Mnie się również marzy porządne wydanie całej kolekcji wiedźmińskiej, najlepiej ilustrowane.
Znam dwia zagraniczne wydania opatrzone ilustracjami,
francuskie i rosyjskie (?) z
ilustracjami Denisa Gordiejewa.
Poprawcie mnie proszę jeśli się mylę, ale z tego co się wiem to istnieją tylko 3 wydania ilustrowane -
rosyjskie, czeskie i amerykańskie.
I każde z nich ma inne ilustracje
Do tego jest też
francuska ciekawostka - 3 osobne albumy ilustrujące tylko 3 pojedyncze opowiadania: Strzygę, Blaviken oraz Dżina. To przepięknie ilustrowane albumy (gdzie każda strona wypełniona jest wielkimi ilustracjami). Ale skoro te 3 albumy ilustrują jedynie 3 pojedyncze opowiadania to nie mogę tego odbierać jako pełnoprawne ilustrowane wydanie całego cyklu, ani choćby jednego zbioru opowiadań. To taka kolekcjonerska ciekawostka, wydana też w kilku innych krajach. Oczywiście nie w Polsce, bo niby po co w Polsce Wiedźmina wydawać?

Niestety te przepiękne francuskie albumy nie są idealnie wierne treści książek.
Jest tam brodaty Geralt z Dzikiego Gonu oraz prostowłosa Yennefer w turkusowej sukni...
Rosyjskie wydanie
ilustruje każdą wiedźmińską książkę. Piękne ilustracje autorstwa Denis Gordeev.
To bardzo bogato ilustrowane książki (w tym Sezon Burz), ilustracje są wierne książkowym opisom.
Imponujące są te przepiękne ilustracje
Jestem też zachwycona
nowym amerykańskim wydaniem kolekcjonerskim.
Przepiękne są te książki...

Jednak ilustrowane są tam wyłącznie oba tomy opowiadań. Tomy powieści nie mają ilustracji, ale wciąż jest to przecudowne wydanie
Prócz tego istnieje też
czeskie wydanie ilustrowane z
ilustracjami autorstwa Jana Komarkova.
Jest ono chyba najstarsze, ale najmniej o nim wiem. Chyba też obejmuje wszystkie książki, ale Sezon Burz wykonany jest tam w nieco innym stylu. Sapkowski kiedyś wspomniał, że prywatnie korzysta z mapy Kontynentu z czeskiego wydania...
Czy istnieją jakiekolwiek inne wydania ilustrowane, czy tylko te trzy?
(Lub cztery, jeśli liczymy te francuskie albumy, ale moim zdaniem nie jest to pełnoprawne wydanie ilustrowane, bo to jedynie 3 albumy ilustrujące wyłącznie 3 pojedyncze opowiadania, a to nie to samo)
Czy istnieją jakiekolwiek inne wydania ilustrowane?
@Chodak Mnie też bardzo marzy się polskie wydanie ilustrowane...

Uważam to za wielki wstyd i hańbę, że za granicą powstały już aż 3 (lub 4) różne przepięknie ilustrowane wydania kolekcjonerskie Wiedźmina, a w Polsce nic... Bardzo mi przykro z tego powodu.

Jest w Polsce tyle utalentowanych artystów, którzy nawet za darmo tworzą fanarty do Wiedźmina. A gdzie jak nie w Polsce ilustrowane wydanie Sapkowskiego doskonale by się sprzedało?
Jeśli jednak wydawca jest zbyt leniwy, nie chce mu się, idzie na łatwiznę i po
linii najmniejszego oporu 
,
to mogliby przynajmniej wydać w Polsce ilustrowane wydanie czeskie, rosyjskie albo amerykańskie...
Powinni wziąć jedno z tych ilustrowanych wydań i wydać je po polsku... By polski czytelnik też mógł się cieszyć pięknie ilustrowanym Wiedźminem. Czemu tego nie zrobili?


To naprawdę wielki wstyd, że za granicą powstało niejedno ilustrowane wydanie, a w Polsce taka smutna bieda. Oraz tanie, niszczące się okładki

Naprawdę nie rozumiem tego olewczego podejścia polskiego wydawcy do naszego skarbu narodowego...
@Chodak A cykl Martina był ilustrowany co najmniej dwukrotnie, jeśli nie więcej.
TUTAJ (widzę, że w tej serii wydano póki co 3 tomy i w tej edycji książka wypełniona jest ilustracjami różnych artystów)
oraz
TUTAJ (to starsza seria i wydano w niej każdy z dotychczasowych tomów,
każdy tom ilustrowany przez innego artystę)...
2. Jeśli okładka jest faktycznie inspirowana serialem na zasadzie poważnej lub *winkwinkującej* do czytelnika, to nie sądzę, żeby sam autor tę decyzję podjął.
Myślę, że jest jakaś mała szansa, że to Sapkowski opisał Geralta w Rozdrożach w serialowej czarnej koszuli z podwiniętym rękawem. Ale chyba bardziej prawdopodobne jest, że to autor okładki zainspirował się serialem i kultowym już wizerunkiem Henrego Cavilla...
W każdym razie Geralt na okładce Rozdroży zdaje się być mocno inspirowany wizerunkiem z serialu...
Niebawem przekonamy się czy w Rozdrożach znajdą się jakiekolwiek nawiązania do serialu albo animacji

albo do gier
