Loj duzo tego bylo, ale przebrnalem przez calosc i mam niejasne wrazenie ze kilka osob (nawet dos duzo) nie przeanalizowalo prawdopodobnych sciezek tego co sie moglo dziac i co sie dzialo... przynajmniej wg gry.Primo: to co wiele osob wspominalo i o czym marzy, ze w grze nie ma Yen i ze moze pojawi sie w dodatku/czesci 2, przykro mi ale to sie nie stanie, no chyba ze jako jakiegos upiora ktory bedzie nawiedzal naszego wiedzmaka za zabawy z Shani/Triss. W 4 akcie (przykro mi nazwami nie bede mowol gdyz nim gra pojawila sie w sprzedazy wybylem do UK i wersje posiadam jedynie angielska) karczmarz moze opowiada historie o pewnej mlodej ksiezniczce, wiedzmince, czarodziejce - czyli Ciri, w zakonczeniu mowi ze wiedzmin ktory sie nia opiekowal zginal a jego ukochana (Yen) umarla probujac go wskrzesic, po czym dodaje ze Ciri uzywajac swych zdolnosci nie mogac zniesc calej sytuacji sama usunela sie ze swiata. Przykro mi ale staruszek opowiada realia swiata gry, wiec obie panie sa out.Secundo: sprawa same Triss, na pierwszy ogien niech idzie jej psychika i zachowanie: mowicie ze sie zmienila, hmm 5 lat to jednak troche czasu, nikt do konca nie wie co sie z nia dzialo, moze nabrala innych nawykow, a moze smierc Geralta naprawde ja tak zmienila... tego nie wie nikt. Kolejne, wasze zarzuty o iluzje i poprawianie wygladu... no przyznam bez bicia nie czytalem sagi (jakos tak glupio wypadlo, sam nie wiem czamu) ale wiem tyle ze Triss jako jedna z niewielu byla ladna z natury i nie poprawiala swojego wygladu iluzjami wiec niestety argument pada a co do dekoldu, hmm w 5 lat to i niemagicznymi sposobami mogla sie wykurowac i jakos slady usunac. Co do jej puszczalstwa, hehe jak juz bylo mowione Geralt nie byl swiety, a ona jeszcze musiala dzialac dla Lozy a jak wszyscy wiemy polityka jest niemal nierozerwalnie zwiazana z seksem, taka praca, tyle ze jest dosc duza roznica miedzy podejsciem jako "wymog pracy" a cos z uczuciem jakim (jak sie zdaje) dazy Bialego Wilka. Tu od razu otwiera sie kolejna sprawa III akt, sam poczatek, fakt Triss rozmawia z kims z Lozy i cos knuje i fakt pada tam cos w stylu "Wiedzminem sie nie martw jest juz moj" (a przynajmniej cos w tym sensie) a czy nie sadzicie ze te slowa nie oznaczaja wcale iz Triss knuje przeciw Geraltowi, wrecz przeciwnie, w moim odczuciu dziewczyna lze Lozy zeby inne czarodziejki daly sobie spokoj z Geraltem (i nie mowie o sensie seksualnym a raczej o czyms gorszym)Tertio: czyli sprawy poboczne: wysylanie gdzies Alvina... coz ciezko powiedziec co by Wieszczowy wiedzmak zrobil, pewnie wybralby trzecia zupelnie inna droge
niewinnosc i spokoj Shani? hehe przypomnijcie sobie romowe z Alvinem w 4 akcie gdy pytamy sie jak sie tu znalazl, w rozmowie opowiada jak to salamandry z Magistrem (tak chyba jest w polskiej wersji) wpadli do domu Shani by go zbarac, okularnik dostaje kopa miedzy nogi od dziewczyny ze zaczyna plakac z bolu a inni boja sie potem do niej podejsc
tak lagodna jak baranek
A teraz pytanie do was, przepraszam ze offtopowe ale mnie nurtuje, czy w grze wogole pojawia sie jakiekolwiek wspomnienie Yen, ale tak by jej imie bylo w tym wymienione? moze po prostu przegapilem.Aha zeby nie bylo, w pierwszej grze (skonczonej ze 3 dni temu) wybralem Shani, ogolnie wydala mi sie fajniejsza (bo obie postacie sa ladne), sam mam teraz oko na jednego fajnego rudzielca, poza tym lubie polaczenie takiej chlopczycy (pierwsze wrazenie) z ukryta gdzies glebiej romantyczka, bardzo mile.


