Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Sens życia, filozofia, polityka, gospodarka

+
Status
Not open for further replies.
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 634
  • 635
  • 636
  • 637
  • 638
  • …

    Go to page

  • 828
Next
First Prev 636 of 828

Go to page

Next Last
undomiel9

undomiel9

Moderator
#12,701
Aug 25, 2014
Firnomir said:
Innymi słowy: jeśli jakiś rowerzysta da Ci w mordę, to nie ma sensu wysnuwać z tego wniosku, że każdy napotkany rowerzysta będzie dawać Ci w mordę. Gdyby ze stu napotkanych zrobiło tak osiemdziesięciu, a nikt inny poza nimi tego nie robił, to miałbyś mocne podstawy - ale w żadnym razie pewność - by twierdzić, że to bycie rowerzystą sprawia, że ktoś ma ochotę dać Ci w mordę.
Click to expand...
Upewnię się tylko: a jeśli szef stołecznych cyklistów powoła się na zapisy w księdze kół i pedałów mówiące o tym, jak bóg szprych ceni sobie trzepanie po obliczu ludzi niemobilnych i nakaże wszystkim warszawskim rowerzystom dawanie ludziom w twarz, a to samo podłapie rowerowy tuz z Wrocławia i dopisze gorącą encyklikę do księgi, to bez obaw będziesz spacerował wśród rowerzystów w Krakowie? Bo może akurat ci nie słyszeli, chociaż też mają księgę kół i pedałów wystawioną na ołtarzyku w głównej katedrze?
 
B

Bia__e_Kocisko

Rookie
#12,702
Aug 25, 2014
Firnomir said:
Btw, prawda nigdy nie leży pośrodku, prawda leży tam, gdzie leży, że się tak powołam na klasyka.

.
Click to expand...
Czyli gdzie?
Ja mam prostą definicję ;) Z prawdą jest jak z dupą, każdy ma swoją :)
Co więcej ma do niej święte prawo. Dlatego mogę dyskutować, zdawać pytania, ale nie twierdzić, ze mam na prawdę monopol, bo ile ludzi tyle prawd. Przecedzonych przez światopogląd, doświadczenie. Najzwyczajniej w świecie relatywnych :)
 
F

Firnomir

Forum veteran
#12,703
Aug 25, 2014
Białe_Kocisko said:
Czyli gdzie?
Ja mam prostą definicję
Z prawdą jest jak z dupą, każdy ma swoją

Co więcej ma do niej święte prawo. Dlatego mogę dyskutować, zdawać pytania, ale nie twierdzić, ze mam na prawdę monopol, bo ile ludzi tyle prawd. Przecedzonych przez światopogląd, doświadczenie. Najzwyczajniej w świecie relatywnych
Click to expand...
Wow, czyli jak ktoś niewierzący w prawa fizyki wejdzie do samolotu z Tobą, to co się stanie? Samolot nie wystartuje? Spadnie w połowie lotu? Czy jak? Jeśli ktoś ukradnie Ci rower, to potem w sądzie się okaże, że każdy ma swoją prawdę, więc nikt nie idzie siedzieć/wyrok dzieli się równo na kilku podejrzanych? Jak ktoś nie zdał matury, to ma się odwoływać, bo w jego dupie/prawdzie dane odpowiedzi są prawdziwe?

Ja rozumiem relatywizowanie wielu rzeczy, ale jeśli idzie o fakty, to niestety, ale prawda jest tylko jedna.

undomiel9 said:
Upewnię się tylko: a jeśli szef stołecznych cyklistów powoła się na zapisy w księdze kół i pedałów mówiące o tym, jak bóg szprych ceni sobie trzepanie po obliczu ludzi niemobilnych i nakaże wszystkim warszawskim rowerzystom dawanie ludziom w twarz, a to samo podłapie rowerowy tuz z Wrocławia i dopisze gorącą encyklikę do księgi, to bez obaw będziesz spacerował wśród rowerzystów w Krakowie? Bo może akurat ci nie słyszeli, chociaż też mają księgę kół i pedałów wystawioną na ołtarzyku w głównej katedrze?
Click to expand...
To by było zabawne, gdyby nie to, że jest bezczelną manipulacją.
1. Jaki "szef" jakiego dużego odłamu islamu nawołuje do przemocy? Konkrety.
2. W jaki sposób to się ma do zwrócenia przeze mnie uwagi na marginalizm zjawiska przemocy międzyreligijnej? Jeśli jakiś cyklista z W-wy będzie kazał tępić kierowców i posłucha go pięciu z pięciuset tysięcy rowerzystów stołecznych, to tylko idiota zacznie się bać cyklistów. A tylko paranoiczny idiota zacznie się bać cyklistów krakowskich.

Zwracam uwagę na to, że mówienie o islamie jako o monolicie z jakimś konkretnym przywódcą ma faktycznie tyle samo sensu co mówienie o przywódcy rowerzystów. To nie jest KK z nieomylnym papieżem na czele. Ta religia jest jeszcze mniej zorganizowana niż całe chrześcijaństwo w ogóle.
 
  • RED Point
Reactions: zi3lona
undomiel9

undomiel9

Moderator
#12,704
Aug 25, 2014
@Firnomir, ja tylko wyłapałam potężną lukę w Twojej logice - oto porównujesz islamskich ortodoksów do zbieraniny ludzi bez myśli przewodniej i bez podstaw żadnych, połączonych jakimś jednym działaniem, które ich określa. Absolutnie tak nie jest, oni bazują na Księdze, na wykładni wiary, a wiara to jedno spoiwo całej religii. Jedno i to samo.
Nazwiska? Ajatollah Chomejni przeciwko Salmanowi Rushdiemu, wiesz, w szkole było, nawet pamiętam.
Ale z pewnością była to mało znacząca sytuacja, którą w tym momencie próbuję manipulować, bo przecież fakty naginam.
 
S

socchi

Mentor
#12,705
Aug 25, 2014
zauważyliśice ze firnomir, lokalny medrzec, jako zagorzały ateista i przeciwnik wszelkich religii jako takich jako jedyny z uporem lepszej sprawy nadal klepie te posty? św. nocny poniechał, książę lewactwa lonerunner też odpuścił, tylko cesarz dalej bije się o islam.

innymi słowy:


oddajcie wątek, faszyści, tu wcale już nie jest spoko.
 
  • RED Point
Reactions: SMiki55
B

Bia__e_Kocisko

Rookie
#12,706
Aug 25, 2014
Firnomir

Zapomniałeś o fizyce kwantowej, kodeksie karnym, dla którego żadna prawda nie jest prawdą absolutną, są nią jedynie dowody. Ot nieszczęsny relatywizm :)
Nie ma jednej prawdy, tak jak nie ma ludzi doskonałych o czym pisał już Tołstoj w "Idiocie".
A najzabawniejsze w tym wszystkim jest, że to nie mój problem że moja definicja Tobie się nie podoba. Ba wcale nie musi. Ja z tym problemu nie mam, bo wcale nie che mieć racji. Mnie ona w przeciwieństwie do Ciebie do niczego nie jest potrzebna :)

socchi

Ja tam też głęboko niewierząca jak Firnomir, a bić się nie lubię ;) Tym bardziej za religię.
 
Last edited: Aug 25, 2014
F

Firnomir

Forum veteran
#12,707
Aug 25, 2014
@socchi
Wiesz jak jest, wakacje, wydatki, liczę na tłustszy przelew z konta kancelarii premiera.
@undomiel9
Ale wiesz, że tylko część odłamu obejmującego ~10% muzułmanów w ogóle uznaje istnienie tytułu ajatollaha? I że Chomeini to jednak raczej polityk był? To trochę jakby ktoś stosował argument "a Hitler był katolikiem i się do Boga odwoływał! i miał poparcie części kleru!" jako dowód na to, że całe chrześcijaństwo jest złe/niebezpieczne. A nawet słabiej, bo jednak katolików jest znacznie więcej niż imamitów.
Białe_Kocisko said:
Zapomniałeś o fizyce kwantowej, kodeksie karnym, dla którego żadna prawda nie jest prawdą absolutną, są nią jedynie dowody. Ot nieszczęsny relatywizm

Nie ma jednej prawdy, tak jak nie ma ludzi doskonałych o czym pisał już Tołstoj w "Idiocie".
A najzabawniejsze w tym wszystkim jest, że to nie mój problem że moja definicja Tobie się nie podoba. Ba wcale nie musi. Ja z tym problemu nie mam, bo wcale nie che mieć racji. Mnie ona w przeciwieństwie do Ciebie do niczego nie jest potrzebna
Click to expand...
Co z fizyką kwantową jest nie tak? Abstrahując od tego, że jest ona, jak cała z resztą zaawansowana fizyka, nie prawdą, a jedynie pewnym przybliżonym modelem, to chodzi Ci pewnie o cały ten stuff z bilokacją cząstek - ja tam nigdzie nie widzę sprzeczności z istnieniem obiektywnej prawdy.
Anyway, nie twierdzę, że wszelkie zdania poddają się waloryzacji logicznej, bo to byłby absurd, po prostu twierdzenie, że nie istnieje prawda obiektywna wywołuje mój automatyczny sprzeciw, bo matematyka. Wszystko inne możesz odbić chociażby poprzez zanegowanie istnienia rzeczywistości, ale na gruncie systemów logicznych/matematycznych prawda jak najbardziej istnieje. Po uznaniu aksjomatów np. teorii mnogości cała masa zdań po prostu jest prawdziwa. A jeśli nie uznasz żadnego aksjomatu, w niczym, to prawdziwe jest zdanie, że żadnego nie uznałaś. :p
 
Last edited: Aug 25, 2014
  • RED Point
Reactions: zi3lona
B

Bia__e_Kocisko

Rookie
#12,708
Aug 25, 2014
Firnomir.

Ha, ha Wiedźminowego Kierkegaard i Haideggera mi przypomniałeś :p Za co dzięki, bom się wówczas obśmiał jak norka :p
To Ci teraz za tym Kierkegaardem powiem, że że pełne pasji zaangażowanie w prawdę subiektywną jest lepsze od udawanej wiary w pozornie „obiektywną” prawdę." ;) I po raz kolejny tym samym, jak mawiała Milva na dupie skończyliśmy ;) Bo z perspektywy kogokolwiek innego żadne z nas nie musi mieć racji i co zabawne ten ktokolwiek też będzie miał racje :)
 
wisielec

wisielec

Forum veteran
#12,709
Aug 25, 2014
Wiesz Firnomir, Twoje argumentowanie jakoś w ogóle do mnie nie trafia, a wręcz bawi. Jest jak kwark, czyli spoczywa sobie gdzieś między Bałtykiem a Morzem Czarnym. Dochodzę do wniosku, że niektórzy wcale nie oczekują konstruktywnej dyskusji, chcą jedynie nawrócić błądzących na słuszny trop rozumowania.

Jeżeli takie marginesy nie były niebezpieczne to by Hitler nie doszedł do władzy. Przypomnę sentencję: aby zło zatriumfowało wystarczy by prawi ludzie byli bezczynni.
Więc o elementarnej logice mi to nie wypisuj.

Z reszt a rozmówcą to Ty jesteś beznadziejnym. Wszędzie próbujesz udowodnić, że jesteś w stanie z kogoś głupka zrobić; szyderstwa i protekcjonalny ton. Z drugiej strony zupełnie nie rozumiesz o czym pisałem, po jesteś tak skupiony na doszukiwaniu się błędów aby je wykpić, że umyka Ci szerszy obraz czyjejś wypowiedzi.

Faktycznie nie ma co już gadać.

Napisałbym coś o nieśmiertelności w naturze i jednokomórkowych organizmach, ale się boję że Firnomir przy****doli mi zaraz pantofelkiem i wytknie błędy w systematyce.
Ech...
 
F

Firnomir

Forum veteran
#12,710
Aug 26, 2014
wisielec said:
Napisałbym coś o nieśmiertelności w naturze i jednokomórkowych organizmach, ale się boję że Firnomir przy****doli mi zaraz pantofelkiem i wytknie błędy w systematyce.
Ech...
Click to expand...
 
G

grregg

Forum veteran
#12,711
Aug 26, 2014
Białe_Kocisko said:
(...)
Ja mam prostą definicję ;) Z prawdą jest jak z dupą, każdy ma swoją :)
Co więcej ma do niej święte prawo. Dlatego mogę dyskutować, zdawać pytania, ale nie twierdzić, ze mam na prawdę monopol, bo ile ludzi tyle prawd. Przecedzonych przez światopogląd, doświadczenie. Najzwyczajniej w świecie relatywnych :)
Click to expand...
Heh... to jest definicja bardzo przydatna w trakcie dyskusji przy piwie, albo jeśli jesteś pustelnikiem siedzącym na słupie, ale w życiu codziennym sprawdza się mizernie. Możesz sprawdzić, ukradnij komuś samochód i kiedy się o niego odpowiednie organa upomną to im powiedz że relatywnie rzecz biorąc to on jest twój. Inaczej mówiąc, systemy społeczne, prawne i tym podobne są od tego żeby dochodzić do jakiegoś porozumienia, jeśli nawet nie do Prawdy przez wielkie P.
Głównie z tego powodu, że w społeczeństwach które się nie potrafią dogadywać jedynym argumentem pozostaje siła a to się zwykle dobrze nie kończy. Vide ISIS, failed states, i tym podobne atrakcje.
 
Last edited: Aug 26, 2014
  • RED Point
Reactions: Firnomir and zi3lona
B

Bia__e_Kocisko

Rookie
#12,712
Aug 26, 2014
grregg said:
Heh... to jest definicja bardzo przydatna w trakcie dyskusji przy piwie, albo jeśli jesteś pustelnikiem siedzącym na słupie, ale w życiu codziennym sprawdza się mizernie. Możesz sprawdzić, ukradnij komuś samochód i kiedy się o niego odpowiednie organa upomną to im powiedz że relatywnie rzecz biorąc to on jest twój. Inaczej mówiąc, systemy społeczne, prawne i tym podobne są od tego żeby dochodzić do jakiegoś porozumienia, jeśli nawet nie do Prawdy przez wielkie P.
Głównie z tego powodu, że w społeczeństwach które się nie potrafią dogadywać jedynym argumentem pozostaje siła a to się zwykle dobrze nie kończy. Vide ISIS, failed states, i tym podobne atrakcje.
Click to expand...
Ty piszesz o moralności i normach prawnych, które są stworzone z myślą o tych, których życie opiera się na udowadnianiu, ze "moja prawda jest mojsza". Natomiast w moim rozumieniu mojej definicji nie ma na to udowodnianie miejsca. Udowadnianie o ironio buduje między innymi światopoglądowy relatywizm, który prowadzi do braku porozumienia choćby w kwestii definicji. Jak już pisałam ja racji mieć nie muszę i nie chcę, bo mnie ona niepotrzebna. Dyskusja to nie udowadnianie sobie, kto rację ma, ale kompromis, który wynika między innymi z szacunku dla wolnej woli drugiego człowieka. Między innymi kwestii racji jak i przekonań.
 
  • RED Point
Reactions: beli_macor
F

Firnomir

Forum veteran
#12,713
Aug 26, 2014
@Białe_Kocisko
Czyli robimy tak, że zabieram Ci samochód, a potem w drodze dyskusji ustalamy wspólne stanowisko w kwestii jego właściciela/właścicieli?
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#12,714
Aug 26, 2014
Białe_Kocisko
Mam wrażenie, że grregg pisze o moralności i normach (także prawnych) służących do porządkowania życia w społeczeństwie. W jego wypowiedzi nie ma nic o udowadnianiu, że czyjaś prawda jest bardziej prawdziwa, nie wiem, skąd to wyciągnęłaś. I nie bardzo wiem również, co konkretnie miałaś na myśli pisząc, że "udowadnianie buduje światopoglądowy relatywizm". Mogłabyś rozjaśnić?
 
M

Misiael

Rookie
#12,715
Aug 26, 2014
Bluzgiem i kopem

Gdy ostatnio poznańska grupa teatralna Circus Refus, zainspirowana wydarzeniami wokół warszawskiej tęczy na placu Zbawiciela, zorganizowała happening, podczas którego chciała ustawić tęczę na innym placu Zbawiciela – w Poznaniu, została zaatakowana przez kiboli, parafianki i narodowców. Kilku członków Związku Patriotycznego Wierni Polsce zaczęło kopać pudła, w których znajdowały się kwiaty. Ktoś uszkodził szkielet instalacji. Komentarz posła Stanisława Pięty z PiS: „Nawet papież powiedział, że w przypadku agresji uzasadniony jest opór. I to nie spokojni katolicy podchodzą do takich przedsięwzięć agresywnie, ale ci, którzy chcą zawojować przestrzeń publiczną”. Katolicy wypełniali według posła „moralny obowiązek”.
Click to expand...
To jest symboliczne na tak wielu poziomach (Prawdziwi Polacy kopiący pudła z kwiatami, usprawiedliwianie pogardy, przemocy i nienawiści słowami Jedynego Słusznego Papieża), że nawet nie wiem, od czego zacząć analizę.
 
S

socchi

Mentor
#12,716
Aug 26, 2014
trzeba być złośliwym debilem, żeby w drugim mieście z uporem maniaka stawiać tęczę na placu ważnym dla katolików.

jestem po stronie warszawskiej tęczy z wielu powodów, ale przytoczona przez ciebie sytuacja mnie zwyczajnie irytuje.

nie odnoszę się do tego, jak skomentowałeś całe zajście, bo jestem w tym zwyczajnie podobnie zagubiony. chyba plakietka 'poseł pis' wystarczy po prostu za komentarz
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#12,717
Aug 26, 2014
Ja tak tylko dodam komentarz z boku, że w naszym kraju (jak w innych, to nie wiem) dziwnie się porobiło: oto wszelka krytyka publiczna wymierzona w islam, judaizm, prawosławie, buddyzm itd itp bywa często atakowana. Że jak tak można, że Polska to ciemnogród i wstyd po prostu, żeby się sadziła na krytykę czegokolwiek, czego - najpewniej - nie rozumie.
A zaraz obok pojawia się krytyka rodzimego kościoła, krytyka ostra i bezkompromisowa, bo się to kościołowi bezsprzecznie należy za wszystkie jego wady.
Ta krytyka jest ok, bo niemal z założenia merytoryczna, surowa, ale prawdziwa. I niech się ktoś spróbuje bronić, to się dowie, że jest ciemnogrodem i wstyd po prostu, żeby się sadził na obronę.

Oczywiście w sytuacji, kiedy krytyka islamu sprowadza się do "Muzułmanie to zuo", to nie mamy o czym mówić, to nie jest krytyka, tylko wyraz ignorancji - i, przez analogię, podobne wypowiedzi na temat KK (To jaskinia zabobonu, precz) też można spuścić na drzewo. Ale jeżeli ktoś podejmuje próby jakiejś analizy innych wyznań czy religii i mu z nich wychodzi, że coś jest nie teges, to często dostaje łatkę katolickiego oszołoma. Tak po prostu.

Nie mówię, że zawsze i wszędzie, ale taką widzę tendencję.

Ciekawostka - pogadałam sobie dzisiaj ze znajomym, z pochodzenia Kurd, obywatel Holandii; żalił się, że nie może sobie miejsca w życiu znaleźć, bo niby zeuropeizowany w pełni, ale na dobrą sprawę nie może robić tego, co by chciał, choćby ożenić się z Polką, bo by go rodzina zeżarła. Gdzieś na fcb nawet swego czasu dał wpis "Do d*** z tym Allahem" (ale usunął, bo rodzina go niemal zeżarła). Ja wiem, ja wiem, smutna anecdata i się nie liczy, a jednak... jakoś tak człowiek z boku (czyli ja) utwierdza się w przekonaniu, że różnice są spore między wyznaniami i podejściem do życia. I niekoniecznie jest fajnie być Muzułmaninem mimo wszystko.
 
  • RED Point
Reactions: SMiki55, Drucha3, beli_macor and 1 other person
AndrewXRW

AndrewXRW

Forum veteran
#12,718
Aug 27, 2014
zi3lona said:
Ale jakie kraje? Bo w takiej Turcji, na przykład, znajome czują się bezpieczniej, niż w Polsce i nikt ich do przestrzegania lokalnych zwyczajów nie zmuszał.
Click to expand...
Turcja nie jest jeszcze krajem muzułmańskim choć pod obecnymi rządami może takim krajem zostać.
Mustafa Kemal Atatürk
 
G

grregg

Forum veteran
#12,719
Aug 27, 2014
@undomiel9
Za innych nie mogę się wypowiadać, ale ja raczej nie staram się bronić islamu, który rzeczywiście ma bardzo wiele wad (o których może przy innej okazji). Ja się zwykle zgłaszam do odpowiedzi kiedy ktoś proponuje naruszanie praw muzułmanów. Bo niezależnie od tego co myślę o ich religii, ich prawa są takie same jak moje czy twoje. Więc jeśli dyskusja schodzi na temat dopuszczalności tortur albo masowych deportacji to ja będę jednak przeciwko. Śpieszę też z zapewnieniem, że jak ktoś zaproponuje torturowanie katolików albo ich masowe wysiedlenie, to będę ich bronił dokładnie tak samo. Też niezależnie od tego co myślę o ich religii.

@Białe_Kocisko
Czy możesz rozwinąć, bo ja się chyba zgubiłem. Nie ma miejsca na udowadnianie? Czyli nie powninismy bronić ani dowodzić swoich racji? Powtórzę się tutaj, ale w dalszym ciągu wydaje mi się że to dobre reguły dla pustelnika medytującego na pustyni, ale w życiu codziennym są raczej mało przydatne. Czy możesz powiedzmy opisać co robisz kiedy na przykład twój szef oznajmia że w tym miesiącu wypłaty nie dostaniesz bo czymże w końcu są te pieniądze w porównaniu ze skalą wszechświata?
 
  • RED Point
Reactions: zi3lona
B

Bia__e_Kocisko

Rookie
#12,720
Aug 27, 2014
zi3lona

Mam wrażenie, że grregg pisze o moralności i normach (także prawnych) służących do porządkowania życia w społeczeństwie. W jego wypowiedzi nie ma nic o udowadnianiu, że czyjaś prawda jest bardziej prawdziwa, nie wiem, skąd to wyciągnęłaś. I nie bardzo wiem również, co konkretnie miałaś na myśli pisząc, że "udowadnianie buduje światopoglądowy relatywizm". Mogłabyś rozjaśnić?

grregg

Czy możesz rozwinąć, bo ja się chyba zgubiłem. Nie ma miejsca na udowadnianie? Czyli nie powinniśmy bronić ani dowodzić swoich racji? Powtórzę się tutaj, ale w dalszym ciągu wydaje mi się że to dobre reguły dla pustelnika medytującego na pustyni, ale w życiu codziennym są raczej mało przydatne. Czy możesz powiedzmy opisać co robisz kiedy na przykład twój szef oznajmia że w tym miesiącu wypłaty nie dostaniesz bo czymże w końcu są te pieniądze w porównaniu ze skalą wszechświata?

Mogła bym. Spróbuje. W każdym razie przedstawić swój punkt widzenia. Z, którym absolutnie się zgadzać nie musicie :p
Może będzie bardziej przystępniej jeśli za przykład do wyjaśnienia posłuży mi tekst z jednego z postów zi3lonej w temacie islamu napisany w odpowiedzi na mój post.

"No patrz, a moja znajoma pracuje w domu opieki dla Żydów w Anglii razem z muzułmanami i wszyscy są zadowoleni z ich usług. Czy to czegokolwiek dowodzi? Bo łzawych anegdot można przywoływać wiele i na różne tematy."

Jak się ma relatywizm do prawdy, norm i moralności zatem?
Ano wedle mojej wizji tak, że zi3lona sądząc z tekstu postu uważa i udowodnia, że ja w swoim poście twierdząc, że istnieją podli i wykorzystujący prawo muzułmanie - prawo w kontekście moich wyjaśnień oznacza normy prawne jak i prawdę obiektywną, można rzec nadrzędną, taką jaka lubi Firnomir ;) - generalizuję i ma rację ponieważ jej światopogląd w kontekście zagadnienia jest sprzeczny z moim, zatem mówi prawdę - relatywizm. Ci konkretni muzułmanie natomiast nadużywając swobód wynikających z ustawodawstwa, wykazują brak dobrej woli jak i wątpliwą moralność, ale nie jest to zapewne sprzeczne z ich światopoglądem czy normami społecznymi - w zależności od tego gdzie, kto i jak ich wychowywał. I choć moralnie sprzeczne jest na ten przykład z moim, w swoim własnym mniemaniu owi muzułmanie nie robią nic złego - prawda subiektywna - relatywizm.
Po mimo zatem, że grregg ma rację mówiąc że " systemy społeczne, prawne i tym podobne są od tego żeby dochodzić do jakiegoś porozumienia, jeśli nawet nie do Prawdy przez wielkie P " i sama kodyfikacja służyć powinna egzekucji zadośćuczynienia za krzywdy, to jak jest i jak funkcjonuje każdy widzi. Relatywizm, światopoglądowy moralności, lub jej brak sprawiają zatem, że istnieje podmiotu sporu - chęci udowodnienia racji i "mojszej" prawdy, łamanie prawa. Tym samym dochodzi do podważanie światopoglądu innej jednostki i tworzenie przeszkody na drodze do kompromisu. Dowodzą tego choćby ciągle dysputy temacie polityki, religii, rasizmu i innych izmów, czy tolerancji - to jest dopiero nomen omen paranoja do kwadratu i zabawa ;) A najlepszym i najboleśniejszym przykładem jest sama historia, która uczy, ze ludzkość nic się z niej nie nauczyła.

Lepiej przedstawiać swój punkt widzenia. Bez monopolu na rację. Bo jak to powiedział Sokrates "wiem, że nic nie wiem". Zadawać pytania. Samemu sobie tez. Zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć, nauczyć, popatrzeć od nomen omen zadniej strony ;)
Zadam więc pytanie, nie musicie mi odpowiadać, wystarczy, ze odpowiecie samem sobie. Uczciwie. Taka zabawa z własnym umysłem ;)

Skąd w was chęć na udowadnianie swoich racji? I ile w tym udowadnianiu jest prawdziwych was i czy to prawdziwe "ja" naprawdę tego chce?


greeg

Czy możesz powiedzmy opisać co robisz kiedy na przykład twój szef oznajmia że w tym miesiącu wypłaty nie dostaniesz bo czymże w końcu są te pieniądze w porównaniu ze skalą wszechświata?

Mówię szefowi, że w takim razie rozglądam się za inną pracą, i jeśli w kolejnym miesiącu nie dostanę wynagrodzenia odejdę z pracy. W tym wypadku pozastawiam pracodawcy furtkę - wybór , a sama postępuje fair informując o oczekiwaniach i konsekwencjach.

Firnomir

Czyli robimy tak, że zabieram Ci samochód, a potem w drodze dyskusji ustalamy wspólne stanowisko w kwestii jego właściciela/właścicieli?

W przeciwieństwie do Ciebie nie lubię ping ponga. Szkoda czasu i energii, ale skoro ładnie pytasz,upraszczasz, to odpowiem.
Zabieraj i dyskutujcie sobie ile wlezie :) Jak już pisałam wcześniej, temat sporu by nie istniał, gdybyś nie zechciał podważyć mojej definicji, która koliduje światopoglądowo z Twoją, a co za tym idzie potwierdza relatywizm nie tylko mój Czy Twój, ale dajmy na to jakiegoś Iksińskiego, bo ten ma zupełnie odmienne zdanie - nie mówił by nic, tylko wsiadł i odjechał - i co więc też rację ma z własnego - subiektywnego punktu widzenia :)
Bo to nie prawo sprawia, że ktoś jest moralnie poprawny albo nie, tylko światopogląd, relatywizm, wychowanie, a to, że mnie czy Tobie z tym nie po drodze , to już nie ktosia problem.

I na koniec w kwestii obrony własnych prawd, to skoro ta moja jest jak dupa i mam ją swoją własną, to nie muszę jej bronić, bo nikt mi jej nie ukradnie ;)
I to tyle.

Pozdrawiam :)
 
  • RED Point
Reactions: beli_macor
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 634
  • 635
  • 636
  • 637
  • 638
  • …

    Go to page

  • 828
Next
First Prev 636 of 828

Go to page

Next Last
Status
Not open for further replies.
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.