edukacja w tym kraju jest w fatalnym stanie - na uczelnie trafiają wtórni analfabeci, to pokłosie gimnazjum i nowej matury.

I bardzo dobrze, że się przy okazji 6-latków o tym zaczęło głośno mówić. Bardzo dobrze. Od czegoś trzeba zacząć. Ale na pewno nie od pchania półtora rocznika w 2014 do ciasnych klas na trzy zmiany.

A z Komorowskim to chodziło referenda samorządowe i sytuację, w której do głosowania wcześniej szło 100% mieszkańców. Wtedy referendum jest wiążące przy takiej samej grupie uczestników. Tak, wiem, scenariusz nierealny. Ale już gdyby 70% wyborców głosowało w wyborach, to odwołać mogłaby tylko taka sama ilość uczestników referendum.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#9,163
Nov 1, 2013
Słuchałam tej audycji w TOKu i odniosłam nieco inne wrażenie, ale ja nie o tym w zasadzie.
Bo też pamiętam inną audycję z tego radia, właśnie o edukacji sześciolatków. Przywoływano w niej badania z Singapuru, zdaje się (tu może być nieco mętnie, bo temat nie był aż tak ważny dla mnie), ale sedno sprawy było takie, że robiono badania teraz już młodzieży, która piętnaście-czternaście lat temu szła do szkoły w wieku lat sześciu. Okazało się, że ich umiejętności społeczne są znacznie gorsze, niż pokoleń poprzednich. Powiązano to właśnie z tym obowiązkiem szkolnym, nie pamiętam jak i przyznam, że niespecjalnie teraz mam czas szukać, ale też wydaje mi się, że takie reformy wprowadzać najlepiej ucząc się na błędach innych krajów. A czas pokazuje, że może to jednak nie jest najlepszy pomysł i warto się co najmniej wstrzymać i poobserwować efekty u nich.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#9,164
Nov 1, 2013
Audycji w TOK nie słyszałam, czytałam relację na łamach GW-owego portalu i nóż mi się w kieszeni otwierał, kiedy to pod nagłówkiem "Sprawdziliśmy doniesienia z raportu Elbanowskich" wyczytałam, że nikt niczego nie sprawdził, tylko kilku dyrektorów było dotkniętych treścią zarzutów rodziców pod swoim adresem i zapowiadało pozwy sądowe, po czym przyznawali po kolei, że dywanu nie ma, placu zabaw nie ma, a w świetlicy jest tyle a tyle miejsca (wychodziło na 1 dziecko mniej, niż jest oblig dla więźniów), a na czwartej stronie wytłuszczonych nagłówków znalazł się akapit, że "pani Elbanowska w komentarzu na te wypowiedzi uśmiechnęła się..." i dalej trzy obowiązkowe, rozmydlone zdania.
Pisałam tu już o mediach w innym kontekście, powtarzać się nie będę, ale uważam, że każdy myślący człowiek sobie wszystko stosownie wyczyta. Pytanie, ilu tych myślących.

To, o czym piszesz odnośnie Singapuru mnie w ogóle nie dziwi, bo m.in. i o tym w Guardianie było (nie wiem, czy akurat tam w linku) - że już teraz wiadomo, że dzieci uczone wcześniej i szybciej owszem, doganiają starsze roczniki, ale za to potem rozwój staje niemal w miejscu i jest gorzej niż w przypadku dzieci uczonych wolniej.
I najpierw, kiedy się z całą sytuacją zapoznawałam, to też sobie mówiłam "bo my to zawsze musimy się włazić na plecy uczestników wyścigu przed nami, zamiast patrzeć dalej" - ale jak już pogrzebałam, to mam inną opinię: co niewygodnie i nie pasuje do koncepcji rządowi/MEN, to należy zamieść pod dywan, wyśmiać albo zagłuszyć.
A koncepcja jest taka, że mają 6-latki iść do szkoły wcześniej z powodu PKB.
 
P

Parachrist

Rookie
#9,165
Nov 1, 2013
Dzięki und mam teraz trochę szersze spojrzenie na ten problem. Byłem zdecydowanie za, a teraz powiedzmy, że się waham.

W ogóle reformowanie szkolnictwa trzeba chwalić, niemniej chyba zaczynają od tylca strony.

Położyć większy nacisk na przedmioty ścisłe i przyrodnicze. Traktować ze szczególną uwagą te gałęzi wiedzy które są istotne w kształceniu specjalistów, których nasza gospodarka będzie potrzebować. Więcej zajęć praktycznych, doświadczeń, z biologii, chemii itp. Trzeba dzieciaki zainteresować tematem, a nie liczyć na to, że jeden z drugim sami z siebie złapią bakcyla na przykład do astrofizyki. Chciałbym by już od podstawówki było mniej religii, naszej martyrologii i historii. Ograniczyć masową produkcję humanistów którzy zasilają Urzędy Pracy.

Ale mi wyszły slogany, jak z wiecu wyborczego;) Niemniej pytam czemu żaden rząd tego nie wprowadza w życie? W zamian słyszymy o 6-ciolatkach w szkole czy nowym spisie lektur.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#9,166
Nov 1, 2013
@und
A, to żeby doprecyzować - reporterzy odwiedzili kilka placówek, o których mówił pan Elbanowski i zastali sytuację diametralnie różną od opisywanej w raporcie.
A propos portalu gazety - dla mnie jest tworem jakościowo innym, niż gazeta papierowa, a to co tam piszą, plasuje się na poziomie onetu. Fakt, że Agora rozegrała to beznadziejnie i ludzie, kiedy widzą gazeta.pl automatycznie łączą to z Wyborczą, ale internetowe wydanie Wyborczej to wyborcza.pl, a i tak wszystkie sensowne treści mają już za paywallem. O czym się boleśnie przekonałam, kiedy chciałam przeczytać jakąś recenzję Orlińskiego i nauczyłam się różnicy między portalami (jaki geniusz od marketingu to wymyślał, ciekawa jestem - znaczy nie płacenie, tylko nazewnictwo).
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#9,167
Nov 1, 2013
Ok, zi3lona, ale przecież okazało się finalnie np. że tego nieszczęsnego dywanu nie ma (ale będzie?), że placu zabaw nie ma (w jakiejśtam budowie). Raport Elbanowskich to zbiór opinii rodziców, którzy przez ostatni rok prowadzili do placówek swoje dzieci, więc logiczne, że mogło niektórych rzeczy nie być, a teraz są, albo będą. Czy to jednak zmienia fakt, że raport NIKu jest w tonie taki sam - że szkoły niegotowe? Przecież nie. To raz.
Dwa: pani Szumilas też była w szkołach i ma stamtąd zdjęcia. Piękne klasy, kolorowe. To samo było podczas debaty w tv prowadzonej przez Piotra Kraśko, szkoła w Sandomierzu, dyrekcja i rodzice na galowo, i zero głosów, że cokolwiek jest nie tak.
Przecież to już było. W carskiej Rosji. Wioska Potiomkinowska się nazywało.

Ja sobie zdaję sprawę, że są i gotowe szkoły... tak samo, jak są przewrażliwieni rodzice.

Ale niezmienne jest meritum o nieprzygotowaniu - pomimo 5 lat! Bo przecież to wtedy miał być ten obowiązek wdrożony, ale go zaczęto przesuwać. Skoro w 5 lat jest nadal ocena niedostateczna ze strony obiektywnych urzędów (bo chyba się zgodzisz, że analizy MEN są co najmniej niewiarygodne), to o czymś to świadczy?
A poza tym sam fakt, że PO zażądało przeniesienia debaty nad referendum o jeden dzień w dosłownie ostatniej chwili, i Marszałek Kopacz (PO) wniosek bez uzasadnienia przyjęła, co w praktyce oznaczało, że głosowanie nad wnioskiem Stowarzyszenia zamiast następnego dnia po debacie ma się odbyć za dwa tygodnie - sam ten fakt mówi wszystko o tym, co usiłuje zrobić rząd demokratycznego państwa.
I ten reportaż z TOK.FM jest pierwszym z kolei, jednocześnie były artykuły Lisa w Newsweeku (dzieci w szkole prywatnej ma, nawiasem mówiąc) - i będzie tego więcej. O kupowaniu sprzeciwu PSLu wobec referendum nie wspomnę, bo to normalna strategia z tą akurat partią, nader owocna, niestety.
PO rękami stronniczego marszałka zyskało sobie trochę czasu i to znajdzie oddźwięk w mediach na pewno. Można się tylko obawiać, co taki PR zrobi z ludźmi bezkrytycznie chłonącymi wiedzę z portali.
 
AndrewXRW

AndrewXRW

Forum veteran
#9,168
Nov 1, 2013
System edukacyjny w Polsce do czasu jego zmiany był dobry
Żłobki
Przedszkola z tzw. zerówką
Szkoły Podstawowe od 7 roku życia (ew. 6 na życzenie rodziców po odpowiednich badaniach)
Zawodówki 3 lata, bądź licea zawodowe i ogólne 4 lata lub technika 5 lat.

Studia 5 lat
i ewentualne dalsze etapy

Prosty i spójny system edukacji.

Wprowadzenie gimnazjów i likwidacja zawodówek do był szczyt idiotyzmu.
Nie każdy mógł/chciał iść na studia, a dobrze wykształceni pracownicy zawsze potrzebni są gospodarce.
Wszystkiego nie można nauczyć się na kursach.
Obecne pseudoreformy są bezmyślne wręcz szkodliwe.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#9,169
Nov 1, 2013
undomiel9 said:
Ok, zi3lona, ale przecież okazało się finalnie np. że tego nieszczęsnego dywanu nie ma (ale będzie?), że placu zabaw nie ma (w jakiejśtam budowie). Raport Elbanowskich to zbiór opinii rodziców, którzy przez ostatni rok prowadzili do placówek swoje dzieci(...)
Click to expand...
Wrażenie, jaki wyniosłam było takie, że w przypadkach omawianych w audycji szkół, skargi były kompletnie nieuzasadnione. A rodzice, pytani na miejscu, wyrażali zdziwienie, skąd się w ogóle wzięły. Więc, na tej podstawie, raport państwa Elbanowskich mam jednak za średnio rzetelny, gdyż - jak zrozumiałam - opierali się właśnie na przysyłanych skargach i ich nie weryfikowali. Co nie zmienia faktu, że są inne raporty, bardziej dla mnie wiarygodne i również krytyczne wobec reformy. Plus to, co się dzieje we wspominanych przez Ciebie krajach.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#9,170
Nov 1, 2013
Racja, to poszło trochę na żywioł i sądzę, że Elbanowscy po prostu zaufali rodzicom - a istotnie należało wziąć poprawkę na pewną nadgorliwość. Sama mogłabym zgłosić parę rzeczy o swojej szkole rejonowej, ale znam ją z drugiej ręki, więc byłoby to niepoważne; choć na myśl, że najmłodsze klasy są ulokowane na ostatnim piętrze budynku, a ubikacja dla chłopców jest na parterze (czyli albo przez trzy lata chodzą do dziewczyńskiej i ciekawe, jak się nauczą niestosowności tego, albo są zmuszani do chodzenia na parter w czasie 5 minutowej przerwy... sześciolatek zna poczucie czasu jak stary), coś mi się serio robi we wnętrzu.
 
B

beli_macor

Senior user
#9,171
Nov 1, 2013
m.forsal.pl/branze/edukacja/posylac-szesciolatki-do-szkoly-czy-je-ratowac-trudnosci-pojawiaja-sie-pozniej

"Wychodzi w czwartej klasie
Na problem młodszych dzieci na drugim etapie edukacji, czyli od IV do VI klasy szkoły podstawowej, zwróciła mi uwagę przyjaciółka Joanna. Posłała 6-letniego syna do szkoły bez wahania. Ale właśnie w IV klasie dostrzegła, że on i jeszcze jedna dziewczynka, jedyni w grupie, którzy rozpoczęli naukę wcześniej, mają większe kłopoty z dostosowaniem się do nowego systemu niż ich koledzy. Nie nadążają z notatkami. Nie odrabiają lekcji, bo nie zapamiętali, co było zadane. Gorzej radzą sobie z szukaniem sal, w których mają kolejne zajęcia."

Czy ktokolwiek podejrzewa, że nasz rząd z analizował długofalowe skutki jakiejkolwiek ze swoich reform?

Czy było jak przy ACTA? Nie czytałem, ale podpisałem.
 
F

Firnomir

Forum veteran
#9,172
Nov 1, 2013
Ok, Und, jeśli idzie o sześciolatki, to można powiedzieć, że mnie przekonałaś.
Ale gimnazjów będę bronił.

Błąd robisz gimnazjami, a nawet dwa:
1. dzieci nie będą do 18 roku życia w jednym budynku, od 16 lat byłoby LO, inna szkoła - jak dawniej.
2. gimnazjum to jest sztuczny twór: po 6 latach nauki nowi nauczyciele, nowe realia, nowe techniki. Kiedy był system 1-8 to dziecko prowadzili Ci sami nauczyciele, którzy je znali, jego możliwości - w znaczeniu pozytywów i negatywów. Teraz w jednym z najtrudniejszych etapów dorastania, najbardziej buntogennym, nastolatek jest rzucony do nowej grupy i nauczycieli, którzy go nie znają i nie zdążą poznać. Gdzie autorytet? Wszystko leży.
Click to expand...
1. fakt, machnąłem się z osiemnastolatkami, ale nadal - pakowanie 16 latka i 7 latka do tego samego budynku to imho błąd
2. równie dobrze można by rzec - "liceum to sztuczny twór, po 8 latach nauki..." Gimnazjum umożliwia już pewne uprofilowanie ucznia, a poza tym właśnie ten "przeskok" jest dobrym pretekstem, żeby naprawdę zacząć czegoś uczyć. Co prawda nie do końca wykorzystywanym, ale jednak. Czy nauczyciele nie zdążą poznać ucznia? Nie wiem, ze swoich doświadczeń wiem, że są tacy, którzy nadążają. A reszta to tacy ludzie, którzy i po 10 latach by nie poznali.

undomiel9 said:
. Dwa: masz rację, program nauczania jest w pewnych aspektach zinfantylizowany, ale z kolei w innych - za trudny dla 6-latka. Polecam opracowania pani Dziamskiej na ten temat.
Click to expand...
Bardziej tutaj piłem do całościowej jakości tego, co się uczniom w polskich szkołach przekazuje.

undomiel9 said:
Położyć większy nacisk na przedmioty ścisłe i przyrodnicze. Traktować ze szczególną uwagą te gałęzi wiedzy które są istotne w kształceniu specjalistów, których nasza gospodarka będzie potrzebować. Więcej zajęć praktycznych, doświadczeń, z biologii, chemii itp. Trzeba dzieciaki zainteresować tematem, a nie liczyć na to, że jeden z drugim sami z siebie złapią bakcyla na przykład do astrofizyki. Chciałbym by już od podstawówki było mniej religii, naszej martyrologii i historii. Ograniczyć masową produkcję humanistów którzy zasilają Urzędy Pracy.
Click to expand...
Jako absolwent klasy o profilu humanistycznym i student wybitnie humanistycznych studiów przyznaję Ci pełną rację.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#9,173
Nov 1, 2013
Ok, Fir, nie wiem, czy to z Twojej strony kurtuazja, serio pisane czy może po prostu obawiasz się mojej kolejnej tyrady xD
Ale jeśli Cię faktycznie przekonałam, to się cieszę. Oznacza to bowiem, że do człowieka myślącego trafiają moje/nasze argumenty i to nie jest bicie piany ;)

Odnośnie gimnazjów powiem tak: to w moim mieście była słynna zabawa w "słoneczko". I przy tej okazji miałam możliwość porozmawiać ze znajomymi nauczycielami, nie tylko zresztą stąd. I w różnym wieku.
Jak jeden mąż nastąpiła krytyka gimnazjów jako takich - programu nauczania, całego systemu i tych kwestii psychologiczno-rozwojowych, o których mówiłam wyżej.
Sama nie poznałam, co to, ale wiele wskazuje na to, że pozna moje dziecko. I w świetle otrzymanych opinii wyrobiłam sobie własną: że gdzieś powstał błąd i bardzo nie chcę, żeby on trwał.
Poza tym na studia docierają ludzie z gimnazjalnym zapleczem. Do tego dochodzi nowa matura jeszcze. Efekt: nie potrafią myśleć. Ludzie naprawdę nie potrafią myśleć. Problemem jest sklecenie poprawnego zdania wielokrotnie złożonego, wyrażenie opinii i związków przyczynowo-skutkowych. Zawsze trafiały się na roku tzw. "okazy", ale teraz jest ich bardzo wiele. Jeśli nie ma to związku ze zmianą systemu nauczania, to z czym w takim razie? Ok, są inne okoliczności, ale od kształcenia jest szkoła. Od wzbudzania chęci poszerzania wiedzy - jest szkoła. Od nauki kojarzenia faktów i formułowania spójnych wypowiedzi - też szkoła.

Pogardliwe skądinąd określenie "gimbaza" też nie wzięło się z powietrza. Mam poczucie, że wszystko jest przez to bardziej "po łebkach" w kwestii edukacji. Przez takie rozdrobnienie, również odpowiedzialności za dziecko. Szkoła zrzuca na rodziców, rodzice - na szkołę. Nic dziwnego: skoro ani jedni, ani drudzy nie mają czasu się z danym dzieckiem zżyć, poznać je i poświęcić mu uwagę, to to się musi tak kończyć.

Trudno mi powiedzieć, jak w dobie internetów i gier wyglądałaby sytuacja z 1-8 i dalej, ale patrzę też na to tak: kiedyś LO czy zawodówka to były cztery klasy i ładnie rozłożone w czasie poznanie się uczniów i nauczycieli, wejście w rytm pracy, na koniec klasy trzeciej widmo matury i cała czwarta na przygotowania. Teraz ledwo się zaczyna naukę i ogarnianie, wrastanie w środowisko, to już prawie fakultety maturalne w szkolnym planie.
Za szybko, za płytko.
 
arturius_c

arturius_c

Forum veteran
#9,174
Nov 1, 2013
Eksperyment zwany gimnazjum należy moim zdaniem uznać za kompletnie chybiony. Pierwsza sprawa, wałkowana w zasadzie odkąd utworzono gimnazja to kwestia wyrwania młodzieży w okresie gwałtownej burzy hormonów ze stabilnego środowiska i wrzucenie ich w zupełnie nowe miejsce i do nowych ludzi. Efekt był oczywisty dla każdego poza twórcami reformy edukacji: konieczność ustalenia hierarchii w nowym środowisku + burza hormonów = wysyp mega głupich zachowań. Druga sprawa dotyczy ogromnej straty jaką poniosły na tej reformie licea ogólnokształcące. Przed reformą nauka w liceum trwała cztery lata - czyli 3 lata na przerobienie materiału + rok na przygotowanie do matury. W obecnym modelu mamy rok mniej - czyli materiał normalnie przerabiany w ciągu 3 lat należy zmieścić w dwóch latach (niestety, obecna 3 klasa gimnazjum to nie to samo co wcześniejsza 1 liceum). Pomysł z odseparowaniem młodszych dzieci od starszych kompletnie nie wypalił - bo w większości przypadków podstawówka i gimnazjum pozostały w tym samym budynku; w efekcie mamy sytuację gorszą niż przed reformą.

P.S. Co do masowych pielgrzymek do urzędów pracy to pozwolę się nie zgodzić z przedmówcami - akurat absolwenci kierunków humanistycznych mają dużo mniejsze problemy ze znalezieniem pracy niż np. tacy chemicy.
 
F

Firnomir

Forum veteran
#9,175
Nov 1, 2013
@Und
Nie, poważnie mnie przekonałaś, mam taką śmieszną cechę,że gdy ktoś pokaże mi mocne argumenty, to zmieniam zdanie.

Gimnazjów bronił będę jutro, przy okazji napisze też co (i dlaczego wszystko) jest z perspektywy ucznia w polskiej szkole nie tak.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#9,176
Nov 1, 2013
Fajnie :)

Napisz koniecznie ;>
 
M

mrrruczit.732

Mentor
#9,177
Nov 2, 2013
Co okładka to lepsza (chociaż Lisa już raczej nie przebiją).
"Może nasze okładki też powinniśmy zacząć rysować kredkami?" -Faktoid

 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#9,178
Nov 2, 2013
Ojej, jaka cudownie kiczowata. Miszczostwo
 
I_w_a_N

I_w_a_N

Mentor
#9,179
Nov 2, 2013
mrrruczit said:
Co okładka to lepsza (chociaż Lisa już raczej nie przebiją).
"Może nasze okładki też powinniśmy zacząć rysować kredkami?" -Faktoid
Click to expand...
Ja mam tylko jedno zastrzeżenie - co wśród "wielkich rodaków" robi Lech Kaczyński?
Z powyższymi osobowościami ma tylko jedną wspólną cechę - on też nie żyje.

Ech, skrajna prawica znowu chce wywołać syndrom "oblężonej twierdzy".
 
M

mrrruczit.732

Mentor
#9,180
Nov 2, 2013
IwaN said:
Ja mam tylko jedno zastrzeżenie - co wśród "wielkich rodaków" robi Lech Kaczyński?
Z powyższymi osobowościami ma tylko jedną wspólną cechę - on też nie żyje.
Click to expand...
Jak ty nic o życiu nie wiesz...
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 457
  • 458
  • 459
  • 460
  • 461
  • …

    Go to page

  • 828
Next
First Prev 459 of 828

Go to page

Next Last
Status
Not open for further replies.
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.