nawet nie teleportowała w rzece? Bardzo dziwneJa zaryzykowałam i Yennefer nie nakrzyczała.
Widocznie inaczej rozumiemy pojęcia prostotyEhe. My te same książki czytaliśmy?
Jej wyskok z Istreddem spowodowany był tym, że Geralta nie traktowała poważnie.
A nie traktowała Geralta poważnie, bo ilekroć z nią był, to ciągnęło go na szlak - więc zostawiał ją, bardzo dojrzale żegnając liścikami.
Z kolei kiedy był na szlaku, to ciągnęło go do niej. I tak w koło macieja.
Bądź tu, babo, mądra.
Nazwać Yennefer prostą, to jak powiedzieć, że białe jest czarne.
Jaki kolczyk ?BTW, ważne pytanie: czy kolczyk Triss otwiera jakieś fabularne możliwości?
Powiedziała mu to zaraz na początku Wiedźmina 2 (na statku), i... Geralt mimo to ganiał za królobójcą. Jak miał iść szukać Yennefer i Ciri? Jedna mogła przeskakiwać pomiędzy światami, a o stanie drugiej nie było nic wiadomo.Geralt dowiedziałby się wszystkiego zaraz na początku Wiedźmina 1 to niezwłocznie ruszyłby szukać Yennefer i Ciri zamiast uganiać się za Salamandrą czy królobójcą.
Niespodzianka!!!gdzie po wszystkim Gerlat może wybaczyć i związać się z Triss?
Geralt jest po prostu bardzo tolerancyjny...co poradzić ;Dgdzie po wszystkim Gerlat może wybaczyć i związać się z Triss?
Wprawna czarodziejka może zlokalizować osobę obdarzoną mocą magiczną na odległość (tym bardziej inne czarodziejki / Ciri), przywrócić utraconą pamięć itd.Powiedziała mu to zaraz na początku Wiedźmina 2 (na statku), i... Geralt mimo to ganiał za królobójcą. Jak miał iść szukać Yennefer i Ciri? Jedna mogła przeskakiwać pomiędzy światami, a o stanie drugiej nie było nic wiadomo.
To jest Geralt...nie może być inaczejNo dobra a pamiętacie rozmowę Triss z Lożą przez magiczne lustro na początku aktu IV w W1 Triss: "Nie martw się moja droga jeśli chodzi o Geralta to mam go w garści"
Jest róźnica pomiędzy tolerancyjnością a naiwnością/głupotą. Nadmierna tolerancyjność zawsze kończy się źle, w niektórych przypadkach nawet śmiertelnie...
No to jakby Triss mu o tym powiedziała w Wiedźminie 1 to wyszłoby na to samo. Przecież to też tylko suche fakty. Wątpię, aby Triss umiała przywracać pamięć.To że Triss opowiedziała Geraltowi historie jego życia (niewiadomo zresztą czy ze szczegółami) to nie to samo co odzyskanie pamięci. Geralt usłyszał suche informacje, dopiero po pełnym odzyskaniu pamięci uświadomił sobie jak ważna jest dla niego jego przeszłość i emocje w stosunku do Ciri i Yennefer.
No dobrze, a czy inni towarzysze Geraltowie (Jaskier, Zoltan, wiedzmini) również miały amnezję? To niesprawiedlive wyjaśniać dziury scenariuszowe przez przebiegłość Trisszataiła jego historie życia
Wątpię...kazała jej zataić historię Geralta?