Strain niesamowicie wciąga

Mnie serial w zasadzie kupił już od pierwszych minut klimatem i pomysłem na fabułę, ale początkowo akcja była dość niemrawa (a czasem nawet głupawa) więc wielu mogło się odbić. Szybko jednak ruszyli z kopem, a każdy następny odcinek kopie coraz mocnej, końcówka 7 odcinka mnie zmiotła, a i w 8 sporo się działo. Oczywiście nadal nie jest to żadne arcydzieło na nowo definiujące współczesną telewizję, to po prostu rozrywka w czystej postaci, przy której nie tylko wypada przygasić światło, ale też wrzucić niższy bieg w mózgu.
Jeszcze jedna rzecz mi się tutaj podoba. W serialach, filmach, komiksach czy innych wytworach popkultury traktujących o zmaganiach ludzkości z jakimś kataklizmem (apokalipsa zombie, inwazja kosmitów, wojna nuklearna) na ogół akcja zaczyna się jakiś czas po kluczowych wydarzeniach. Śledzimy tam losy grupki ocalałych próbujących się odnaleźć w nowym, zrujnowanym świecie, brak jednak jakiejś sensownej genezy nie licząc okazjonalnych rozmów między bohaterami czy krótkich flashbacków (przykładem chociażby Walking Dead czy Falling Skies). W Strain akcja rozpoczyna się tuż przed godziną zero czyli momentem startu plagi, która postępuje szybko i brutalne, ale do całkowitej zagłady ludzkości jeszcze daleko. Do ludzi docierają pewne informacje (niewiele, ale dlaczego tak jest to nie zdradzę

), większość jednak w to nie wierzy albo uważa że to ich nie dotyczy, chodzą do pracy, robią zakupy i zajmują się swoimi sprawami choć np. w domu obok sąsiad się przemienia i masakruje swoją rodzinę. Ludzie którzy zetknęli się już z plagą, wiedzą więcej i chcą coś z tym zrobić są przez innych traktowani jak mniej lub bardziej groźni wariaci. W końcu jakby przyszedł do mnie ktoś kto słyszał od kogoś innego kto widział niewyraźny filmik nagrany komórką przez zupełnie obcą osobę, która twierdzi że potwory biegają po ulicach i trzeba ewakuować miasto to pewnie też bym nie uwierzył

Czuć w tym powiew świeżości.
Mój ulubiony serial z nowości, które zacząłem w tym roku. Mam nadzieję że Zysk i S-ka wyda wszystkie książki z serii co niestety nie jest takie oczywiste. Strain już gościł na naszym rynku parę lat temu za sprawą wydawnictwa Nasza Księgarnia, ale poprzestali na jednym tomie. Teraz prawa przejęło właśnie wydawnictwo Zysk i S-ka wypuszczając przedruk pierwszej części. O kolejnych jednak cisza.