Jakby nie patrzeć Geralt częściej używa znaków, eliksirów i więcej improwizuje co do dobru "broni" co niewątpliwie do gry pasuje podobnie jak oba miecze na plechach.
Czemu by nie, ja tam myślę że to też jest jedna z wielu opcji interpretacji, nie wiemy co wg. Sapkowsiego stało się dalej z Geraltem po otatniej "Pani Jeziora"SMiki55 said:Tak się zastanawiam...
A może traktować epilog dosłownie? Geralt postanowił wrócić na Kontynent, by dokończyć eksterminację idrów...
Ty chyba nigdy we wsi nie bywałeś />/>Mengaard said:No te strażniczki raczej do niańczenia i garów to by się nie nadawały./>/>
Rayla? Słodka Trzpiotka?Addar said:Czytając sage miałem wrażenie ze milva jest swego typu inwiduum, czymś wyjatkowym bo "kobiety do garów i rodzenia dzieciarni sie nadają" ( stad wyjątkowść niezależnych czarodziejek) a tu normalnie legalnie strażniczki całą chmarą... takie to dziwne,ale moze to zwyczajne dla Kerack
Oj, oj. Kiepsko wsłuchujesz się we wioskowe odgłosyMengaard said:@SMiki
Bywałem i nie uświadczyłem bab które terroryzują każdego kto koło nich przejdzie./>/>
Wojowniczki zerrikańskie?Addar said:Co do babochłopów to chyba pierwszy taki przykład w swiecie wiedźmina(przeciwny kulturze średniowiecza) gdzie kobiety trudnią się typowo " męskimi" zawodami.