Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Sens życia, filozofia, polityka, gospodarka

+
Status
Not open for further replies.
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 543
  • 544
  • 545
  • 546
  • 547
  • …

    Go to page

  • 828
Next
First Prev 545 of 828

Go to page

Next Last
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,881
Mar 27, 2014
No to widocznie kwestia odbioru, bo dla mnie sieje, co umacnia nawiązanie do Pyrkonu i pozostawienie czytelnika z mocnym przekonaniem, że sesje RPG = potencjalne gwałty.
Owszem, potencjalne.
Ale jak to brzmi w ogóle w kontekście tego, że to jest naprawdę margines marginesu.

Ogólnie rzecz biorąc, zgadzam się, że problem istnieje, zgadzam się, że to problem - ale to chyba było jasne od początku.
A artykułowi stawiam tróję na szynach ;>
 
J

jiti

Forum veteran
#10,882
Mar 27, 2014
czekajcie, czekajcie. Jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć co złego jest w poruszaniu tematyki gwałtu w RPG?
Zapytam inaczej - co złego jest w poruszaniu tematyki gwałtu w filmie?
Albo co złego jest w poruszaniu tematyki gwałtu w książce?

RPG ma pewną formę przekazu i w tej formie MG próbują przekazać coś graczom. Jest to układanie historii podobnie jak w książce - tylko gracze maja na nią wpływ. Wypowiedzi osób mówiące o istniejącym "problemie" świadczą o niewiedzy jak sesja RPG wygląda, jak się odbywa i czym jest.

Co w tym wszystkim jest problem?

Edit:
Nie odmawiam kobietą które się wypowiadały w artykule własnych odczuć co do sesji w których brały udział. Ale to jest trochę tak jak czytanie o ludziach którzy wymiotowali na scenie gwałtu w kinie na jakimś filmie, albo że miały po tym jakąś traumę, Ok może są takie osoby, ale nie świadczy to o "problemie gwałtu" w kinie światowym.
Gdybyście o czymś takim usłyszeli też penie pomyślelibyście ze jest to przekoloryzowane (chodzi o wymiotowanie na seansie filmowym z przejęcia)
 
Last edited: Mar 27, 2014
  • RED Point
Reactions: genNighty and Yakin
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,883
Mar 27, 2014
Nie wiem, jak zi3lona, ale ja mogę ze swojej strony powiedzieć, że wszystko zależy od jakiejś "zgody".
Jeśli idę na film, o którym wiem, że jest drastyczny, to mój własny wybór - to samo z grą czy lekturą. Jeśli nie zostałam uprzedzona, to zawsze mogę wyjść z kina czy odłożyć książkę.
Jeśli w trakcie sesji akcja pójdzie w tym kierunku, to tylko za zgodą wszystkich, po wcześniejszym przedyskutowaniu opcji. Nie ma tak, że albo się godzę na coś, co może być trudne, albo się nie nadaję do gry i lama ze mnie, prawda?

Wszystko jest dla ludzi, trudne tematy również, ale to jest taka forma interakcji, która wymaga zrozumienia i zaufania. Jeśli zatem istnieją grupy czy mistrzowie gry, którzy tego nie respektują - a, jak rozumiem, zdarza się to MARGINALNIE, to jest to problem.
Nie jest?
 
  • RED Point
Reactions: AndrewXRW
Nars

Nars

Moderator
#10,884
Mar 27, 2014
Zgodzę się, że artykuł stawia graczy RPG w złym świetle. Wydaje mi się zi3lona, że Ty ze względu na doświadczenie i growe hobby możesz wyciągnąć obiektywne wnioski i podejść do artykułu z dystansem. Jednak "zwykli", nieobeznani z tematem ludzie już nie.

Istnieje taki ciekawy mechanizm, który kiedyś mi pewien piarowiec na szkoleniu wyjaśniał. Chodziło o pracę w banku i segment mówiący o tym, by pracownicy nie wypowiadali się w "imieniu firmy". Padł tam ciekawy przykład: szkolący zapodał slajdem artykułu, gdzie obsmarowywany był konkurencyjny bank. Zapytał wtedy, co o tym sądzimy. Większość (w tym ja) stwierdziła, że spoko, bo potencjalni klienci zamiast do tego "spalonego" konkurenta, pójdą do nas. Otóż nie, bo klient, który nie siedzi w branży ma tendencje do generalizacji i nie przeczyta, że "bank xyz oszukał klientów", tylko "bank oszukał klientów". Ergo, każdy bank jest zły. Na skutek tego artykułu rykoszetem obrywa każda instytucja finansowa. Przekładając to na artykuł, ludzie "z branży" mogą wyciągnąć konstruktywne wnioski, większość osób z zewnątrz zakoduje RPG = gwałt i taki pijar poleci w świat.
 
Last edited: Mar 27, 2014
  • RED Point
Reactions: AndrewXRW and SMiki55
J

jiti

Forum veteran
#10,885
Mar 27, 2014
undomiel9 said:
Nie wiem, jak zi3lona, ale ja mogę ze swojej strony powiedzieć, że wszystko zależy od jakiejś "zgody".
Jeśli idę na film, o którym wiem, że jest drastyczny, to mój własny wybór - to samo z grą czy lekturą. Jeśli nie zostałam uprzedzona, to zawsze mogę wyjść z kina czy odłożyć książkę.
.
Click to expand...
Rozumiem że każdą książkę i film sprawdzasz pod kątem "Czy aby nie ma w niej scen gwałtu" przed przeczytaniem.

Nigdy nie spotkałem się z gwałtem na sesji. Zawsze jak gram lub prowadzę sesję to w gronie znajomych, ale czasami brałem udział w sesjach z osobami nieznajomy, raczej nigdy nie spotkałem się z sytuacją gdy ktoś kogoś zmuszał do dalszego grania itp itd. Raczej nigdy nie miałem sytuacji by kogoś coś tak mocno oburzyło że chciałby wyjść z sesji, ale gdyby tak było nie widziałbym w tym problemu.
Gracz nigdy nie wie co stanie się w sesji - na tym polega zabawa, ale wątpię by mistrz gry specjalnie dobierał wątki gwałtu "bo gra z nami babka". Jeśli u mnie na sesji któraś zapuściłaby się w ciemną alejkę ponurej części miasta nieuzbrojona, na 99% skończyło by się to gwałtem. Nie widzę w tym nic złego.

undomiel9 said:
Wszystko jest dla ludzi, trudne tematy również, ale to jest taka forma interakcji, która wymaga zrozumienia i zaufania.
Click to expand...
Wyjaśnij proszę. Jakiego zaufania wymaga się przy sesjach RPG? o jakim zrozumieniu piszesz - zrozumieniu czego? Grałaś choć jedną sesję RPG? Nie wiem jak wyobrażasz sobie interakcję w tej grze, ale rozmowa nie jest jakoś szczególnie specjalną, niespotykaną formą interakcji IMO.

Edit:
Nawet w larpach obowiązuje zasada no-touch i wszystkie czynności które ingerują w jakikolwiek sposób w inną osobę (nawet dotknięcie tej osoby jednym palcem) trzeba wcześniej omówić. Nie dotrzymanie tej zasady zawsze wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Zwyczajowo jedyną formą dotykania innej osoby jest podanie ręki na przywitanie. tak więc wszystkie działania jak walka czy kradzież itp się opisuje.
 
Last edited: Mar 27, 2014
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,886
Mar 27, 2014
Ale ja nie bardzo rozumiem Twoją ironię czy jakiś atak.
Nie, nie sprawdzam każdej książki pod kątem scen gwałtu, zresztą same sceny zależą od reszty tekstu, ale czasem coś przekracza mój próg tolerancji - jedyny King, którego nie przeczytam po raz drugi, to "Pod kopułą", z uwagi na bardzo dokładnie opisaną scenę gwałtu na kobiecie, która zostaje potwornie okaleczona, a sam akt trwa bardzo długo, ona zaś nie próbuje się uwolnić, bo całej scenie przygląda się jej 2-letnie dziecko i sprawcy grożą, że jemu zrobią to samo. Mocna, ze szczegółami scena. Dlaczego mam się godzić na taki obraz? Bo zaczęłam czytać książkę lubianego autora i mam to znieść, a jak nie dam rady, to nie umiem się bawić po dorosłemu?

Nie rozumiem Ciebie.
Piszesz, że nie oburzyłoby Cię wyjście gracza, który nie chce w czymś brać udziału - no i git, o to mi chodzi. Że sam byś nie zmuszał. No i dobrze, o tym mówię. Ale dalej twierdzisz, że gracz nie wie, co się dalej stanie, więc de facto godzi się z góry na wszystko, tak? No więc dla mnie nie do końca tak, bo istnieją rozmaite granice i między innymi na tym chyba polega dobra sesja, że gracze są dobrani pod kątem dopasowania do tematu, hm?

Jeśli ktoś mi zaproponuje wspólną grę w świecie smoków i elfów, to ja się najpierw dopytam, co konkretnie ma na myśli. Niech rzuci przykładowa grą, systemem. Niech powie, jak widzi poziom zbrutalizowania. I albo się zgodzę, albo nie - o takim zrozumieniu i porozumieniu mówię.

I nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale większość kobiet, które znam, traktuje atak werbalny równie poważnie, co fizyczny. To, że nie ma dotykania podczas sesji, to jest jakieś, powiedzmy, zabezpieczenie - zresztą sądzę, że gdyby znany od dzieciństwa kumpel złapał Cię nagle przy wszystkich za krocze w ramach rpgowej interakcji (dozwolonej przez MG wcześniej), to poczułbyś się co najmniej zażenowany. I zmierzam do tego, że jakieś mocne, zbrutalizowane opisy skierowane do dziewczyny mogą zadziałać tak samo. Nie muszą, ale mogą. Co warto najpierw ustalić, nie uważasz? W każdym razie ja tak widzę poważną sesję rpg i poważnego prowadzącego.

Bo każdy ma inny próg wrażliwości.

Pomijając, że prawdopodobnie najpierw chciałabym uczestniczyć w danej sesji jako widz/słuchacz, żeby poznać styl prowadzenia i konwencję.

W kontekście artykułu imo prawdopodobne jest, że niektóre z opisywanych tam dziewczyn źle trafiły po prostu. Może coś nie było dogadane, może uważały, że muszą ciągnąć coś do końca wbrew sobie (jak myślisz, dlaczego tak uważały?).
Imo jeśli jest komunikacja, to takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, a jeśli mają, to ktoś gdzieś zrobił błąd.

Ed. Tak mi przyszło do głowy, że przecież z grami jest tak samo: jest taka seria, nie pamiętam tytułu, ale łazisz po starym szpitalu psychiatrycznym - typowy horror, pielęgniarka-zombie z zaszytymi ustami. Mógłby mi ktoś zapłacić ciężkie pieniądze, a ja bym nawet palcem tego nie tknęła. Czy to ze mnie robi złego gracza, lamę, niedorosłą osobę?
To dlaczego nie mogę móc sobie wybrać zawczasu, w sesji o jakim natężeniu brutalności nie wezmę udziału?
 
Last edited: Mar 27, 2014
  • RED Point
Reactions: AndrewXRW, Yakin, I_w_a_N and 1 other person
genNighty

genNighty

Mentor
#10,887
Mar 27, 2014
Ale hejże.

Pierwszy rok mojego grania to pięć gwałtów, nie licząc tych sytuacji, w których moje postacie były molestowane albo grożono im gwałtem. Zaczęłam czuć się zagrożona, że podczas którejś z sesji ktoś zgwałci nie moją postać, tylko mnie.
Click to expand...
Przestałam grać z tą grupą, zaczęłam szukać nowej i zaraz powstało pytanie: czy powinnam mówić z góry, że nie chcę gwałtów? Teraz tak robię i ludzie myślą, że jestem świrnięta.
Click to expand...
Jak to jest? Przez rok grania, nie wspomniała ludziom, z którymi grała, że nie chce poruszać tematyki gwałtu i molestowania? Następnie zmieniła grupę, bo poprzednia wykorzystywała motyw, ale tym razem zaznaczyła, że takie sytuacje jej nie odpowiadają?

 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,888
Mar 27, 2014
No właśnie dlatego mówię, że coś nie do końca tak w tych historiach. W jednym z pierwszych postów na ten temat nawet zaznaczyłam, że ktoś chyba nie do końca ogarnia, na czym polegają te gry.
Chyba, że dziewczyna była jakoś zastraszona, nie wiem. Nie mam pojęcia. Albo może myślała, że tak trzeba.
Albo może mówi "5 scen gwałtu", a MG np. powiedział "ok, to teraz Cię wykorzystali, co robisz". Ok, rozumiem, że to też może kogoś wyprowadzać z równowagi, ale zaczynam się pomału zastanawiać, czy taki dostęp młodych ludzi do wszystkiego dowolnie jest na pewno dobry, bo się robią dziwne sytuacje.
 
  • RED Point
Reactions: AndrewXRW
AndrewXRW

AndrewXRW

Forum veteran
#10,889
Mar 27, 2014
Moim zdaniem nie ważne w co się gra, tylko z kim się gra. Są tacy ludzie, którzy nawet najfajniejszą grę, spotkanie potrafią zepsuć.
Dotyczy to wszelkich spotkań towarzyskich.
Co do artykułu. Nie zaznacza wyraźnie, że tego typu sytuacje to margines i, że wszystko zależy od MG i współgraczy.
Autorka artykułu z góry zakłada pewną tezę, którą stara się udowodnić.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#10,890
Mar 27, 2014
undomiel9 said:
To dlaczego nie mogę móc sobie wybrać zawczasu, w sesji o jakim natężeniu brutalności nie wezmę udziału?
Click to expand...
Nie wiem nawet jak ktoś miałby Cię do tego zmusić ;). To przecież dobrowolna gra kilku osób, co najwyżej więc ktoś może Cię uznać za lamerkę, no ale to raczej sygnał, że z nim grać już nie powinnaś, a przynajmniej nie bez zmian wcześniejszych ustaleń, skoro coś zawodzi. Tematyka, styl czy uczestnicy powinny wszystkim pasować. Jak coś nie gra, to przecież można to przedyskutować, a w ostateczności - zrezygnować z gry.
Zaletą RPGów jest ogromna swoboda i różnorodność. Jeśli jest grupka, która chce grać w świecie pełnym tęcz i jednorożców, to mogą to robić. Inni mogą bawić się w RPG-owego pornola w więziennych klimatach chociażby. Niektórzy nie lubią, gdy podczas gry robi się komentarze niezwiązane bezpośrednio z tym, co się dzieje w tym wymyślonym świecie i traktują to bardzo poważnie, inni z kolei wolą tutaj pełen luz i przyjemną rozwałkę goblinów przy piwie i rozmówkach o pierdołach. Fan dark fantasy może się nudzić na sesji w konwencji heroic fantasy. I tak dalej, i tak dalej. Najważniejsze jest to, by uczestnicy się dobrze bawili.
 
  • RED Point
Reactions: undomiel9 and AndrewXRW
S

socchi

Mentor
#10,891
Mar 28, 2014
hej, może mi ktoś łopatologicznie wytłumaczyć w czym rzecz? nie jestem nieco w temacie i z tego, co sobie sam zrekonstruowałem, wszystko rozbija się o to ze jakaś pani jest smutna, bo ktoś notorycznie gwałci jej wyimaginowaną, neistniejącą postać w grze wyobraźni, której tak naprawdę nie ma, przez co pani jest smutna, jej kondycja psychiczna podupadła, a dawni towarzysze zabaw (i uciech, hehe) to dla niej dowód, że inni podobni im hobbyści to również tacy sami faszyści i pederaści.

i o to jest afera...?
 
  • RED Point
Reactions: enotsen and jiti
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,892
Mar 28, 2014
Generalnie to spieramy się tu o wymowę artykułu...

Jedni uważają, że porusza on pewien aspekt sesji rpg w sposób wycinkowy, czyli mówiąc po polsku: autorka spotkała się z nieprzyjemnymi zachowaniami w trakcie sesji, znalazła kilka kobiet w różnym wieku, które potwierdziły, że zjawisko ma miejsce - i opisała je (do czego miała prawo), żeby zwrócić uwagę innych na spory problem.

A drudzy sądzą, że artykuł jest źle napisany, że brakuje tam informacji o tym, jak rzadkie są opisywane sytuacje, wobec czego całość nabiera cech nagonki na środowisko "papierowych" repgowców.
 
  • RED Point
Reactions: AndrewXRW
zi3lona

zi3lona

Moderator
#10,893
Mar 28, 2014
Mam przed sobą artykuł Joanny Solskiej z Polityki o systemie leczenia onkologicznego w Polsce. Opisuje w nich też konkretne przykłady osób, które zostały odesłane z kwitkiem, źle potraktowane, czy zlekceważone. Zero pozytywów. Choć ja znam osoby, które zostały dosyć szybko i skutecznie wyleczone. Ale nie znaczy to, że będę zarzucała dziennikarce, że nie dba o dobry obraz służby zdrowia i powinna zaznaczyć, że nie dzieje się tak zawsze. Ona pisze o konkretnych problemach i nie widzi potrzeby umieszczania disklajmera, że to przecież nie jest sytuacja, która przydarza się każdemu. Dlaczego więc dziennikarka pisząca o przypadkach dziewczyn, które poczuły się wykorzystane/źle potraktowane podczas sesji RPG ma to robić?
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,894
Mar 28, 2014
Dlatego, że - w przeciwieństwie do służby zdrowia - społeczność rpgoców to niekoniecznie znana grupa, znany temat i o ile w przypadku służby zdrowia można zakładać, że ludzie mają wiedzę i są w stanie sobie dopowiedzieć choćby z własnego doświadczenia, że nie wszędzie tak jest, o tyle w przypadku hermetycznej subkultury (z braku lepszego słowa) takie dopowiadanie nie wchodzi w grę.

A poza tym musiałabym zobaczyć ten tekst, do którego porównujesz; tak to mogę się tylko wypowiadać o tym linkowanym wczoraj i podtrzymuję, że jest źle napisany ;)
 
  • RED Point
Reactions: AndrewXRW
robert70r

robert70r

Mentor
#10,895
Mar 28, 2014
Wypowiedź Jakuba Ćwieka na temat artykułu "Gwałt w grze":
https://www.facebook.com/JakubCwiek/posts/813331798696273
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,896
Mar 28, 2014
@robert70r, strona dla mnie niedostępna, może trzeba polubić autora ;)
A może to jest to, o czym pisał Nighty?
 
robert70r

robert70r

Mentor
#10,897
Mar 28, 2014
W zasadzie tak - z doprecyzowaniem:
Mam nadzieję, że zabieram w sprawie głos po raz ostatni, ale naprawdę nie chcę tu niedomówień czy wzajemnego niezrozumienia. Stąd, wybaczcie, jeszcze jeden wpis. Tym razem trochę bardziej rzeczowo, co mi się w artykule "Gwałt w grze" nie podoba:

Echa artykułu nie cichną, a dodatkowo pojawiają się głosy jakoby niektórzy, w tym ja, próbowali przykryć walką o dobry PR RPGów cały poważnie i w wyważony sposób napisany artykuł. Pewien okazjonalny publicysta i rzekomy fan używa nawet mocnego słowa powtórzonego po wielokroć: brzydzę się. Cóż, jego prawo.
Tak czy owak, pomijając na moment typowy wizerunek gracza i fakt, że zrobiono tym tekstem krzywdę także i jemu (podkreślam słowo TAKŻE oznaczające, że tak, zgadzam się, że test powstał bo ktoś został skrzywdzony) kilka ważnych wydaje mi się spostrzeżeń do toczącej się dyskusji.

1. Argument przytaczany przez przeciwniczki artykułu „bo mi się nigdy nic takiego nie zdarzyło” nie jest argumentem sam w sobie, bo przecież to, że tysiąca kobiet nie zgwałcono, nie niweluje gwałtu na tysiąc pierwszej. Jeżeli stało się zło, to się stało, nie należy go nigdy przykrywać statystyką, a wykorzenić i w miarę możliwości naprawić. Nie należy jednak statystyk lekceważyć zupełnie gdy chodzi o zjawisko, które może być masowe. Nie można pozwolić, by jeden artykuł i kilka kobiet w nim zacytowanych był głosem wszystkich polskich graczek. W tych komentarzach „mi się nie zdarzyło” widać ten wyraźny sprzeciw.
2. Nie zauważyłem w tekście - a przeczytałem kilka razy uważnie - by poświęcono uwagę ważnemu zagadnieniu: czy temat został już w środowisku zauważony i czy istnieją jakieś sposoby zapobiegania, szkolenia Mistrzów Gry etc. Temat został potraktowany jako całkowita świeżynka, coming out zranionych graczek. Dlaczego? Czy trudno było dotrzeć do środowisk graczy i zapytać, ot tak, by móc rzetelnie stwierdzić: „coś się dzieje i dobrze, coś się dzieje”, „ale wciąż mało”, „nic się nie dzieje, bo ludzie nie wiedzą” „nic się nie dzieje, choć ludzie wiedzą, że jest problem!” ? A może takie pytanie nie pasowało pod z góry postawioną tezę i sensacyjny wydźwięk artykułu? Dodam, że mnie wstępne zorientowanie się w tym konkretnym temacie zajęło... cztery godziny.
3. Owszem, istnieje Fandom, ale w RPG może grać każdy i nie istnieje kontrola Mistrzów Gry, nie istnieje jakaś specjalna tajna policja rpgowa. Istnieją, jak w każdym środowisku, zboczeńcy. I teraz jeszcze raz podkreślam - gardzę każdym, kto z problemu emocjonalnego którego nie rozumie, krzywdy jaka stała się choćby i w umyśle, kpi lub nie znając sprawy zaklina, że problem nie istnieje. Ale też nie widzę w tekście cytatów z wypowiedzi organizatorów konwentów, nie widzę wypowiedzi wydawców i uznanych mistrzów gry mówiących swoje zdanie. Artykuł jest oddaniem głosu ofiarom (to dobrze) i poparciem dla nich (to również dobrze) bez jednoczesnej analizy zjawiska, jego skali, szkodliwości etc. Zero rzetelności, a jedynie hasłowość. Bo gwałt jest zły (owszem, jest, straszliwie. To obrzydliwość w jednej z najgorszych postaci), a wystąpił w RPG, więc już jest temat.

Nie twierdzę żadną miarą, że z rzetelnego artykułu środowisko wyszłoby obronną ręką. Ale uczciwa dziennikarska robota dałaby przynajmniej taką szansę. Ten tekst takiej szansy nikomu nie dał. A ci, którzy go bronią, widząc jedną wielką krzywdę jaka została zrobiona, nie widzą, że zamiast rzetelnego, uczciwego procesu urządzają zbiorowy lincz z udziałem osób zupełnie w sprawie niezorientowanych. Rzekłbym postronnych...
 
Last edited: Mar 28, 2014
  • RED Point
Reactions: SMiki55, zi3lona and undomiel9
zi3lona

zi3lona

Moderator
#10,898
Mar 28, 2014
O, i argumenty Ćwieka sprawiają, że jestem skłonna się odkopać z mojej pozycji.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,899
Mar 28, 2014
Dzięki, @robert70r.

Jednak co pisarz, to pisarz, ujął to chyba najlepiej, co sama myślę.
Dobrze, że się mówi o takich przypadkach, dobrze, że jest to wyciągane i omawiane. Tylko czasem forma może zrobić więcej szkody niż pożytku.
W tym miejscu przypomina mi się wystąpienie pani Bratkowskiej o tym, że popełni aborcję w sama wigilię. Miało to na celu uwypuklenie problemu (brak dostępu do legalnej aborcji = brak poszanowania praw kobiet) i można się z taką tezą zgadzać albo nie, ale sposób, jaki pani Bratkowska sobie wybrała, odrzucił mnie na kilometr. I wiele innych, dotąd neutralnych, osób. Strzał w stopę zatem.
 
  • RED Point
Reactions: SMiki55, robert70r and AndrewXRW
Sylvin

Sylvin

Mentor
#10,900
Mar 28, 2014
zi3lona said:
A od kiedy zadaniem dziennikarza jest tworzenie pozytywnego obrazu graczy?
Click to expand...
Myślę, że to stwierdzenie najlepiej oddaje postać rzeczy. Należałoby dodać do tego jeszcze wszystko co związane z RPG, Larpami, cosplay'ami, itd., itp.
Jakby się dobrze zastanowić to pozytywny PR dla tego wszystkiego to rzecz marginalna. I myślę, że problem jest bardziej złożony, zakorzeniony trochę w polskiej mentalności. Otóż uważam, że w naszym kraju promuje się postawy osób twardo stąpających po świecie. Ludzie mają być świadomi rzeczywistości, a gry i w ogóle całe to fantasy, science-fiction to jest jakieś dziwne oderwanie od tego co jest tu i teraz.
Ile razy usłyszeliście, że ludzie interesujący się tą tematyką to dziwacy, wariaci, przebierańcy, ludzie, którzy żyją w innym świecie?
To jest brak zrozumienia, to jest też strach przed tym. Dla tego w mediach najczęściej spotykamy się z artykułami nacechowanymi negatywnie. Nawet jeśli przemycają prawdę, to w sposób, który ma budować obraz, że taka zabawa nam nie przystoi, że to może być złe.
Patrząc jednak na inne kraje to widzimy, że niektóre społeczeństwa potrafią to inaczej odbierać. Na przykład wychodzenie na imprezy w przebraniach w Wielkiej Brytanii jest czymś normalnym i nikogo to nie dziwi. W naszym kraju takie rzeczy najczęściej oznaczały by imprezę zamkniętą.
Jak czytam czasem, że np. larpy RPG'i to takie gry, że się wcielamy w elfów, krasnoludów i że to takie fantasy, to czasem się zastanawiam kiedy w opisie pojawi się jednorożec tryskający tęczą. Nie spotkałem się natomiast z takimi mocnymi punktami, które byłyby przedstawione w inteligentny i fajny sposób. A przecież dzięki temu rozwijają się umiejętności inter i intrapersonalne. Dzięki temu można nabyć lepszych umiejętności oratorskich, a myśląc o teatrze, życiu aktorskim to, to również może być dobra szkoła. Nie wspominając już o rozwijaniu wyobraźni.
 
  • RED Point
Reactions: SMiki55, robert70r and AndrewXRW
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 543
  • 544
  • 545
  • 546
  • 547
  • …

    Go to page

  • 828
Next
First Prev 545 of 828

Go to page

Next Last
Status
Not open for further replies.
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

CD PROJEKT®, Cyberpunk®, Cyberpunk 2077® are registered trademarks of CD PROJEKT S.A. © 2018 CD PROJEKT S.A. All rights reserved. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.