Zgadzam się.ser-ekxD said:Tak, nadal to 100x bardziej przypomina delfina niż tamto coś z herbu Kerack xD
Powinno się wzorować na istniejących herbach, a nie wymyślać nowe i to takie nieudaczne
Zgadzam się.ser-ekxD said:Tak, nadal to 100x bardziej przypomina delfina niż tamto coś z herbu Kerack xD
Ale zasady heraldyczne ustalono w średniowieczu. Heraldyczny delfin przypomina więc jego średniowieczne wcielenie.Vojtas said:Wiedźmin nie jest osadzony w średniowieczu. />/>
Teatralne westchnięcieVojtas said:Tak, nadal to 100x bardziej przypomina delfina niż tamto coś z herbu Kerack xD
Teraz to już nie rozumiem. Użyłem istniejącego heraldycznego zwierza, nie wymyśliłem nowego...Vojtas said:Zgadzam się.
Powinno się wzorować na istniejących herbach, a nie wymyślać nowe i to takie nieudaczne/>
Tak, ten sam, ale jaka różnica, nie?SMiki55 said:Teatralne westchnięcie
To ten sam delfin. Tylko że jest vif, nie nageant.
Różnica jest taka, że jeden jest vif, a drugi nageant.ser-ekxD said:Tak, ten sam, ale jaka różnica, nie?/>
Z pewnością. Nie chodziło mi jednak o zwierza tylko o cały herbSMiki55 said:(...)
Teraz to już nie rozumiem. Użyłem istniejącego heraldycznego zwierza, nie wymyśliłem nowego...
A jednak w jednym można było użyć bardziej delfinowatego delfina. Ja właśnie obstaję za delfinem z herbu, który podrzucił Andrew. Teraz go tylko przerobić do wersji pływającej i voila, będzie to sensownie wyglądać.SMiki55 said:Ale zasady heraldyczne ustalono w średniowieczu. Heraldyczny delfin przypomina więc jego średniowieczne wcielenie.
Nie jest zły.AndersonSilva said:Co powiecie na tego?
http://nooooooooooooooo.com/SMiki55 said:Ale nie jest nageant. I ogólnie odbiega od heraldycznych wzorców.
Raczej nie.moonman said:BTW: czy poza Sezonem Burz występują gdzieś ogry w Wiedźminie?
— Wiem. To mój fach, grododzierżco. Napisane jest: trzy tysiące orenów nagrody.
— Trzy tysiące — Velerad wydął wargi. - I królewna za żonę, jak ludzie gadają, chociaż tego miłościwy Foltest nie dopisał.
— Nie jestem zainteresowany królewną — rzekł spokojnie Geralt. Siedział nieruchomo z rękami na kolanach. - Napisane jest: trzy tysiące.
A wiedźmini, grododzierżco? Próbowali?
— Było kilku, a jakże. Najczęściej, kiedy usłyszeli, że strzygę trzeba odczarować, a nie zabić, wzruszali ramionami i odjeżdżali. Dlatego też znacznie wzrósł mój szacunek dla wiedźminów, Geralt. No a potem przyjechał jeden, młodszy był od ciebie, imienia nie pamiętam, o ile je w ogóle podał. Ten spróbował.
— No i?
— Zębata królewna rozwłóczyła jego flaki na sporej odległości. Z pół strzelenia z łuku. Geralt pokiwał głową.
— To wszyscy?
— Był jeszcze jeden.
Velerad milczał przez chwilę. Wiedźmin nie ponaglał go.
— Tak — rzekł wreszcie grododzierżca. - Był jeszcze jeden. Z początku, gdy mu Foltest zagroził szubienicą, jeżeli zabije lub okaleczy strzygę, roześmiał się tylko i zaczął się pakować. No, ale potem…
Velerad ponownie ściszył głos prawie do szeptu, nachylając się przez stół.
— Potem podjął się zadania. Widzisz, Geralt, jest tu w Wyzimie paru rozumnych ludzi, nawet na wysokich stanowiskach, którym cała ta sprawa obrzydła. Plotka głosi że ci ludzie przekonali po cichu wiedźmina, aby nie ba wiać się w żadne ceregiele ani czary, zatłukł strzygę, królowi powiedział, że czar nie podziałał, że córeczka spadła ze schodów, no że zdarzył się wypadek przy pracy. Król, wiadomo, rozzłości się, ale skończy się na tym, że| nie zapłaci ani orena nagrody. Szelma wiedźmin na to, że| za darmo sami sobie możemy chodzić na strzygi. No, co było robić… Złożyliśmy się, potargowali… Tylko że nic i tego nie wyszło.
Geralt podniósł brwi.
— Nic, powiadam — rzekł Velerad. - Wiedźmin nie chciał iść od razu, pierwszej nocy. Łaził, czaił się, kręcił po okolicy. Wreszcie, jak powiadają, zobaczył strzygę, zapewne w akcji, bo bestia nie wyłazi z krypty tylko po to, żeby rozprostować nogi. Zobaczył ją więc i tej samej nocy zwiał.Bez pożegnania.
"Sezon burz" to czerwiec-sierpień 1245.,czyli bard ma ok.18 latWiadomym jest mi, że masz lat blisko czterdzieści, wyglądasz na blisko trzydzieści, wyobrażasz sobie, że masz nieco ponad dwadzieścia, a postępujesz tak, jakbyś miał niecałe dziesięć.
— Na honor — powiedział przeciągle. - Nie myli mnie wzrok! To pan wicehrabia Julian we własnej osobie.Ha! Ucieszy się księżna pani!
— Kto to jest wicehrabia Julian? — zaciekawił się Wiedźmin.
— To ja jestem — powiedział półgębkiem Jaskier. - Nie mieszaj się do tego, Geralt.
Na pewno? Gdzie bym nie spojrzał, nawet sam obliczałem, wiek Ciri to 16 lat.Torpeda said:- Ciri urodziła się 1maja 1253 r, czyli w czasie pogromu w Rivii ma 15 lat i 1 miesiąc.