Sens życia, filozofia, polityka, gospodarka

+
Status
Not open for further replies.
@lonerunner
Korea Północna przecież kilka głowic posiada ponoć od dawna. Ale słabych i krótkiego zasięgu.

Btw, dobry i potrzebny tekst na temat aborcji. Sam o kilku rzeczach wcześniej nie wiedziałem (moment powstania "aparatury" potrzebnej do cierpienia etc.). Polecam wszystkim.

Edyta:
Gdybym napisał coś takiego o Francuzach, Hiszpanach, Włochach... albo Brazylijczykach, to nikt nie miałby o to pretensji. Ba, znaleźliby się nawet tacy co by się ze mną zgodzili.

Pewna moja niechęć ( bynajmniej nie nienawiść, jak próbuje mi się tu wmawiać ) ma, być może, swoje źródło w nieco większej niż u przeciętnego obywatela znajomości historii.

Natomiast u Ciebie, jak widzę, z tą znajomością jest krucho. Ty niestety, podobnie jak większość młodych Polaków wiesz, że Niemcy "kiedyś tam" w przeszłości dopuścili się jakichś "okropieństw". Ale jakie one dokładnie były, to Cię nie interesuje. To jest dla Ciebie, jak napisała Undomiel, "abstrakcja". Swoją wiedzę o tych, wcale nie tak odległych, czasach czerpiesz z "Bękartów wojny" Tarantino. I tu leży pies pogrzebany.

Gdybyś wiedział coś więcej. Gdybyś na przykład przeczytał takie "Medaliony" Nałkowskiej, to zapewne moja niechęć by Cię tak nie dziwiła.

A ponieważ nie wiesz i nie rozumiesz to zaczynasz obrażać. Wyzywać od "chorych, obrzydliwych" szaleńców.


1. O jakimkolwiek narodzie/grupie religijnej czy etnicznej byś tego nie powiedział - uznałbym Cię nie tylko za głupca, ale i osobę o mentalności ludobójcy.
2. Piątka w gimnazjum, co?
3. Widzisz, tutaj jest cały problem. Sęk w tym, że Niemcy się nigdy żadnej zbrodni nie dopuścili. Tak, Niemcy nie są winni holocaustu bardziej niż Polacy, Żydzi czy Peruwiańczycy. W ogóle nie są niczemu winni. Bo widzisz, drogi kolego, ogromna większość Niemców w tym czasie albo już nie żyła, albo jeszcze się nie urodziła, albo żadnego wpływu na holocaust nie miała. Ani na II wojnę. Ponawiam przy okazji pytania z poprzedniego posta.
4. Czytałem, dziwi mnie to, ale widzę, że macie kiepskiego polonistę w Waszej szkole, bo ni cholery tej książki nie zrozumiałeś, jeśli czujesz przez nią niechęć do Niemców.
5. Nikt Cię tak chyba nie nazwał, a szkoda, bo w sumie ktoś powinien.
 
Last edited:
@nissail
Nie chce mi się już ciągnąć tej poronionej dyskusji, ale z racji tego, że pozwoliłeś sobie na wycieczki osobiste zakładając przy tym, że znasz mnie lepiej niż ja, próbując poniżyć mnie i oczernić, przy okazji negując moje wykształcenie, to nie mogę tego tak bezczynnie pozostawić. Po kolei.
Pewna moja niechęć ( bynajmniej nie nienawiść, jak próbuje mi się tu wmawiać ) ma, być może, swoje źródło w nieco większej niż u przeciętnego obywatela znajomości historii.
Natomiast u Ciebie, jak widzę, z tą znajomością jest krucho. Ty niestety, podobnie jak większość młodych Polaków wiesz, że Niemcy "kiedyś tam" w przeszłości dopuścili się jakichś "okropieństw". Ale jakie one dokładnie były, to Cię nie interesuje. To jest dla Ciebie, jak napisała Undomiel, "abstrakcja". Swoją wiedzę o tych, wcale nie tak odległych, czasach czerpiesz z "Bękartów wojny" Tarantino. I tu leży pies pogrzebany.
Gdybyś wiedział coś więcej. Gdybyś na przykład przeczytał takie "Medaliony" Nałkowskiej, to zapewne moja niechęć by Cię tak nie dziwiła.
A ponieważ nie wiesz i nie rozumiesz to zaczynasz obrażać. Wyzywać od "chorych, obrzydliwych" szaleńców..
No, te słowa mnie, jako osobę uwielbiającą historię i interesującą się nią na co dzień, mocno mnie zabolały. Otóż mylisz się całkowicie - doskonale wiem, co działo się w tych czasach, znam te wszystkie okropieństwa, o których mówisz, przerabiałem to nie tylko w szkole i na studiach, bo, jak wspominałem, interesuję się historią. W dalszym ciągu jednak nie mogę pojąć, czemu znajomość tego całego zła, które Niemcy wyrządzili podczas drugiej wojny światowej, miałoby u mnie determinować jakiekolwiek przejawy nienawiści (lub niechęci, jak wolisz) do owej nacji. Tym bardziej, że osoby za to odpowiedzialne już od dawna nie żyją, więc nie wiem, czemu za ich zbrodnie miałbym obwiniać obecnie żyjących, Bogu ducha winnych Niemców. To byłoby po prostu amoralne. A nawoływanie do jakiejkolwiek nienawiści na tle rasowym, narodowościowym czy etnicznym uważam za nic innego, jak, pardon za słowo, czyste sk***syństwo. Niezależnie od tego, kto kogo chce gnębić i oczerniać. Z czegoś takiego wynikły właśnie te wszystkie okropieństwa, o których piszesz.

I nie, nie czerpię swojej wiedzy z Bękartów, bo w sumie to nawet nigdy tego filmu nie oglądałem w całości - jedynie tą końcówkę ze swastyką. A więc pudło.
I oczywiście, że czytałem Medaliony (jakieś 9 lat temu, gdy były lekturą w liceum). I mimo znajomości treści tej książki nie mogę w dalszym ciągu potępić Niemców jako nacji odpowiedzialnej za masowe ludobójstwo. Mogę potępić wszystkich odpowiedzialnych za hitlerowskie zbrodnie z czasów II wojny, ale współcześnie żyjących Niemców oczerniać i gnębić nie mogę, bo oni winy za to nie ponoszą. Nie można więc im przyczepiać łatki zbrodniarzy.
I swoją drogą to doprawdy zaskakujące, że starasz się kreować na takiego znawcę i historii i wielce wykształconego człowieka, a do potwierdzenia swoich argumentów wyskakujesz z niewielką, mającą około 60 stron książeczką, którą omawia się na lekcjach w liceum, a której przeczytanie zajmuje jakąś godzinę, dwie.

I na tym ostatecznie kończę dyskusję z Tobą. Zwrócę Ci jeszcze tylko uwagę, że do dobrego obyczaju należy używanie w korespondencji zaimków osobowych i dzierżawczych pisanych z dużej litery... Ale o tym pewnie na zajęciach z języka polskiego uczyli w tym samym czasie, kiedy na historii przerabiali II wojnę światową... A Ty wtedy zapewne byłeś na zwolnieniu lekarskim, albo na wagarach.
Znam dobrze te obyczaje, ale nie piszę do ciebie żadnych listów czy innych form tradycyjnej korespondencji, tylko prowadzę dyskusję na forum, a internetowa netykieta tego nie wymaga.
I zapewniam cię, że na lekcjach w szkole nie próżnowałem, zaświadczenia lekarskiego nie przyniosłem nigdy, a na wagary również nie chodziłem. Zamiast tego wolałem jeździć na olimpiady szkolne, m. in. z historii. Daruj więc sobie takie fałszywe, nie mające pokrycia w prawdzie komentarze.
Tyle, też kończę tą dyskusję.
 
Last edited:
Sam nie wiem, czy to twoje myślenie jest w swojej głupocie tylko idiotycznie zabawne, czy może bardziej chore, obrzydliwe i przerażające. Serio.

A zarzucając mi zbytnią "poprawność polityczną" przy okazji udowadniasz, że nie masz nawet zielonego pojęcia, co ten termin znaczy

Twoja definicja inteligentnego człowieka (czyt. osobę nieznoszącą wszystkiego, co niemieckie) doprawdy świetnie wpisuje się w twoją filozofię.

Ejże kolego. Zdaje się, że zapomniałeś, iż jako pierwszy zacząłeś czynić osobiste wycieczki pod moim adresem. I to głównie dzięki Tobie ta dyskusja przyjęła tak agresywną i nieprzyjemną formę. A teraz co? Teraz się skarżysz, że ktoś na kogo naskoczyłeś zaczął się bronić? Jakże to tak?
Jeżeli nie odpowiadają Ci osobiste wycieczki to sam ich nie stosuj. Chciałbyś kogoś obrazić, zarzucić, że nawołuje do jakiejś antyniemieckiej krucjaty i nienawiści na tle rasowym, kiedy ktoś po prostu stwierdza, że nie przepada za jakąś nacją. A gdy ta osoba odpowiada Ci w tym samym tonie, to krzyczysz, że próbują Cię poniżyć, oczernić i negują Twoje wykształcenie.
To mi jako żywo przypomina niektórych naszych polityków ;)
I tyle chciałem powiedzieć. A w merytoryczne dyskusje ani z Tobą, ani broń Boże z Twoim przedmówcą wdawać się już nie będę.
 
Z newsów:
-w najnowszym sondażu PO ma sporą przewagę na PiS, Korwin znów na granicy progru (link) - ludzie widać nie są tacy głupi jak by się mogło wydawać
- kilka ciekawych cytatów z taśm
- szok i niedowierzanie, "konstruktywne" wotum nieufności PiSu upada - ktoś jest mi w stanie wyjaśnić, po co oni to robią? w oczach opinii publicznej kolejne wystawianie Glińskiego* to ośmieszanie się, oczywiste też było, że wniosek upadnie

*kocham medialny zabieg nieustannego tytułowania go profesorem - dlaczego z innymi politykami się tak nie postępuje? też często mają tytuły
 
I swoją drogą to doprawdy zaskakujące, że starasz się kreować na takiego znawcę i historii i wielce wykształconego człowieka, a do potwierdzenia swoich argumentów wyskakujesz z niewielką, mającą około 60 stron książeczką, którą omawia się na lekcjach w liceum, a której przeczytanie zajmuje jakąś godzinę, dwie.
Też mnie to zaskoczyło, jako że historią się nie interesuję, a Medaliony, podobnie jak opowiadania Borowskiego, czytałem.

ludzie widać nie są tacy głupi jak by się mogło wydawać
Pokrzepiające. Chciałem kilka stron wcześniej napisać, że wierzę w pewną "wymuszoną mądrość" (wymuszoną okolicznościami) w naszym narodzie, ale doszedłem do wniosku, że jednak krucho z tą moją wiarą.

ktoś jest mi w stanie wyjaśnić, po co oni to robią?
Bo nie mają kompetentnych ludzi, a Kaczyński dołuje w sondażach zaufania. Kogo oni tam mają w tej partii, kto nadawałby się do rządzenia – Annę Fotygę? IMO nawet w PiSie panuje taka świadomość.



PS Korea Północna posiada jakieś głowice, ale jak sam napisałeś słabe i krótkiego zasięgu – dlatego napisałem z mizernym skutkiem. Czymś te głowice trzeba dostarczyć do celu.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo...rei_Polnocnej_spadla_do_morza__Nie_uczci.html
 
@lonerunner
Ale Kaczyński mógłby naprawdę zaproponować "premiera technicznego" - niezwiązanego z PiSem, w porozumieniu z resztą opozycji - i ugrać przyśpieszone wybory. A to by pewnie mu, jako politykowi skutecznemu i bezstronnemu, przysporzyło w tych wyborach poparcia. A zamiast czegoś takiego odwala cyrk z Glińskim.
 
@Firnomir
Bo być może, z przyczyn przeze mnie wymienionych, PiS niekoniecznie chce rządzić – to albo kompletna głupota, take your pick. Ile to już razy PiSowi skakało poparcie, a następnie pojawiała się jakaś głupia wypowiedź prezesa (w stylu kondominium czy zakamuflowanej opcji niemieckiej) i/albo coś o Smoleńsku, i wszystko wracało do normy.
 
Z newsów:
-w najnowszym sondażu PO ma sporą przewagę na PiS, Korwin znów na granicy progru (link) - ludzie widać nie są tacy głupi jak by się mogło wydawać

No patrząc na sondaż to wychodzi że są jeszcze głupsi jak byli przed aferą taśmową
 
Beka z Korwina.
Naprawdę, ciekaw jestem ile czasu potrzeba, żeby znienawidzili go absolutnie wszyscy wokół. Jest na dobrej drodze, zwłaszcza że zaczął od swojego potencjalnego partnerstwa w PE (chociaż jak już opowiadać dowcipy o Żydach, to lepiej z grubej rury, a nie takie tam "niewinne"). Robimy zakłady?
 
Last edited:
Brawo Janusz, pokazałeś tym zasranym lewakom, co to siła charakteru – o której świadczy chowanie urazów przez lata i walenie ludzi po gębach! Twój elektorat na pewno się ucieszy, jeśli wywalą Cię teraz za to z tego „burdelu”.
 
No tak, bo przecież Polska to taki trochę większy Onet, nie?

Skoro więcej osób deklaruje, że będzie na niego głosować, to i poparcie dla niego jest większe.

Btw. czekam na zalew internetu memami o "masakrowaniu lewakuff" zrobionych przez Korwinistów XD
 
Last edited:
I tak nie jest źle. Gdyby Korwin był socjalistą, to w ramach walki z niesprawiedliwością społeczną, nierównością i z poczucia empatii Boni dostałby kulkę w potylicę.
 
Oj nie wiem co jest gorsze czy to że jeden polityk dał drugiemu w pysk, czy to że w ten pysk dostał były minister i agent SB, no chyba że gorsze jest to skompromitowany minister utrzymał się stołka, ewentualnie że przed głosowaniem o wotum nie ufności do biura posła z koalicji wpada CBA. Ot taki zwykły dzień :)
 
No tak, bo przecież Polska to taki trochę większy Onet, nie?
Pod pewnymi względami tak. Na co dzień tego tak nie widać bo poza internetem za głupie teksty można dostać w mordę. ;) A skoro już jesteśmy w temacie to JKM postąpił całkiem sensownie z punktu widzenia wyborów. Po latach rządów wszelkich opcji politycznych powstała całkiem spora grupa osób, która nie ma co do polityków żadnych złudzeń. Zostało w nich tylko nie skonkretyzowane pragnienie by zrobić porządek ze wszystkimi na górze. Jeśli JKMowi uda się ich uaktywnić to mamy nową partię rządzącą
 
No, jeżeli bicie ludzi uważamy za jakiekolwiek rozwiązanie. To chyba już przerabialiśmy, o ile pamiętam.
 
Status
Not open for further replies.
Top Bottom