Do wcześniejszego:
Ciężko oczekiwać powagi od kogoś, kto ostatnio jarał się wywiadem z Królem - "nierówność społeczna" taka zła (kolejny wyimaginowany problem), rozwarstwienie majątkowe takie niesprawiedliwe.
Nie, to zwyczajnie sprzeczne.
Sądzę, że to dlatego, że demokracja = poprawność polityczna = marksizm kulturowy = socjalizm = zło. Prosta matematyka, głupcze.
Chciałeś zażartować, ale trochę trafiłeś.
Demokracja=(bardzo często)=socjalizm.
Jeśli jeden powie, że obywatel będzie miał tyle na ile sobie zapracuje, a drugi powie (np OPZZ i ich poroniony pomysł z 50%), że zabierze pracującym i da nierobom (bo to niesprawiedliwe, że pracujący mają więcej!!!!), to na kogo zagłosują nieroby, żule i reszta marginesu? - Na złodzieja.
Jeśli złodziej wygra, zabierze pracującemu i da nierobowi, albo żulowi spod sklepu, to pracującemu odechce się pracować. - Dobrze, że u nas socjal leży, bo jak się słyszy pomysł Ikonowicza ze zwiększeniem zasiłku, który wystarczałby na podstawowe potrzeby, albo jeszcze większe odpały jak np. z bezwarunkowym dochodem gwarantowanym, to się faktycznie robić odechciewa, bo robić na kogoś zwyczajnie się nie opłaca.
Jeśli złodziej stwierdzi, że pozostali, którzy pracują mało zarabiają i trzeba ustawowo podnieść im pensje, to po którejś z kolei podwyżce ludzie, których praca nie jest warta wysokości nowej pensji minimalnej polecą z
roboty i będą siedzieć na zasiłku, albo przejdą do szarej strefy, co będzie się równało z mniejszym wpływem do budżetu, a co za tym idzie z mniejszą ilością pieniędzy przeznaczonej na utrzymanie nierobów i w szczególnym przypadku z podniesieniem/wprowadzeniem nowego podatku, bo część ludzi z kosmosu (np. Szumlewicz, który swym bełkotem jednych rozśmiesza, innych denerwuje, a jeszcze innych oczarowuje) twierdzi, że im wyższe podatki, tym większe wpływy i większy dobrobyt i z wielką chęcią podnosiliby podatki ile wlezie (17.12.2012 stwierdził, że przy podatku 99 procent ludzie nadal by pracowali). Nawet postPZPRowiec Miller wie, że podatków nie można podwyższać w nieskończoność.
Wiec socjalizm, który polega na redystrybucji dóbr materialnych, grabieży, ucisku podatkowym (teraz na starcie z minimalnej 2028 państwo zabiera ponad połowę)i braku poszanowania dla własności prywatnej- bo o pełnej nacjonalizacji w imię równości możemy zapomnieć- jest zły. Tym bardziej w niezbyt zamożnym państwie jakim jest Polska. W krajach Skandynawskich jak na razie się sprawdza, bo bogaty może sobie pozwolić na rozwalanie hajsu.
Więc socjalizm=zło.
No chyba, że wg ciebie można grabić do woli.