A gdyby tak podesłać link do antyplatformowych wpisów w "W sieci", to nastąpi prych, że to takie stronnicze media szukające na siłę spisqów.
Krótko mówiąc: w tym wątku panuje pełne okopanie na własnych stanowiskach i prawdę mówią tylko te media, które mówią, co nam się podoba.
Ale rozumiesz to, że "W sieci" to medium ściśle anty-platformowe, "Gazeta Polska" ściśle pro-PiS, a GW potrafi walić w PO jeszcze ostrzej od obu wyżej wymienionych?* W Polsce mamy (mowa o dużych mediach, nie kapecji) albo opcję "niepokorną" czyli ściśle prawicową, albo umiarkowano-centrową, czyli tzw. "mainstream". (przy czym obie wersje to w rzeczywistości mainstream i obie są równie pokorne wobec zysków i niepokorne wobec reszty świata)
Btw, zabawne, że zarzucasz, iż automatycznie biorę słowa GW za prawdę, bo jak dla mnie jest to gazeta o dalece zbyt liberalnej gospodarczo linii poglądów. Choć i tak ostatnimi czasy jest lepiej niż kiedyś.
*ostatnio, co prawda w dodatku stołecznym, a nie głównym wydaniu, czytałem atak na radnych PO, że blokują budowę pomnika Kaczyńskiego. tak, w GW
@
Firnomir - Waż słowa, bo ja też jestem tym Kościołem. Poza tym ostrzegaj, że linki są do Wybiórczej. Nie lubię nabijać wejść brukowcom i tabloidom.
Nie jesteś żadnym Kościołem. Kościół to organizacja, Ty możesz być co najwyżej jej członkiem.
Pojęcia lewica-prawica sugeruje, że w grę wchodzą jakieś idee. Dość ciężko ich używać wobec wzorcowej partii patronażu, której szef raz chwali Hayeka a raz odkrywa, że jest socjaldemokratą.
Oceniam po działaniach, nie słowach i mam PO za konsekwentną centroprawicę. Btw, nie rozumiem dlaczego wg niektórych uparta stałość w poglądach to zaleta u polityka. Dla mnie jest wprost przeciwnie.
Systemowe krycie, znaczy całkowite i bez wyjątków. Bo tak każe system.
Chyba nie rozumiesz słowa "systemowe".
Że KK nic innego nie robi, tylko kryje pedofilię wśród księży, która to pedofilia jest wszak powszechnym zjawiskiem na podobieństwo Basedowa u nurków.
Kto tak powiedział? Ja tylko wrzuciłem link, który świadczy o tym, że KK jako instytucja kryje (i to bezwstydnie) co najmniej jednego pedofila. Co jest faktem, niezaprzeczalnym.