Chyle czoła REDOM. Ten dodatek pochłonął mnie do reszty. Klimat i fabuła stoi na niesamowicie wysokim poziomie. Krew i wino kupuje w ciemno. Juz odkładam oreny.. Ps. Widok walczących pająków z niedzwiedziem bezcenny
Natomiast ja jestem ciekawa
(czytać tylko po ukończeniu dodatku)
kim naprawdę był/jest Gaunter o'Dim. Bo właściwie to dodatek nie udziela nam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Myślę, że najprostsza odpowiedź to po prostu demon, ale po co w takim razie szopki z nieujawnianiem imienia na przykład? Może to szatan, albo nie wiem, mroczny kosiarz? Bo jak na zwyczajnego demona to jego moce wydają mi się jednak nazbyt potężne. Tyle pytań
Jeśli ktoś ma jakąś teorię to bardzo chętnie ją poznam, bo może w ogóle nie w tą stronę idę co trzeba.
Natomiast ja jestem ciekawa
(czytać tylko po ukończeniu dodatku)
kim naprawdę był/jest Gaunter o'Dim. Bo właściwie to dodatek nie udziela nam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Myślę, że najprostsza odpowiedź to po prostu demon, ale po co w takim razie szopki z nieujawnianiem imienia na przykład? Może to szatan, albo nie wiem, mroczny kosiarz? Bo jak na zwyczajnego demona to jego moce wydają mi się jednak nazbyt potężne. Tyle pytań
Jeśli ktoś ma jakąś teorię to bardzo chętnie ją poznam, bo może w ogóle nie w tą stronę idę co trzeba.
Czy ktoś może mi wytłumaczyć o co chodzi z fragmentem pewnego listu ...
"Właściciel spółki został okradziony..." W sensie tej 'Brandon i sp."? Czy chodzi o Horsta Borsody'ego? Jeśli chodzi o Horsta to mamy nielogiczność, bo jestem jeszcze przed wykonaniem tego zadania. Z książki nie kojarzę żadnego Brandona ze spółką.![]()
![]()
Wchodzisz w Galaxy, More, Backup & Extras i tam masz DLC extras. Tam jest komiks o Saskii.Ktoś wie skąd pobrać komiks o Saskii dołączany do każdego egzemplarza Serc, i czy w ogóle jest już dostępny?
Co do pana lusterkoNatomiast ja jestem ciekawa
(czytać tylko po ukończeniu dodatku)
kim naprawdę był/jest Gaunter o'Dim. Bo właściwie to dodatek nie udziela nam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Myślę, że najprostsza odpowiedź to po prostu demon, ale po co w takim razie szopki z nieujawnianiem imienia na przykład? Może to szatan, albo nie wiem, mroczny kosiarz? Bo jak na zwyczajnego demona to jego moce wydają mi się jednak nazbyt potężne. Tyle pytań
Jeśli ktoś ma jakąś teorię to bardzo chętnie ją poznam, bo może w ogóle nie w tą stronę idę co trzeba.
Znalazł już ktoś jakiegoś kowala w nowym velen co zrobi mieczyki wyższego poziomu ? Bo gram w dodatek bez watku z Ciri i nie chce mi sie robic Hattoriego...![]()
Te dziki to bardziej przypominają krzyżówkę dzika z afrykańskim guźcem, patrząc na to, co mają w gębie ;P
Wie ktoś cokolwiek na temat jaskini obok wsi Sztygary, o której dowiadujemy się od uwolnionych na początku ludzi próbujących się dostać do Novigradu zatrzymanych przez redańczyków? Mówili że jakieś skarby są w niej
To na pytajniki zejdzie Ci jeszcze co najmniej kilkaDodatek zakończony w 14 godzin (bez pytajników na nowej części mapy, przyznaję się bez bicia) i powiem krótko, bo więcej na razie wyprodukować nie zdołam - GENIUSZ.
Nie wiem czy to się zmieniło u wszystkich "starych" zwierząt (tych z lokacji z podstawki), ale miś przy jednym z nowych znaków zapytania atakuje od razu po ogłuszeniu tak, że możliwe iż poprawili w końcu ten błąd.Mnie te arachnidy miło zaskoczyły. To chyba pierwszy przeciwnik w tej grze, który ogłuszając Geralta od razu przechodzi do ataku. Przeciwnicy z wersji podstawowej zawsze grzecznie czekają aż efekt minie.
Odwiedziłem trochę starych miejsc w Velen i nie zauważyłem poprawy. Jeśli jakiś potwór mnie ogłuszy to dalej stoi jak kołek i czeka aż dojdę do siebie.Nie wiem czy to się zmieniło u wszystkich "starych" zwierząt (tych z lokacji z podstawki), ale miś przy jednym z nowych znaków zapytania atakuje od razu po ogłuszeniu tak, że możliwe iż poprawili w końcu ten błąd.
No to fajnie jakby REDzi ,,wrzucili'' AI potworów z dodatku do podstawki.Odwiedziłem trochę starych miejsc w Velen i nie zauważyłem poprawy. Jeśli jakiś potwór mnie ogłuszy to dalej stoi jak kołek i czeka aż dojdę do siebie.