To będzie odpowiedź na "archaiczny" - w sensie czasu powstania a nie treści - post.
Przepraszam zainteresowanych sieczką o lewakach i prawakach w polskiej fantastyce za to, że się "wciąłem".
Poczytałam też trochę więcej na ten temat i podtrzymuję opinię, że internet zaczął się od wojska - tu jeden artykuł z autorami, których afiliacje pozwalają mi przypuszczać, że znają temat.
1. Zarzuciłem mijanie się z prawdą jednemu z Twoich źródeł.
2. Podałem link do polskiej "Wiki".
3. Odpowiedziałaś, że polska Wiki to przy angielskiej lub niemieckiej lekki badziew.
4. Zarzuciłem Ci granie
odrobinę nie fair, bo hasło było do sprawdzenia w dowolnojęzykowej "Wiki". Zamiast sprawdzić odesłałaś mnie do Pana Orlińskiego.
5. Podaję linki do angielskiej wersji:
https://en.wikipedia.org/wiki/ALOHAnet oraz do niemieckiej:
https://de.wikipedia.org/wiki/ALOHAnet
6. Niemiecki znam bardzo słabo (przepraszam) ale doczytałem tam, że (podobnie w angielskiej wersji "Wiki") protokoły sieciowe stworzone na użytek tej akademickiej sieci zostały użyte do stworzenia ARPANET-u - a ten (IMO) był armijnym przedsięwzięciem.
Tu mógłbym w zasadzie poprzestać. Jednak nie mogę ze względu na pewne pryncypia.
7. Mam, niestety, tyle lat, że gdy internet powstawał, to byłem w zasadzie dorosły. A na pewno byłem zdolny do samodzielnego myślenia na poziomie, który i dzisiaj doceniam. Niewiele lat później studiowałem kierunek ściśle zgodny z tematem zagadnienia. Pan Wojciech Orliński nie jest dla mnie tak znaczącym autorytetem, jak był (i nadal jest) profesor (wtedy doktor), który uczył mnie przedmiotu "Sieci komputerowe" - wtedy to się internet nie nazywało.
A autorytetem tym został dla mnie nie dla tego, że ma jakiś tytuł, tylko dlatego, że widziałem i słyszałem jak wykłada.
A tak BTW dodam:
8. Użycie przez armię otwartej architektury sieci i stochastycznego, w pewnym sensie, standardu sieciowego (w późniejszej wersji - Ethernet), tak jak to zaprojektowano na potrzeby sieci ALOHA, do własnych potrzeb armii było (IMO) jednym z klasycznych błędów pt. "Jajogłowi wymyślili - my to użyjemy i wygramy. Hurrra!!!!". Gdyby Armia stworzyła internet zlecając to kilku ośrodkom naukowym z dokładną specyfikacją celu jaki chciałaby uzyskać, to kontrola nie tylko treści lecz także dostępu na/do takiej sieci byłaby (IMO) o niebo łatwiejsza. No chyba, że Dijkstra maczałby w tym palce. Wtedy byłoby tylko trochę inaczej. Lecz nic straconego. Już za parę (paręnaście) lat chyba tak właśnie będzie, jak urządziliby to Sigismund wraz z Vattierem. Obecnie "zielone ludziki" są mądrzejsze a technologia bardziej dla pracujących dla nich ośrodków "oswojona".
PS. Pozwolę sobie, prosząc o wyrozumiałość, na pewien dość swobodny, cytat związany z dyskusją, rzekłbym - aluzyjnie.
"Rzucanie palenia jest łatwe - wielokrotnie to robiłem." - Witkacy.
PPS. Wszystkim użytkownikom forum na czele z tymi, którzy szanują oponentów (niewielu tu takich lecz @
zi3lona i @
undomiel (IMO) do nich należą) życzę by w nowym roku mieli oprócz zdrowia także szczęście i wiele chwil, gdy uśmiech sam na usta się ciśnie. By często im oczka błyszczały. Oraz żeby mieli z górki wystarczająco, by poczuć komfort psychiczny.