Od jakiegoś czasu brakuje dobrych komedii, ani nie było nic nowego, co można by określić mianem "dobrego", ani sitcomy ciągnące się od x lat nie trzymają poziomu. Na szczęście w tym roku ma się to szansę zmienić, dzięki dwóm bardzo przyjemnym nowościom
Brooklyn Nine-Nine - parodia seriali kryminalnych, opowiada o grupce policjantów. Największym plusem jest główny bohater, którego gra
Andy Samberg (tak, wokalista the Lonely Island). Dodatkowo świetnie są pokazane relacje, chemia, między bohaterami. Twórcami są ludzie odpowiedzialni za Parks and Rec, więc to nic dziwnego

szczerze polecam jeśli ktoś lubi takie klimaty.
Enlisted - wystartowało w tym roku, były dopiero cztery odcinki, ale póki co jest to jedna z lepszych komedii ostatnich lat. W skrócie - rzecz jest o trzech braciach stacjonujących w bazie wojskowej na Florydzie. Główną rolę gra Geoff Stults znany z nieodżałowanego The Finder. Bardzo pozytywny serial, oby nie stracił poziomu.
Oba polecam, bardzo miła odmiana po ciągnących się od paru lat oklepanych komediach
