Nie chce mi się po raz n-ty wdawać w dyskusję z serii "Islam jest dobry", "Nie, nie jest!", "Jesteś gupi!", "Twoja stara!", niemniej jako ktoś, kto uważa wszystkie zinstytucjonalizowane religie za szkodliwe i niepotrzebne, z pewnym... akademickim zainteresowaniem przyglądam się użytkownikom, którzy z jednej strony punktują kościół katolicki przy każdej nadarzającej się okazji, a z drugiej, kiedy na ruszt trafia islam, z miejsca wrzucają piąty bieg apologii.
Apologia? Nie wiem, skąd te projekcje. Bronię islamu, bo ostatnio panuje wokół niego atmosfera nagonki przeprowadzanej przez motłoch z widłami i pochodniami. Autentycznie jedynym skojarzeniem, jakie z tym mam jest antysemityzm z pierwszej połowy XX wieku. Może niekoniecznie w wydaniu hitlerowskim, bez przesady, ale mimo wszystko.
Terroryzm islamskich radykałów jest straszny i zły. Ale jednocześnie absurdalnie wyolbrzymiony. W dodatku stanowi skrajny margines, a robienie z niego pretekstu do pogardzania islamem obrzydliwe.
Pozwolę sobie domniemywać, że Ci hejterzy KK z taką samą werwą, by go bronili, gdyby był podobnie atakowany, jak dziś atakowany jest Islam. Ba, możliwe nawet, że wcale się z Islamem przesadnie nie identyfikują.
Ale to domysły, oczywiście.
Całkiem słusznie domniemywasz.
Islam jest moim zdaniem głupi. Bardzo. Podobnie jak każda inna religia. I zasadniczo go nie lubię, nawet bardziej niż katolicyzmu, bo ten jest jednak bliższy moim wartościom (co nie znaczy że jest im bliski) - ale to nie znaczy, że uważam, iż można pozwalać na pełne absurdalnej nienawiści i nietolerancji ataki pod adresem jego wyznawców jako ogół.
KK krytykuję chętnie i namiętnie, bo, w przeciwieństwie do islamu, w naszym zakątku świata nie jest on uciskanym, tylko uciskającym. Gdybym przeprowadził się do kraju, w którym to katolicyzm jest tak namiętnie szkalowany, to broniłbym katolicyzmu. (no chyba że groziłoby mi za to coś poważnego, wtedy sorry Batory)
@Kyniek
No akurat w Polsce katoliccy radykałowie są groźniejsi od islamskich, bo tych drugich nie ma.
