Smaczki, szczególiki, tajemnice czyli rozmaitości wiedźmińskiego świata

+
Jakoś nigdy do mnie się ta wiedza nie przyplątała. Nawet nie miałem skojarzenia, że to synonim kwintesencji. Dlatego dobrze jest znać pochodzenie i znaczenie używanych słów. Etymologia to bardzo fascynująca dziedzina.
 
Miło byłoby wreszcie w Wiedźminie 4 zobaczyć Jaskółkę zgodną z opisem z książek. Zawsze zastanawiałem się dlaczego nie skorzystano z tak szczegółowego opisu przy tworzeniu miecza Ciri w grze:

https://soundcloud.com/torp-319502628%2Fzireael
– Faktycznie, niebrzydka rzecz – powiedział wreszcie Bonhart. – Gnomia robota, od razu widać. Tylko gnomy takie ciemne żelazo kuły. Tylko gnomy ostrzyły płomieniście i tylko gnomy ażurowały klingi, by zmniejszyć wagę... Przyznaj się, Esterhazy. To replika?
– Nie – zaprzeczył miecznik. – Oryginał. Prawdziwy gnomi gwyhyr. Ta głownia ma ponad dwieście lat. Oprawa, ma się rozumieć, jest o wiele młodsza, ale repliką bym jej nie nazwał. Gnomy z Tir Tochair robiły ją na moje zamówienie. Według dawnych technik, metod i wzorców.

Skóra raji
Mandala
Girlanda
Kwiat dębu
Kwiat tawuły
Kwiat żarnowca
Wieża
 
Miło byłoby wreszcie w Wiedźminie 4 zobaczyć Jaskółkę zgodną z opisem z książek. Zawsze zastanawiałem się dlaczego nie skorzystano z tak szczegółowego opisu przy tworzeniu miecza Ciri w grze:

https://soundcloud.com/torp-319502628%2Fzireael
Skóra raji
Mandala
Girlanda
Kwiat dębu
Kwiat tawuły
Kwiat żarnowca
Wieża
Jeżeli nie jako "główną" Jaskółkę, to może jako loot do zdobycia :) Ale w trailerze widać, że przynajmniej jest już ostrzona płomieniście, w przeciwieństwie do trójkowej.
 
Jeżeli nie jako "główną" Jaskółkę, to może jako loot do zdobycia :) Ale w trailerze widać, że przynajmniej jest już ostrzona płomieniście, w przeciwieństwie do trójkowej.

Jeśli do zdobycia ma być prawdziwa Jaskółka, to niech będzie to porządny quest. I niech posłuży dłużej niż kilkanaście minut, bo przy ubitym opryszku znajdziemy coś lepszego.
 
Właśnie dotarł do mnie pięknie wydany we Francji "Atlas Wiedźmina" oparty oczywiście na jedynie słusznej mapie Kontynentu czyli na mapie Orteliusa ;)
IMG_20250120_184630.jpg

IMG_20250120_184726.jpg
IMG_20250120_184804.jpg
IMG_20250120_184830.jpg

IMG_20250120_184853.jpg
IMG_20250120_184915.jpg
IMG_20250120_184938.jpg
IMG_20250120_185021.jpg
IMG_20250120_185054.jpg
IMG_20250120_185146.jpg
IMG_20250120_185607.jpg
IMG_20250120_185211.jpg
 

Polsko, quo vadis z wydaniami książek okołowiedźmińskich?!

Niestety najładniejsze pozycje tego typu to artbooki gier (i kompendium). Niestety, gdyż mimo, iż są przepiękne i widać w nich ogrom miłości do uniwersum, to dałoby się z tego wycisnąć tak wiele... A wszelkie opisy zręcznie napisane w rodzimym języku Wiedźmina dodałyby krocie smaku.

A z ciekawości, bardzo Ortelius dostał po tyłku opisami Kaedwen z Rozdroża?

AS jeszcze wspominał z dawien dawna o czeskiej mapie, która podobała mu się najbardziej, jest ona do zdobycia z jakimkolwiek wydaniem? Jakieś skany wysokiej jakości?

E: Hindarsfjall jest za duża, powinna być najmniejsza zamiast Undvik. Jakbym się miał czepiać :D
 
Last edited:
A z ciekawości, bardzo Ortelius dostał po tyłku opisami Kaedwen z Rozdroża?
W sumie szczegółowo się nad tym nie zastanawiałem. Na pewno AS wzbogacił Kaedwen o nowe miejscowości i bardziej szczegółowo opisał granice/marchie szczególnie Marchię Pojezierną (wschodnia granica) i Zachodnią - tu na pewno trzeba by poprawić. Kaedwen graniczyło na zachodzie z Górami Pustulskimi jak i z Hengfors na rzece Braa.
E: Hindarsfjall jest za duża, powinna być najmniejsza zamiast Undvik. Jakbym się miał czepiać :D
No wiem. Na mojej mapie Orteliusa wszystko jest ok. Wygląda jakby zamienili nazwy wysp. Nobody's perfect
AS jeszcze wspominał z dawien dawna o czeskiej mapie, która podobała mu się najbardziej, jest ona do zdobycia z jakimkolwiek wydaniem? Jakieś skany wysokiej jakości?

Masz na myśli tą mapę?:

Mapa_czeska.png
 
Wszyscy chyba znają i pamiętają scenę z treningu Ciri w Kaer Morhen, gdy po opisie tych wszystkich akrobacji Lambert zwraca się do niej, że już może zdjąć opaskę z oczu. Zresztą fragment ten trafił później do gry po pewnej modyfikacji. Podobny zabieg z zaskakującym one-linerem na zakończenie sceny Sapkowski zastosował w ostatnim tomie, gdy na rodzinę farmerów napadają maruderzy. Ogólnie AS to mistrz takich scenek.

Szczupak wyprostował się, sięgnął po wiszący u siodła kord.
- Bij! - wrzasnął. - Zabij!
Ruchem tak szybkim, że aż umykającym wzrokowi, Rocco Hildebrandt schylił się do taczek, wyciągnął ukrytą pod rogożą kuszę, podrzucił kolbę do policzka i wpakował Szczupakowi bełt prosto w rozwarte we wrzasku usta. Incarvilia Hildebrandt z domu Biberveldt machnęła ręką na odlew, w powietrzu zakoziołkował sierp, bezbłędnie i z impetem trafiając w gardło Miltona. Kmiecy syn rzygnął krwią i fiknął kozła przez koński zad, komicznie machając nogami. Ograbek, wyjąc, runął pod kopyta konia, w jego brzuchu, wbity po drewniane okładziny uchwytu, tkwił sekator dziadka Holofernesa. Osiłek Klaproth zamierzył się na staruszka maczugą, ale zleciał z siodła, kwicząc nieludzko, trafiony prosto w oko szpikulcem do flancowania ciśniętym przez Impi Vanderbeck. Okultich obrócił konia i chciał uciekać, ale babka Petunia doskoczyła do niego i wycięła zębami motyki w udo. Okultich zaryczał, spadł, noga uwięzła mu w strzemieniu, spłoszony koń powlókł go przez opłotki, przez ostre tyczki. Wleczony zbój ryczał i wył, a w ślad za nim, niczym dwie wilczyce, mknęły babka Petunia z motyką i Impi z krzywym nożem do szczepienia drzewek. Dziad Holofernes wysmarkał się głośno.
Całe zajście - od krzyku Szczupaka po smarknięcie dziada Holofernesa - zajęło mniej więcej tyle czasu, co szybkie wypowiedzenie zdania: "Niziołki są niesamowicie szybkie i bezbłędnie miotają wszelkiego rodzaju pociski".
Rocco usiadł na schodkach chałupy. Obok przycupnęła jego żona, Incarvilia Hildebrandt z domu Biberveldt. Ich córki, Aloë i Yasmin, poszły pomóc Samowi Hofmeierowi dorzynać rannych i obdzierać zabitych.
Wróciła Impi, w zielonej sukieneczce z rękawami skrwawionymi po łokcie. Babka Petunia też wracała, szła wolno, sapiąc, stękając, podpierając się ubroczoną motyką i trzymając za krzyże.
Oj, starzeje się nasza babka, starzeje, pomyślał Hildebrandt.
- Gdzie zakopać zbójów, panie Rocco? - spytał Sam Hofmeier.
Rocco Hildebrandt objął plecy żony ramieniem, popatrzył w niebo.
- W brzozowym gaiku - powiedział. - Obok tych poprzednich.
 
Podobny zabieg z zaskakującym one-linerem na zakończenie sceny
No aż tak bardzo niezbyt zaskakujący, bo już wcześniejsza scena jak rodzina hobbitów-rolnik morduje maruderów była wystarczająca sama w sobie zaskakująca, bo kto by się tego po niziołkach spodziewałby? One-liner był tu tylko wisienką na torcie.
Ale po co o tym piszesz?
 
Wszyscy chyba znają i pamiętają scenę z treningu Ciri w Kaer Morhen, gdy po opisie tych wszystkich akrobacji Lambert zwraca się do niej, że już może zdjąć opaskę z oczu. Zresztą fragment ten trafił później do gry po pewnej modyfikacji. Podobny zabieg z zaskakującym one-linerem na zakończenie sceny Sapkowski zastosował w ostatnim tomie, gdy na rodzinę farmerów napadają maruderzy. Ogólnie AS to mistrz takich scenek.

Ciary :D Nigdy jakoś tego nie powiązałem, a faktycznie oba fragmenty dają podobne odczucie takiego telemarku dla już i tak świetnej sceny.
 
Poniżej to mój kolaż ciekawostek o Ciri napisany w innym serwisie.

Cirilla Fiona Elen Riannon, Zireael - Jaskółka, Dziecko Przeznaczenia, Dziecko Starszej Krwi, Pani Czasów i Miejsc, Loc'hlaith - Pani jeziora, Wiedźminka.

Imiona i przydomki Ciri mówią kim naprawdę jest ta popielotowłosa dziewczyna o jadowicie zielonych oczach:

Cirilla - od Zireael, czyli Jaskółka - symbol nadziei, szczęścia, wiosny, odrodzenia, dobrych zmian.
Fiona - pochodzenie celtyckie: "biała", "jasna"
Elen - u Tolkiena elfickie słowo określające "gwiazdę". Ihuarraquax nazywa Ciri "Gwiazdooką", Dziki Gon "Gwiazdooką Córą Chaosu". Imię to wywodzi się od imienia Elena, które jest pochodną greckiego imienia Helena. Znaczenie : "ta, która świeci", "jasna", "pochodnia".
Riannon - bezpośrednio od celtyckiej bogini Rhianon. Znaczenie: "Wielka Królowa"

Biorąc pod uwagę imiona Fiona, Elen i Riannon warto przypomnieć sobie jak nazywano ojca Ciri: "Deithwen Addan yn Carn aep Morvudd, Biały płomień tańczący na kurhanach wrogów". Tak naprawdę to właśnie Ciri jest tym Białym Płomieniem. Jest Dzieckiem Starszej Krwi, posiadaczką "boskiego" genu, który oryginalnie pochodził od Jednorożców. Jednorożec w mitologii hebrajskiej "re'em" to silne i groźne zwierzę, które tylko Bóg może pokonać. W średniowiecznej symbolice Jednorożec to alegoria samego Chrystusa.. Tą samą Moc, którą posiadają Jednorożce posiada Ciri.

Mówią o tym Ciri same Jednorożce:

Na pustyni wyrzekłaś się kuglarstwa. Mocy, którą ma się we krwi, wyrzec się nie można. Wciąż ją masz. Nauczymy cię, jak z niej korzystać.
– A nie jest przypadkiem tak – krzyknęła – że tę moc, tę władzę nad światami, którą jakoby mam, chcecie zdobyć wy?
Nie jest tak. My tej mocy zdobywać nie musimy. Albowiem mamy ją od zawsze.
a zobaczyć działanie tej Mocy możemy podczas leczenia śmiertelnie rannego Geralta:

Jednorożec podszedł bliżej, zarżał znowu, grzebnął kopytem, silnie uderzył nim o bruk. Pochylił głowę. Sterczący z jego wyklepionego czoła róg zapłonął nagle ostrym światłem, blaskiem, który na moment rozproszył mgłę.

Ciri dotknęła rogu.

Triss krzyknęła głucho, widząc, jak oczy dziewczyny rozjarzają się nagle mlecznym żarem, jak całą ją otacza płomienna aureola. Ciri nie słyszała jej, nie słyszała nikogo. Jedną ręką wciąż trzymała róg jednorożca, drugą skierowała w stronę nieruchomego wiedźmina. Z jej palców popłynęła wstęga migotliwej i żarzącej się jak lawa jasności.

Róg jednorożca potrafił leczyć i zadawać rany, których uleczyć nie mogła żadna magia. Eredin w Tir ná Lia mówi do Ciri:

Gdybyś nawet jakimś cudem sforsowała Barierę - Eredin nie spuszczał z niej oczu - to wiedz, że oznaczać to będzie twoją zgubę. Ten świat tylko wygląda ładnie. Ale niesie śmierć, zwłaszcza nie obytym. Rany od rogu jednoroga nie leczy nawet magia.

Ciri jest Graalem wiedźmińskiego świata. W sensie dosłownym naczyniem z królewską, boską krwią, którą wszyscy chcą zdobyć. Dla samego Sapkowskiego Graal to symbol kobiety, dla której warto poświęcić czas i siły by ją poznać i zrozumieć, by ją zdobyć ("Świat króla Artura"). Przez mit arturiański Ciri łączy nasz świat ze swoim światem. W końcu jest Panią Miejsc i Czasów.

W "Historii i fantastyce" Sapkowski mówi:

Ciri pod koniec opowieści jest białą kartą, którą można zapisać. Co do tego, czym i jak zapisana będzie ta karta, czytelnika pozostawiam w nieświadomości i niewiedzy. By musiał się zastanawiać.

Ciri można śmiało postawić w jednym szeregu z największymi heroinami popkultury. Jej potencjał jako postaci jest ogromny

The Power of ZIREAEL RE'EM

zireael_re'em.jpg
 
Last edited:
Popularny błąd: Re'em oznaczało wołu lub Tura, i błędnie było tłumaczone na jednorożca.

Oczywiście masz rację, byłem tego świadomy. Innym ciekawym błędem, ale również ukonstytuowanym przez tradycję jest etymologia słowa Graal, które miało się wywodzić od słów sang real (fr. królewska krew). Pisząc że jednorożec to RE'EM chodziło mi przede wszystkim o mityczne zwierzę o wielkiej sile, z rogiem na czole (pojedynczym lub podwójnym) utożsamiane z jednorożcem.
 
Swoją drogą, to niezwykłe że Sapkowski obdarzył Ciri tak ogromnym potencjałem możliwości, a Redzi machnęli na to ręką i woleli zrobić z niej wiedźminkę, bo najwyraźniej nie mogła w inny sposób polować na potwory XD
 
Swoją drogą, to niezwykłe że Sapkowski obdarzył Ciri tak ogromnym potencjałem możliwości, a Redzi machnęli na to ręką i woleli zrobić z niej wiedźminkę, bo najwyraźniej nie mogła w inny sposób polować na potwory XD
To co chcą zrobić z Ciri to coś gorszego niż zbrodnia. To błąd.

Najzabawniejsze jest to, że Ciri jest 100% wiedźminką, doskonałą wręcz. Nie musi wchodzić w buty Geralta, nie musi być zmutowana. Ciri to nie Geralt. Ona całe życie uciekała, nie dawała się zamknąć w ramy, w które chciano ją wsadzić. Na schodach zamczyska Stygga określa się, jest wiedźminką, ale jednocześnie jest kimś więcej.

A teraz ciekawostka. Może już znana bo podawałem ją już gdzieś indziej. W całym cyklu wiedźmińskim jeden jedyny raz Ciri jest nazwana mutantem. Mówi tak o niej Avallac'h podczas rozmowy z Geraltem pod górą Gorgoną:
IMG_20250306_212930.jpg
 
Top Bottom