Zdrowy rozsądek i sprawiedliwość moralna?
Zdrowego rozsądku należałoby użyć nieco wcześniej, a nie odwalać głośne łapu-capu na ostatnią chwilę. O sprawiedliwości moralnej się nie wypowiem, ponieważ nie zostały mi objawione jej prawidła, wiem za to, że w państwie prawnym nie jest się karanym dwa razy za to samo, a z chwilą zakończenia wyroku człowiek powinien być wolny.
@ Fir - ale czyja to jest wina, że przeciętny zjadacz chleba tego chce? Przecież to nie jest genetyczne?
Pisałem już, że to media w dużej mierze ukształtowały te gusta. Z tym, że nie udałoby im się, gdyby w jakimś momencie startowym ludzie sami nie zaczęli tego kupować - bo chyba nie jest tak, że od początku świata sprzedawano byczą kupę pod płaszczykiem informacji. Zamiłowanie do tego jest naturalne raczej - przynajmniej dla ludzi o, delikatnie mówiąc, niewyrafinowanej umysłowości skłonnej do poszukiwań prostych rozwiązań w każdej sferze życia.
[...]bo pewne są co do niej dwie rzeczy:
a) jest niekonstytucyjna
b) jest niezbędna
No i właśnie tutaj problem - mój post wynikał z tego, że uważam, iż bardziej godne ochrony (bo przynajmniej jasno określone) są zasady konstytucyjne. Tym bardziej, że w medialnym wyciu o p. Trynkiewiczu nie chodzi raczej o ochronę, a możliwość zlinczowania potwora - co mnie brzydzi. I uważam, że jeśli to, że wyjdzie on na wolność jest winą państwa polskiego, to powinno ono dołożyć wszelkich sił i środków, żeby na tej wolności nie szkodził - ale ma go wypuścić i już, zasady to zasady.