Sens życia, filozofia, polityka, gospodarka

+
Status
Not open for further replies.
@lonerunner
Btw, Was też wkurza to, że wszyscy - łącznie ze zdrowymi umysłowo a nie tylko "niepokornymi wobec rozumu" mediami - mówią o tym, że "prawica się jednoczy"/ma szansę wygrać wybory w kontekście pocierania się o siebie Kaczyńskiego, Gowina i Ziobry? Że niby kto nami obecnie rządzi?
Pojęcia lewica-prawica sugeruje, że w grę wchodzą jakieś idee. Dość ciężko ich używać wobec wzorcowej partii patronażu, której szef raz chwali Hayeka a raz odkrywa, że jest socjaldemokratą.

Nowy sondaż. Partia Korwin-Mikkego rośnie w siłę. Jest już na 3. miejscu
Mój kraj... Taki chcący popełnić zbiorowe seppuku... Wysiliłbym się na jakiś błyskotliwy komentarz, ale nieoceniony Śledziu zrobił to znacznie lepiej, niż ja kiedykolwiek byłbym w stanie.
]
Serio? To jest punkt samobójstwa? III RP nigdy nie przetrwała czegoś takiego? Jeśli coś tu ma świadczyć o upadku to fakt, że wszystkie medialne afery wybuchają u nas o rzeczy kompletnie pozbawione znaczenia.
 
Ale co w tym wypadku jest chochołem?
Chodzi o to, że zlinkowano „Wyborczą”, co automatycznie świadczy na rzecz chochoła – nie ważne, że chodzi tylko o stwierdzenie faktu, iż coś miało miejsce (jak w tym wypadku odmowa pomocy prawnej). „Wyborcza” = manipulacja, kropka.
 
Że KK nic innego nie robi, tylko kryje pedofilię wśród księży, która to pedofilia jest wszak powszechnym zjawiskiem na podobieństwo Basedowa u nurków.

Dobra, wystarczy mi, dyskutujcie sobie dalej, jak zwykle niepotrzebnie się wystawiam na cel.
O, jak widać lonerunner jak zwykle wie najlepiej. Nie przeszkadzajcie sobie.
 
Ale @undomiel9 teraz Ty stawiasz chochoła. Mnie boli konkretny problem - problem systemowego (podkreślam) ukrywania pedofilii przez dużą i wpływową instytucję, jaką jest KK. Od kilku lat takie przypadki wychodzą na jaw i okazuje się, że było ich zaskakująco dużo, i okazuje się także, że nie karano winnych. Odsetek pedofili wśród księży nie jest wcale wyższy, niż wśród innych grup (nauczycieli chociażby). Problemem jest, natomiast systemowe, że się powtórzę, krycie winnych i narażanie ofiar na jeszcze większe cierpienia. Kościół stawia się na pozycji instytucji pośredniczącej między ludźmi a Bogiem. Daje sobie prawo do decydowania o moralności i o tym co jest dobre, a co złe. A jednocześnie swoim postępowaniem w tej sprawie zaprzecza wszystkiemu, czego ten Bóg uczy i ma w nosie cierpienie najbardziej bezbronnych osób, jakimi są dzieci. Ale nie ma problemu z tuszowaniem i ukrywaniem winnych. Mi to wystarczy do głośnego potępiania i pisania o tym. Im więcej, tym lepiej, może da jakiś efekt i normalnym będzie współpracowanie z prokuraturą, a nie odmowa pomocy prawnej.
 
Kpiny nie potrafisz odczytać, chłopcze?
Chyba nie tylko ja, poza tym odróżnienie kpiny od mówienia na serio jest w tym temacie praktycznie niemożliwe.

Ale już bez kpiny; odnoszę wrażenie, że pewnych osób nie obchodzi w stopniu najmniejszym, co druga strona ma do powiedzenia – nawet po to, aby to wyśmiać i zmiażdżyć. Osoby te mają swój obraz poglądów innych osób, z którymi się nie zgadzają, który projektują sobie w głowie widząc pewne słowa klucze – jak KK, aborcja, „Wyborcza” etc. – i włączając się do dyskusji odnoszą się do tegoż obrazu, czyli de facto dyskutują sami ze sobą. I na nic tłumaczenia, cytowania, przytaczanie konkretnych faktów, bo jeżeli ktoś zwyczajnie NIE CHCE przyjąć czegoś do wiadomości, to nie ma siły.

Innymi słowy: odklejenie sobie łatki lewaka, tudzież zaprzysięgłego wroga KK, czerpiącego wiedzę z jedynego słusznego medium, jakim jest of course GW, jest absolutnie niewykonalne.
 
I na nic tłumaczenia, cytowania, przytaczanie konkretnych faktów, bo jeżeli ktoś zwyczajnie NIE CHCE przyjąć czegoś do wiadomości, to nie ma siły

Znasz takie przysłowie: Przymawiał kocioł garnkowi.
I rozumiesz jego sens? ;)

Przez Was jutro pójdę niewyspany do roboty, ale ubaw mam po pachy. :D
 
A gdyby tak podesłać link do antyplatformowych wpisów w "W sieci", to nastąpi prych, że to takie stronnicze media szukające na siłę spisqów.
Krótko mówiąc: w tym wątku panuje pełne okopanie na własnych stanowiskach i prawdę mówią tylko te media, które mówią, co nam się podoba.

Ale rozumiesz to, że "W sieci" to medium ściśle anty-platformowe, "Gazeta Polska" ściśle pro-PiS, a GW potrafi walić w PO jeszcze ostrzej od obu wyżej wymienionych?* W Polsce mamy (mowa o dużych mediach, nie kapecji) albo opcję "niepokorną" czyli ściśle prawicową, albo umiarkowano-centrową, czyli tzw. "mainstream". (przy czym obie wersje to w rzeczywistości mainstream i obie są równie pokorne wobec zysków i niepokorne wobec reszty świata)
Btw, zabawne, że zarzucasz, iż automatycznie biorę słowa GW za prawdę, bo jak dla mnie jest to gazeta o dalece zbyt liberalnej gospodarczo linii poglądów. Choć i tak ostatnimi czasy jest lepiej niż kiedyś.

*ostatnio, co prawda w dodatku stołecznym, a nie głównym wydaniu, czytałem atak na radnych PO, że blokują budowę pomnika Kaczyńskiego. tak, w GW

@Firnomir - Waż słowa, bo ja też jestem tym Kościołem. Poza tym ostrzegaj, że linki są do Wybiórczej. Nie lubię nabijać wejść brukowcom i tabloidom.

Nie jesteś żadnym Kościołem. Kościół to organizacja, Ty możesz być co najwyżej jej członkiem.

Pojęcia lewica-prawica sugeruje, że w grę wchodzą jakieś idee. Dość ciężko ich używać wobec wzorcowej partii patronażu, której szef raz chwali Hayeka a raz odkrywa, że jest socjaldemokratą.

Oceniam po działaniach, nie słowach i mam PO za konsekwentną centroprawicę. Btw, nie rozumiem dlaczego wg niektórych uparta stałość w poglądach to zaleta u polityka. Dla mnie jest wprost przeciwnie.

Systemowe krycie, znaczy całkowite i bez wyjątków. Bo tak każe system. :p

Chyba nie rozumiesz słowa "systemowe".

Że KK nic innego nie robi, tylko kryje pedofilię wśród księży, która to pedofilia jest wszak powszechnym zjawiskiem na podobieństwo Basedowa u nurków.

Kto tak powiedział? Ja tylko wrzuciłem link, który świadczy o tym, że KK jako instytucja kryje (i to bezwstydnie) co najmniej jednego pedofila. Co jest faktem, niezaprzeczalnym.
 
Kościół to wspólnota. Jestem częścią Kościoła Katolickiego.

Ale rozumiesz, że dowolne wewnętrzne definicje nie zmieniają rzeczywistości prawnej? KK to związek wyznaniowy (przez socjologów zaliczany do kościołów, czyli organizacja "hierarchiczna, rządzona najczęściej autokratycznie; duchowieństwo stanowi wydzieloną, wyspecjalizowaną grupę") i nie ma tutaj znaczenia to, jak on się sam określa. Może się zdefiniować jako gatunek ślimaka, ale dalej będzie organizacją.
Btw, zdecyduj się, albo jesteś Kościołem, albo jesteś jego częścią. Bo, rozumiesz, cegła nie jest budynkiem, a mój paznokieć na małym palcu lewej stopy nie jest mną.

Chyba nie czytałeś dalszej mojej konwersacji i zgubiłeś słowo "kpina". :p

Nie kreuj się na omnibusa, bo Ci trochę brakuje jeszcze. Niewiele, ale brakuje. :p

Jako-taka kompetencja w posługiwaniu się językiem ojczystym to jeszcze nie jest bycie omnibusem. ;)

Cały ten temat jest jednym wielkim dokuczaniem.

Czujesz się dotknięty przez istnienie osób o odmiennym światopoglądzie czy o co chodzi?
 
Status
Not open for further replies.
Top Bottom