@Misiael_1
Sęk w tym, że dla wielu ludzi jedynym źródłem wiedzy są 'w sieci', kwejk i demotywatory. Bo dwie linijki histerycznego tekstu lepiej trafiają do pewnych ludzi od czegoś długiego i sensownego. A potem na podstawie na przykład czegoś takiego:
ktoś atakuje UE. Wszystkie* dane są fałszywe - ale nie szkodzi, obrazek jest prosty, emocjonalny i tak rozkosznie pozwala poczuć się mądrzejszym od głupiego motłochu, który wierzy w [wstaw dowolny przymiotnik, np. "reptiliańską"] propagandę.
*nie dam głowy, czy nie istnieje tłumaczenie Dekalogu, które by tyle słów miało - ale wersja katechetyczna jest o wiele krótsza, a "oryginalne" są tej liczbie bliższe, ale nie równe, przynajmniej te, które sprawdziłem