Dwa razy już grałem i za każdym razem Shani wydawała mi się bardziej swojska, jako kumpelka i partnerka Geralta, bliższa przez proste, ludzkie sprawy. Wspomnieć chociażby słynną imprezkę czy potrzeby zwierzeń Geraltowi ;-)Ogólnie to nie podoba mi się ten motyw ciągotek Geralta do "czarodziejek z problemami", więc głosowałem na Shani.Triss jest dobra w grze jako "partnerka zawodowa" wiedźminów w ratowaniu świata, a nie jako mamuśka Alvina. Szkoda trochę, że losy chłopaka nie różnią się w zależności od tego, której babce go oddaliśmy pod opiekę.A poza tym, jak mówi pewien demokratyczny handlarz w Wyzimie, gdyby Adda już nie była naczelną ku**ą królestwa, to zostałaby nią Merigold :evil:No i ta jej fatalna sukienka...