Miałeś rację, to był klonMoge się mylić, nie pamiętam dokładnie, ale czy to nie był klon?
Zbliżam się do finału sezonu i w sumie wychodzi na to że zapomniałem masę rzeczy. W głowie utkwiły mi jakieś pojedyncze sceny, fragmenty wątków, ale większość uleciała. Nie świadczy to za dobrze o serialu, bo wiele starszych produkcji pamiętam dobrze do dzisiaj, a tutaj raptem po dwóch latach mam pustkę, ale z drugiej strony, odświeżanie sezonu jest przyjemniejsze, bo nie wiem co dokładnie wydarzy się w następnej scenie.
Niestety im bliżej finału tym gorzej, intryga szyta tak grubymi nićmi, że aż chlasta w oczy. Największymi atutami serialu pozostają dla mnie realizacja, klimat oraz sam świat, w którym ciało nie znaczy więcej od samochodu - możemy się przywiązać, ale jak się zepsuje to kupujemy nowy... jeśli nas stać. Szkoda, że temu aspektowi poświęcono tak mało czasu, na szczęście nie aż tak mało jak mi się wydawało wcześniej (choćby wątek Elliota i Avy, która wróciła w ciele faceta i jak to wpływa na ich związek).
Swoją drogą, poszperałem trochę w sieci i okazuje się że wątki, które uważam za najsłabsze w książce w ogóle nie występowały lub były bardzo marginalne (np. wątek z Lizzie, Quell czy rodziny Taka). Po raz kolejny dopisywanie nie wyszło adaptacji na dobre. Drugi sezon będzie krótszy, zmienia się też showrunner więc może całość będzie stała na wyższym poziomie.


