Jeśli chodzi o Amazon Prime, to poniższe również może się udać. Jeśli ktoś jest fanem Gartha Ennisa (Preacher), albo po prostu lubi obrazoburczą, rozrywkową rozwałkę:
Obejrzałem pierwszy odcinek The Boys, serial zapowiada się fenomenalnie. Jeśli utrzyma taki poziom przez cały sezon, będzie hitem lata Fajnie, że po początkowej stagnacji Amazon w końcu zaczyna ruszać z serialami. Może nie produkują ich masowo jak Netflix ale jak już coś wyjdzie to nie odrzuca po pierwszy odcinku.
Co do Chłopaków, no cóż, zdecydowanie nie można tego nazwać wierną adaptacją. Podobnie było z Kaznodzieją.
Nadal jest to jednak dobry serial, zachowujący ducha i główne wątki oryginału.
Na plus:
- Budowanie postaci, ich rys psychologiczny.
- Nawet podoba mi się zmiana w stosunku do oryginału, polegająca na tym, że
Chłopaki nie mają dostępu do mieszanki V, która w komiksie pozwala im bezpośrednio rozprawić się z większością napotkanych supków.
- Zachowanie ogólnego ducha i charakteru oryginału.
Na minus:
- Podczas gdy niektóre szokujące i obrazoburcze elementy zostały zachowane w serialu, to niestety już takie godzące w dzisiejszą poprawność polityczną często nie. Patrz: relacja Rzeźnika i dyrektor Rayner (przecież Silna i Niezależna dyrektor CIA nie może się tak zachowywać!), Starlight bohatersko buntująca się przeciwko molestowaniu w pracy i w ogóle zostająca ikoną #metoo (w komiksie siedzi cicho). Dodatkowo oczywiście zamiana męskich postaci na wysokich stanowiskach na postaci kobiece (szefowa Vought, Mallory). Ogólnie widać linię PC, co w przypadku ekranizacji komiksu będącego tak niepoprawnym jak tylko się da, jest niestety smutne.
- Wygląd Hughiego. Podczas gdy pozostali z Chłopaków zostali bardzo dobrze oddani (no, Rzeźnik ma brodę, ale mu pasuje), to spójrzcie na to:
-Brak Terrora, psa Rzeźnika:
Ogólnie więc serial wart obejrzenia, lecz jednocześnie polecam zapoznanie się z materiałem źródłowym, bo to jednak dość różne twory są. Najprawdopodobniej podobnie będzie i z naszym netflixowym Wiedźminem.
Zacząłem "Euforię" to, że ten serial jest dobry to jedno, ale to, że jestem przerażony tym jak bawi się dzisiejsza młodzież to drugie. Zdaję sobie sprawę z tego, że życie nie każdego nastolatka tak wygląda wiem jednakowoż, że są nastolatkowi, których życie wygląda właśnie tak choćby z autopsji. Serial skłania do przemyśleń pod pewnym kontem:
Główna bohaterka jak i narratorka całej opowieści kreowana tu przez świetną Zendayę dokonuje następującej konkluzji - Narzekacie, że jesteśmy pokoleniem bez autorytetów a niby skąd mamy je brać? Ostatnie masowe autorytety odeszły stopniowo w dekadzie jak to się dziś mówi 2-00. A dzisiejsi 30-40 latkowie(W tej masie także i ja) nie mają pomysłu na siebie samych a mieliby mieć pomysł na życie dla nich? Kto miałby być ich wzorcem Kościół katolicki? Proszę was...Każcie amerykańskiemu nastolatkowi iść do kościoła to was wykpi. O tym właśnie opowiada euforia o poszukiwaniu przez młodych jakiegoś azymutu w tych czasach i o demonach, które im stworzyliśmy. Obejrzałem trzy odcinki za jednym "Przysiadem" juto reszta gorąco polecam.
He-man to symbol mojego dzieciństwa. Pamiętam, gdy w TV leciała bajka, jako że byłem bardzo chudy ojciec mówił o mnie szkieletor. A na targowiskach sprzedawano gumowe figurki malowane ręcznie.