U mnie też zgaszenie pochodni nic nie dało, choć gdzieś pisało że to sprawia iż fale gargulców będą 2 a nie że wcale, ale ja tego nie sprawdzałem. Zresztą to gaszenie pochodni jest zabugowane, trzeba się z tym sporo nakombinować, może twócy w którymś pathu usunęli możliwość wyeliminowania w taki sposób gargulców.
Zresztą cała ta walka jest zabugowana, Geralt potrafi się zaciąć i być niezdolnym to przeturlania się bez powodu. Mi raz ten cały mag otrzymał Quen na stałe, wizualnie go nie było ale jeżeli w niego walnąłem to mnie odrzucało (błyskawice też się pojawiały). Raz w ogóle Geralt wpadł w jakiś trans i co się nie podnosiłem to go odrzucało, zacięło się. Geralt potrafi też wpaść za kolumnę z pochodnią i nie potrafić wyjść a nawet w nią. Ten mag też potrafi wejść trochę wyżej na murek albo się zaklinować w ścianie. Da się też w trakcie walki grę zapisać, czyli mag potrafi nas przez kilka sekund ignorować.
Mi się udało go pokonać grając szermierzem (nie licząc jednego poziomu życia z alchemii), będąc jeszcze daleko od maksymalnego poziomu i to w dodatku bez ulepszonych mieczy i z tylko 2 mutagenami ale też tylko dzięki temu że da się zapisać grę w trakcie walki. Zawziąłem się żeby wygrać z nim wprost ale kiedy miałem go już na widelcu pojawił się bug z nieskończonym Quen, koniec końców odpuściłem.
Ogólnie w moim przypadku lepszym pomysłem okazało się liczenie na to że Ard ogłuszy gargulca niż walka z nimi, dlatego też po kilkunastu próbach przestałem nawet zmieniać miecz na srebrny.
Zresztą cała ta walka jest zabugowana, Geralt potrafi się zaciąć i być niezdolnym to przeturlania się bez powodu. Mi raz ten cały mag otrzymał Quen na stałe, wizualnie go nie było ale jeżeli w niego walnąłem to mnie odrzucało (błyskawice też się pojawiały). Raz w ogóle Geralt wpadł w jakiś trans i co się nie podnosiłem to go odrzucało, zacięło się. Geralt potrafi też wpaść za kolumnę z pochodnią i nie potrafić wyjść a nawet w nią. Ten mag też potrafi wejść trochę wyżej na murek albo się zaklinować w ścianie. Da się też w trakcie walki grę zapisać, czyli mag potrafi nas przez kilka sekund ignorować.
Mi się udało go pokonać grając szermierzem (nie licząc jednego poziomu życia z alchemii), będąc jeszcze daleko od maksymalnego poziomu i to w dodatku bez ulepszonych mieczy i z tylko 2 mutagenami ale też tylko dzięki temu że da się zapisać grę w trakcie walki. Zawziąłem się żeby wygrać z nim wprost ale kiedy miałem go już na widelcu pojawił się bug z nieskończonym Quen, koniec końców odpuściłem.
Ogólnie w moim przypadku lepszym pomysłem okazało się liczenie na to że Ard ogłuszy gargulca niż walka z nimi, dlatego też po kilkunastu próbach przestałem nawet zmieniać miecz na srebrny.


