(Proszę wybaczyć, że odkopuję. :s)Gram sobie po stronie elfów, poziom średni. Wszystko spoko, żadnych problemów, dopóki nie dojdę do szpitala. Rozmówka z Shani, wpada Zakon, no i tłuczemy. Tyle, że już sześć razy próbowałam, z różnymi kombinacjami eliksirów, i Geralt po prostu nie daje rady.Lvl 30, wydaje mi się, że jest wystarczający, żeby tego dokonać. A tu ani Rosomak i Zamieć, ani (moje ulubione połączenie) Filt Petriego + Puszczyk + Las Mariborski, ani nic innego. Eliksirów mam od cholery, więc kombinowałam, łączyłam, zawsze zostawiając sobie trochę miejsca na pasku toksyczności, żeby Dekokt łyknąć, w razie spadku żywotności. I nic! Tłukę, padają, tłukę, padają, a potem ja padam, bo jest ich za dużo. Rozbudowane Igni nic im nie daje, a stalowy grupowy mam rozwinięty do piątego poziomu. I za dużo ich, zaaa dużo. Jakiś pomysł, jak wykończyć tych panów?A, no i za każdym razem był Jad Wisielców na ostrzu miecza. :s