Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

[Spoilery]Sezon burz - nowa powieść Andrzeja Sapkowskiego!

+

[Spoilery]Sezon burz - nowa powieść Andrzeja Sapkowskiego!

  • Najlepsza powieść AS-a ever! ^^

    Votes: 6 3.4%
  • Bardzo dobra, mogłaby być lepsza, ale mi się podoba ;)

    Votes: 82 46.9%
  • Całkiem niezła :)

    Votes: 40 22.9%
  • Średniawa.

    Votes: 23 13.1%
  • Kiepska.

    Votes: 11 6.3%
  • Nie mam zdania/nie czytałem

    Votes: 13 7.4%

  • Total voters
    175
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50
  • …

    Go to page

  • 75
Next
First Prev 48 of 75

Go to page

Next Last
Michaxx

Michaxx

Mentor
#941
Nov 13, 2013
Ale wy macie wiedzę :) Należy się Wam autograf od Sapka :)
 
raison d'etre

raison d'etre

Forum veteran
#942
Nov 13, 2013
Dokonałem dziś zakupu, przeczytałem. Parę wrażeń.
Faktycznie, takie rozszerzone opowiadanie. Kilka razy się zaśmiałem, wzruszeń większych nie stwierdziłem. Czyta się fajnie, ale do sagi jednak trochę brakuje. Brak tej trudno uchwytnej płynności i sugestywności słowa, bohaterowie jacyś tacy na wpół rzeczywiści, czarny charakter bardziej groteskowy niż przerażający. Ja sagę bardziej oglądam niż czytam, zamiast liter pojawiają się obrazy, tutaj jest to bardzo sprawne, ale jednak tylko rzemiosło, widzę materię, a nie obrazy. Przynajmniej tak to wygląda na kilka minut po zakończeniu.
Kupić warto, przeczytać warto, ale czy będę do niej wracał tyle razy, co do wcześniejszych? Czas pokaże.

I przynajmniej teraz mogę już w spokoju ducha czytać forum.
 
M

Mengaard

Rookie
#943
Nov 13, 2013
Dobrze, to i ja parę dni po skończeniu książki, po ochłonięciu, co nieco napiszę. :)
Sam początek jest inny, inny od sagi. Znacznie. Tak jak było napisane, autor tam nabiera pędu by powrócić do starego stylu. Po tych kilku rozdziałach początkowych, klimat zaczyna się wylewać. Humoru nie brakuje i jest świetny. Po tylu latach od ostatniej części sagi o wiedźminie jednak wychodzą te zmiany. Styl pisania, robi się nowocześniej, co troszkę mnie ukłuło. Poza tymi pierdółkami, to jest po prostu mocno rozszerzone opowiadanie, jest bardzo dobre, brakuje mu do sagi, lecz wcale nie odbiega od niej mocno. Gdybym miał oceniać książkę to ocena chyba padłaby o jeden niżej gdyby nie zawierałaby epilogu. Po bardzo dobrej lekturze, epilog rozłożył mnie i myślę, że będzie on rozkładany i interpretowany równie długo, co niektóre wydarzenia z samej sagi.

Co do epilogu, teorie spiskowe czas kontynuować. ;)
Duże zdziwienie wywołuje to, że białowłosy walczy aż dwoma mieczami naraz. Raczej jeden z nich powinien zostać przy koniu, bo, że to był wiedźmin to wiadome, jeżeli poruszał się jeszcze szybciej od stwora, żeby nie było już wątpliwości. Nosi obydwa miecze w pochwach na plecach, tu zaczyna się teoria - ukłon w stronę gier, ośmieliłbym się nawet powiedzieć, że całe opowiadanie patrząc ze strony gier to taki easter egg. ;) Ale mniejsza. To, jak mówi, że brakowało mu do rachunku ósemki, to jak mówi do Nimue, że miło, że ktoś pamięta o Geralcie. Jak ktoś zauważył, wydaje się tam istotna interpunkcja. Jednym tchem nic istotnego, ale już znaki przestankowe czynią wiele, taki typowy trud wypowiedzenia zdania, składanie je na szybko, że no... byłby, byłby rad, gdyby wiedział, że go pamiętają. To już wiele zmienia. To daje znak, że to Geralt. Ale mogło się to też przyśnić Nimue, bo to dzieciak, który najzwyczajniej naczytał się wiele o białowłosym. Odchodząc od tego.

PROSZĘ NIE BRAĆ ZBYT POWAŻNIE PONIŻSZEJ CZĘŚCI PRZEMYŚLEŃ AUTORA, GDYŻ ZDARZA MU SIĘ WPADAĆ W TRANS PODCZAS PISANIA I WPADAJĄ MU RÓŻNE DZIWNE RZECZY DO GŁOWY, TAK DZIWNE, ŻE CZASEM CHCIAŁOBY SIĘ POWIEDZIEĆ "ALE TY PIEPRZYSZ, MENGAARD." P.S. NIE MA GWARANCJI, ŻE PONIŻSZY TEKST MA JAKIKOLWIEK SENS.

Nimue to my. My szukający dalej magii w sadze, doszukujący się nieścisłości, dat, nieznanych faktów, zgłębiamy ją. Udajemy się do arteuzy. Na szlaku wychodzą REDzi, i zabijają głód aby odkryć jeszcze więcej i przedłużyć swoje doświadczenia z wiedźminem. Wychodzą REDzi o dwóch mieczach na plecach. Z Geraltem jak w książce, a jednak innym. Geralt który zmarł 105 lat temu odżywa, tak odżywa Geralt który zmarł w Pani Jeziora. To Geralt, który i tu, i tu ma śnieżnobiałe włosy, zabija potwory, a jednak jest trochę inny niż w książkach i jest ta niepewność, czy to na pewno on? Czy to on? - pytają czytelnicy. Czy to on - pyta Nimue? Jak mówiła legenda, Geralt powrócił z Krainy Jabłoni. Ale w pewnym momencie słowa białowłosego wiedźmina traktują już do REDów, a nie Nimue. "Nie odważyłabyś się na tak szaleńczą wyprawę, gdyby nie legendy i baśnie, na których wyrosłaś." Tutaj biorą się motywacje REDów, którzy jako młodzi czytali sagę z wielkim "łał", podjęli się tak ciężkiego tematu jakim jest kontynuacja losów Geralta. Opowieść trwa, historia nie kończy się nigdy. Iluzja. Bo REDzi tworzą iluzję. Iluzję nowego wiedźmina. Tak łudząco podobnego, a jednak innego. Można to nazwać pstryczkiem w nos REDów, pstryczkiem w nos fanów... Ale jak najbardziej - pozytywnym. :)
 
AndrewXRW

AndrewXRW

Forum veteran
#944
Nov 13, 2013
Mengaard said:
Dobrze, to i ja parę dni po skończeniu książki, po ochłonięciu, co nieco napiszę.
:)/>/>/>/>/>/>/>
Sam początek jest inny, inny od sagi. Znacznie. Tak jak było napisane, autor tam nabiera pędu by powrócić do starego stylu. Po tych kilku rozdziałach początkowych, klimat zaczyna się wylewać. Humoru nie brakuje i jest świetny. Po tylu latach od ostatniej części sagi o wiedźminie jednak wychodzą te zmiany. Styl pisania, robi się nowocześniej, co troszkę mnie ukłuło. Poza tymi pierdółkami, to jest po prostu mocno rozszerzone opowiadanie, jest bardzo dobre, brakuje mu do sagi, lecz wcale nie odbiega od niej mocno. Gdybym miał oceniać książkę to ocena chyba padłaby o jeden niżej gdyby nie zawierałaby epilogu. Po bardzo dobrej lekturze, epilog rozłożył mnie i myślę, że będzie on rozkładany i interpretowany równie długo, co niektóre wydarzenia z samej sagi.

Co do epilogu, teorie spiskowe czas kontynuować. ;)/>/>/>/>/>/>/>
Duże zdziwienie wywołuje to, że białowłosy walczy aż dwoma mieczami naraz. Raczej jeden z nich powinien zostać przy koniu, bo, że to był wiedźmin to wiadome, jeżeli poruszał się jeszcze szybciej od stwora, żeby nie było już wątpliwości. Nosi obydwa miecze w pochwach na plecach, tu zaczyna się teoria - ukłon w stronę gier, ośmieliłbym się nawet powiedzieć, że całe opowiadanie patrząc ze strony gier to taki easter egg. ;)/>/>/>/>/>/>/> Ale mniejsza. To, jak mówi, że brakowało mu do rachunku ósemki, to jak mówi do Nimue, że miło, że ktoś pamięta o Geralcie. Jak ktoś zauważył, wydaje się tam istotna interpunkcja. Jednym tchem nic istotnego, ale już znaki przestankowe czynią wiele, taki typowy trud wypowiedzenia zdania, składanie je na szybko, że no... byłby, byłby rad, gdyby wiedział, że go pamiętają. To już wiele zmienia. To daje znak, że to Geralt. Ale mogło się to też przyśnić Nimue, bo to dzieciak, który najzwyczajniej naczytał się wiele o białowłosym. Odchodząc od tego.

PROSZĘ NIE BRAĆ ZBYT POWAŻNIE PONIŻSZEJ CZĘŚCI PRZEMYŚLEŃ AUTORA, GDYŻ ZDARZA MU SIĘ WPADAĆ W TRANS PODCZAS PISANIA I WPADAJĄ MU RÓŻNE DZIWNE RZECZY DO GŁOWY, TAK DZIWNE, ŻE CZASEM CHCIAŁOBY SIĘ POWIEDZIEĆ "ALE TY PIEPRZYSZ, MENGAARD." P.S. NIE MA GWARANCJI, ŻE PONIŻSZY TEKST MA JAKIKOLWIEK SENS.

Nimue to my. My szukający dalej magii w sadze, doszukujący się nieścisłości, dat, nieznanych faktów, zgłębiamy ją. Udajemy się do arteuzy. Na szlaku wychodzą REDzi, i zabijają głód aby odkryć jeszcze więcej i przedłużyć swoje doświadczenia z wiedźminem. Wychodzą REDzi o dwóch mieczach na plecach. Z Geraltem jak w książce, a jednak innym. Geralt który zmarł 105 lat temu odżywa, tak odżywa Geralt który zmarł w Pani Jeziora. To Geralt, który i tu, i tu ma śnieżnobiałe włosy, zabija potwory, a jednak jest trochę inny niż w książkach i jest ta niepewność, czy to na pewno on? Czy to on? - pytają czytelnicy. Czy to on - pyta Nimue? Jak mówiła legenda, Geralt powrócił z Krainy Jabłoni. Ale w pewnym momencie słowa białowłosego wiedźmina traktują już do REDów, a nie Nimue. "Nie odważyłabyś się na tak szaleńczą wyprawę, gdyby nie legendy i baśnie, na których wyrosłaś." Tutaj biorą się motywacje REDów, którzy jako młodzi czytali sagę z wielkim "łał", podjęli się tak ciężkiego tematu jakim jest kontynuacja losów Geralta. Opowieść trwa, historia nie kończy się nigdy. Iluzja. Bo REDzi tworzą iluzję. Iluzję nowego wiedźmina. Tak łudząco podobnego, a jednak innego. Można to nazwać pstryczkiem w nos REDów, pstryczkiem w nos fanów... Ale jak najbardziej - pozytywnym. :)/>/>/>/>/>/>/>
Click to expand...
Podoba mi się Twoja interpretacja epilogu. :)
Może AS o tym myślał pisząc go. :confused:
 
U

username_2073735

Senior user
#945
Nov 13, 2013
Całkiem szczerze powiem że zinterpretowałem to bardzo podobnie:) Wydaje mi się że epilog dotyczy "życia po życiu" Geralta a więc de facto chodzi o gry choć autor też zakłada pewnie ze mogą być i inne kontynuacje.

Co do poziomu Sezonu i Sagi to mnie w Sezonie podoba się ta inność, młodszy, pełen zapału Geralt, wyobrażam sobie że ma około 35 lat, Jaskra poznał może ze 2 lata wcześniej, ma jeszcze nieco wiary w ludzi. To jest ciekawa kreacja. Do tego sezon jest doskonały językowo, pełen humoru. Ja się przymierzam do drugiej lektury i kto wie czy nie będzie lepiej niż za pierwszym razem, bo nie o zwroty akcji tu chodzi o klimat, teraz dopiero skupie się na przyjemności odkrywania kolejnych elementów tego świata. Co do wzruszeń, hmm były, pod sam koniec i w epilogu. Trzeba pamiętać że to jest prequel, kilmatem zbliżony do Ostatniego Życzenia a to nie były opowiadania "wzruszające". Przy zabijaniu strzygi czy przyjęciu w Cintrze też nie odczuwałem wzruszeń co stronicę, to była raczej przygoda pełna humoru i mądrości. Dopiero w mieczu przeznaczenia pojawiły się naprawdę wielkie emocje.
 
HypeTheHunter

HypeTheHunter

Forum veteran
#946
Nov 14, 2013
Skoro wszyscy się udzielają to i ja krótko opiszę wrażenia.

Sezon Burz mnie zawiódł. Książkę skończyłem kilka dni temu, więc nie jest to opinia pisana na świeżo, pod wpływem emocji. Zawiódł mnie przede wszystkim w aspekcie, na który liczyłem najbardziej - postaciach i relacjach między nimi. Od początku do końca miałem wrażenie, że są one lekko kartonowe, płaskie, nie mają głębi którą wyczuwałem czytając opowiadania czy Sagę. Dla pewności wróciłem wczoraj do Krwi Elfów i tak, ona wciąż tam jest. Wiąż czyta się świetnie, dużo lepiej niż Sezon Burz, który kilkukrotnie odłożyłem by zwyczajnie odpocząć. A nie zdarza mi się to, gdy książka jest naprawdę udana.

Sama historia jest ciekawa, choć lekko (a momentami nawet bardzo, choćby teleportacja Geralta i Sorela) naciągana. Ogólnie patrząc książka jest dobra, takie mocne 7+/10. Gdyby to nie był Wiedźmin Sapkowskiego to pewnie byłbym mile zaskoczony. Ale jest, a czytając wcale tego nie czuję. Nie czuję powrotu do ulubionego świata stworzonego przez ulubionego autora, pełnego ulubionych bohaterów. A to chyba najgorsza możliwa wada.
 
HuntMocy

HuntMocy

Moderator
#947
Nov 14, 2013
Jeszcze nie skończyłem czytać, ale po wątku z lisicą naszła mnie pewna myśl. Otóż, jeśli REDzi mieli dostęp do książki (lub wciąż są wstanie coś dodać) i chcieliby jakoś nawiązać do Sezonu Burz to wydaje mi się że spełnienie groźby lisicy byłoby świetną opcją. W jakimś losowym momencie Wiedźmina 3 Geralt mógłby zacząć mieć dziwne halucynacje, które ostatecznie doprowadziłyby nas do konfrontacji z lisicą.

No chyba, że ten wątek zostanie rozwiązany w dalszej części Sezonu Burz, wtedy odpada
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#948
Nov 14, 2013
HuntMocy said:
Jeszcze nie skończyłem czytać, ale po wątku z lisicą naszła mnie pewna myśl. Otóż, jeśli REDzi mieli dostęp do książki (lub wciąż są wstanie coś dodać) i chcieliby jakoś nawiązać do Sezonu Burz to wydaje mi się że spełnienie groźby lisicy byłoby świetną opcją. W jakimś losowym momencie Wiedźmina 3 Geralt mógłby zacząć mieć dziwne halucynacje, które ostatecznie doprowadziłyby nas do konfrontacji z lisicą.

No chyba, że ten wątek zostanie rozwiązany w dalszej części Sezonu Burz, wtedy odpada />
Click to expand...
Cóż, widać, że nie skończyłeś czytać ;)
 
HuntMocy

HuntMocy

Moderator
#949
Nov 14, 2013
To właśnie napisałem na początku posta Ale w takim razie już nie wyskakuję z pomysłami :p
 
A

Arkan897

Rookie
#950
Nov 14, 2013
Argumenty, że epilog to jawa:
1. Nimue nie znała znaku Somne.
2. Obudziła się tam, gdzie Geralt ją zostawił.
Argumenty że to był sen:
Tu nie widzę nic, ale chyba to sprostujecie.
 
SMiki55

SMiki55

Mentor
#951
Nov 14, 2013
Zedytowałem ankietę - można głosować, czym był epilog ;)


arkan997 said:
Ale, wiaderko to było konieczne?
Click to expand...
Owszem ;p
 
A

Arkan897

Rookie
#952
Nov 14, 2013
Ale, wiaderko to było konieczne?
 
Torpeda

Torpeda

Forum veteran
#953
Nov 14, 2013
Torpeda said:
Znów postanowiłem pobawić się chronologią. Chronologią opowiadań. Niestety z moich (robionych na szybko) obliczeń wyłania się pewna nieścisłość (Rustine nie bij!). Brakuje mi 2 lat.

Sezon burz rok 1245 – opowiadanie Wiedźmin rok 1253 = różnica 8 lat, a nie 6.
1. Ziarno prawdy - odczarowanie Nivellena

2.
Mniejsze zło – pobyt w Blaviken

3
.Kraniec świata

4.Ostatnie życzenie – pierwsze spotkanie Geralta z Yennefer,

- czerwiec 1244 – Geralt i Yennefer się rozstają.

Punktem zwrotnym było wasze rozstanie. Kiedyź to się stało? Rok temu? Ach, jakże szybko mija ten czas… (Sezon burz, s.55)

5.Sezon Burz – czerwiec-sierpień 1245

- Wiedźmin Geralt z Rivii – powtórzył mężczyzna w ciszy, jaka zapadła w izbie. – W drodze do Wyzimy, jak sądzę? Po nagrodę obiecaną przez króla Foltesta? (Sezon burz, s.380)

6. Granica możliwości – polowanie na smoka – Geralt spotyka Yennefer po 4 latach – rok 1248

Te cztery lata zrobiły swoje, Geralt. Przeszło mi już, tylko i wyłącznie dlatego nie naplułam ci w oczy przy dzisiejszym spotkaniu.

7.
Okruch lodu

8. Wieczny ogień

9. Trochę poświęcenia


10.
Kwestia ceny - jesień (wrzesień?)1252, Pavetta jest już brzemienna.


11. Wiedźmin – walka ze strzygą - rok 1253

A jakże, zleciało się ich z dziesięciu, ale już potem, kiedy okazało się, co leży w tym sarkofagu. I co z niego nocami wyłazi. A zaczęło wyłazić nie od razu, o nie. Siedem lat od pogrzebu był spokój.

- I tak to się ciągnie, Geralt, sześć lat, bo to się urodziło tak jakoś czternaście lat temu.

- Przez sześć lat - Geralt uniósł głowę - przez sześć lat nikt nie załatwił sprawy?

12. Głos rozsądku – pobyt w świątyni Melitele po walce ze strzygą – rok 1253

Ha, jeśli dobrze liczę, ten dzieciak musiał urodzić się w maju, gdzieś w okolicach święta Belleteyn
. - tego roku

13. Miecz przeznaczenia – Geralt spotyka Ciri, która wygląda na 10 letnie dziecko
- wiosna/lato rok 1262

14. Coś więcej – rok po zakończeniu I wojny z Nilfgaardem, pora roku: wczesna jesień- rok 1264

Retrospekcje Geralta w tym ostatnim opowiadaniu:

- Cintra spotkanie z Calanthe – Ciri ma 6 lat - rok 1259

- Spotkanie Geralta z Yennefer w święto Belleteyn

- Wczesna jesień, spotkanie Geralta z Jaskrem nad Jarugą – I wojna z Nilfgaardem (rok 1263), klęska pod Sodden.
Click to expand...
No to mamy mały problem. Fragment z "Głosu rozsądku 6" jednoznacznie wskazuje na to, że jego akcja musi toczyć się po pierwszym rozstaniu Geralta i Yennefer, a przed drugim, które miało miejsce w opowiadaniu Okruch lodu, Tym samym Granica możliwości czasowo powinna rozgrywać się po Głosie rozsądku:

Uciekając od niej zachowałeś się… no, nazwijmy to, w sposób niespecjalnie godny dojrzałego mężczyzny. Próbując zmazywać własną winę klejnotami, zachowasz się jak mężczyzna mocno, mocno przejrzały. Naprawdę nie wiem, którego typu mężczyzn gorzej nie znoszę.



Chronologia opowiadań się sypie? Przecież to wszystko to i tak iluzja
 
SMiki55

SMiki55

Mentor
#954
Nov 14, 2013
Ojtam. Jedno zdanie Nenneke i chronologia do wyrzucenia?
 
A

Arkan897

Rookie
#955
Nov 14, 2013
Zaraz, najpierw ,,Ostatnie życzenie'' potem ,,Sezon burz'' i wtedy ,,Okruchy lodu''
Z tego by wynikało, że wiedźmin dwa razy porzucał Yennefer.(Właściwie w w drugim przypadku to ona go porzuciła)
I po czterech latach spotykają się aby zapolować na złotego smoka.
Tak leci ta chronologia?
 
Rustine

Rustine

Mentor
#956
Nov 14, 2013
Okruch jest po Granicy, nie ma wątpliwości.
Wynika z tego, że Sapkowski ma gdzieś swój świat i chronologię, próbując ją teraz ułożyć, wszystko popsuł. Nie ma gotowej osi czasu.
Tak to jest, gdy sagę zaczyna się pisać od pojedynku Bonharta ze szczurami. Nie neguję tego, po prostu zauważam, że pan Andrzej się zagubił, stracił kilka lat i nic się teraz nie zgadza.
 
SMiki55

SMiki55

Mentor
#957
Nov 14, 2013
arkan997 said:
Zaraz, najpierw ,,Ostatnie życzenie'' potem ,,Sezon burz'' (...)
Click to expand...
Ekhem... czyli najpierw Geralt kuruje się po walce ze strzygą, a później dowiaduje się, że jest na nią zlecenie? To jest dopiero pozwijany Uroboros...
 
Rustine

Rustine

Mentor
#958
Nov 14, 2013
Chodziło o opowiadanie, SMiki, opowiadanie... :p
Tu fragment mówiący, iż Miecz Przeznaczenia ma chronologicznie ułożone opowiadania:
[quote name="Rękopis Znaleziony w Smoczej Jaskini"]Terminem tym przyjęło się w
fantastyce określać zabieg polegaj ący na
grupowaniu w jedną całość licznych wy-danych
wcześniej opowiadań, tak, by powstało
coś na kształt powieści. Najczęściej
- i najprościej - osiąga się to poprzez uszeregowanie
opowiadań chronologicznie
,
według tzw. chronologii wewnętrznej ,
czyli czasu akcji.
Przykłady:
(...)
oraz ( niech bogowie wybaczą mi brak
skromności ) : mój Miecz przeznaczenia[/QUOTE]
 
SMiki55

SMiki55

Mentor
#959
Nov 14, 2013
Ups. Moja culpa. Płonę ze wstydu. Cios jest zbyt silny. Idę wyskoczyć przez okno w salonie*.

*Okno w moim salonie znajduje się półtora metra nad poziomem gruntu.
 
Rustine

Rustine

Mentor
#960
Nov 14, 2013
SMiki55 said:
*Okno w moim salonie znajduje się półtora metra nad poziomem gruntu.
Click to expand...
Ze szkoły tak ostatnio wyskoczyłem po ostatnim dzwonku. Nauczycielka nawet nie zauważyła.
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50
  • …

    Go to page

  • 75
Next
First Prev 48 of 75

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.