Oczywiście, że był lewicowy. Podobnie jak całe chrześcijaństwo, przynajmniej takie czerpiące z NT. Tekst o uchu igielnym kojarzy? Wstawianie się za ubogimi i słabymi? O walce klas, kwestiach płci oczywiście nie mówił - ale o tym drugim nie wspominał też Marks, a lewacki wszak był że aż miło. Jakie czasy, taka lewica, mopanku.
Zawsze irytuje mnie gdy ktoś mówią o systemie socjalnym (bo go miałeś na myśli mówiąc "lewica"?) mówi że wstawia się za ubogimi i słabymi.
To oni najwięcej cierpią na obciążeniach państwowych i na zablokowaniu możliwości bogacenia się. System socjalistyczny jest najlepszy dla najbogatszych, bo Ci - nawet jak zabierze się im 95% dochodów, najbogatsi pozostaną. Biednemu jak zabierzesz 10% dochodu to będzie miał mniej by poczynić inwestycje i stać się bogatszym.
Nie mówiąc już o ogólnym szybszym rozwoju społeczeństwa, co wpływa na jakość życia najbiedniejszych.
Gdzie lepiej żyło się bezdomnym - w stanach zjednoczonych 1950 roku czy w Związku radzieckim tego samego okresu (bądź jakiegokolwiek innego)?
Jedynymi przykładami jakie można podać na "dobrze" działający socjal są kraje które wyrosły i wzbogaciły się na kapitalizmie.
Nie bardzo wiem dlaczego ludzie uważają że jak płacą "abonament" od pomocy to są moralnie zwolnieni z pomocy drugiemu. Przez to socjalizm buduje tak zwaną znieczulicę w społeczeństwie. W kapitalizmie pomagasz sąsiadowi, bo wiesz że za jakiś czas ty sam możesz potrzebować pomocy, a nie ma magicznego państwa które w tym cię wyręczy. Jak zarabiasz więcej, to masz więcej pieniędzy by wspomóc organizacje pomagające najbiedniejszym i odrzuconym - ba będą one to robiły lepiej niż państwo, bo nie trzeba opłacać aparatu biurokratycznego. Socjalizm sprawia, że rozsądnie jest nie angażować się w problemy innych bo zapłaciłem podatek - państwo ma się tym zająć.
Sąsiadowi powódź odebrała majątek życia? - gdzie jest państwo!
Dzieci były bite u sąsiada - co urzędnicy robili w tym czasie?!
Teraz ludzie zadaja takie pytania, są wypruci z chęci pomocy drugiemu człowiekowi bo z wygody przerzucili tę funkcję na wyimaginowaną istotę, którą można obwiniać za ewentualne porażki. Tak jest wygodniej, ale z pomocą słabszym i najuboższym ma to mało wspólnego.
Dlatego tego typu populistyczna retoryka socjalizmu najbardziej mnie irytuje.