A mi akurat kreska bardzo się podoba, od razu kojarzy mi się z powieścią graficzną, a nie paskiem z gazety, czy komiksu internetowego. Z tego co widzę, kadry dość dobrze "montują" się w spójny przekaz, z czym zawsze miałem problem np. u Wiedźmina od Polcha - to zapewne osobista preferencja, ale jego kreska i rozłożenie kadrów na stronie nigdy mi nie podchodziło. Za to Racja Stanu, moim zdaniem, za bardzo próbowała naśladować grę - wszystko było takie "sterylne", nienaturalnie ostre i szczegółowe - świetna robota rzemieślnicza, ale nie czuło się tam autorskiej ręki. Nawet sam sposób wydania krzyczał, że jest to zwykły tie-in (okładka z gry, reklamy, wywiady z Redami), a nie samodzielne dzieło, które przetrwa akcję promocyjną gry.
Tutaj ewidentnie widać, że autor interpretuje ten świat po swojemu, co uważam za duży plus. Jedyne realne obawy jakie mam to warstwa literacka, a przede wszystkim pisanie dymków po angielsku i dopiero potem tłumaczenie na polski.