Choć nie oglądałem, to wiem, że swego czasu internet bardzo głośno huczał po finale How I met your mother.W sumie ciężko przypomnieć mi sobie inny przypadek aż tak skrajnego odbioru finału w odniesieniu do powszechnie uwielbianego serialu. I rzeczywiście, u mnie po prawie dziesięcioletniej przygodzie z produkcją pozostał tylko i wyłącznie niesmak.
Tu bym się kłócił. było nie było, to był przez x lat najpopularniejszy serial na świecie. Mimo tragicznego finału, ta popularność nie znika od razu. Więc nie dziwię się, że HBO próbuje kuć żelazo póki gorące. Z drugiej strony to HBO i jeśli w tym konkretnym prequelu nic się nie kleiło, to postanowili skasować.Nie zdziwiłbym się, gdyby faktycznie HBO przekalkulowało sobie opłacalność takiego przedsięwzięcia i doszło do wniosku, że bum na Martinowskie fantasy bezpowrotnie minął.
Jestem bardzo ciekaw jaki los czeka kolejny zapowiedziany prequel. Wydaje mi się, że ostrożność HBO może wynikać, bardziej z braku poduszki powietrznej w postaci istniejącego książkowego źródła, niż z zepsutej reputacji po finale GOTa.
Last edited:


