Premiera 19 maja będzie pierwszą premierą nowego Wiedźmina, która nie odbędzie się podczas pełni księżyca. Zarówno pierwszy Wiedźmin (26 października 2007), jak i Zabójcy Królów (17 maja 2011) miały swoje narodziny w jego pełnym świetle. Dziki Gon zaś zerwał z tą tradycją, bo dotychczasowe terminy premiery wypadały w dość przypadkowych fazach. No cóż - redefinicja.
Ja bym sięgnął głębiej. Znacznie głębiej...
Przypuszczam, że większość z nas pamięta dobrze trailer "Sword of Destiny". O tak, z pewnością go kojarzycie. Dla wielu był wyznacznikiem jakości, często konkurował o miano szczytowej formy graficznej w W3 z trailerem VGX. Ale czy na pewno miał on tylko za zadanie wypromować grę i nahajpować fanów?
Ha, otóż nie!
Pewnie wiecie, że otwierająca sceną z tego zwiastuna jest to ujęcie:
Jak nietrudno się domyślić, księżyc jest w pełni. Jest nienaturalnie wręcz duży, co aż nazbyt wyraźnie pokazuje, że jest on w jakiś sposób ważny, REDzi chcą, abyśmy na niego zwrócili uwagę. Wielu pomyśli: "Pff... po prostu miało wyglądać kozacko".
Otóż nie!
Wszystkie premiery miały miejsce w czasie pełni, tym razem jest inaczej. Suspicious? Ta dziwnym trafem, będzie w czasie, gdy księżyc jest w nowiu.
Czy księżyc w trailerze SoD ma nam powiedzieć coś więcej? Czy pokazuje, że jakość z "Miecza Przeznaczenia" jest nieosiągalna? Czy symbolizuje DAŁNGREJD?
Ja tego nie powiedziałem. Resztę dopowiedzcie sobie sami.