Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN
WIEDŹMIN 2
WIEDŹMIN 3
WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
Menu

Register

Szturm na bank w Wyzimie

+
Prev
  • 1
  • 2
First Prev 2 of 2

Go to page

N

Neuro.182

Senior user
#21
Dec 4, 2007
czyzby fledery w magazynku tak pojechały po zywotności ? ..no to nie mam dobrej rady oprócz - a co tam za 30 razem się uda :D
 
N

nazgulek

Senior user
#22
Dec 4, 2007
Nie liczyłam, ale było grubo ponad 30 powtórnych ładowań gry ;]Przedtem byłam chyb na cmentarzu załatwić "sześć stóp pod ziemią" i tutaj trochę żywotności mi poleciało. Miałam iść pomedytować i zrobić jakieś eliksiry, ale przyleciał po mnie gówniarz i kazał biec za sobą do banku.P.S. też mieliście akcję, że w Wyzimie handlowej rozprawialiście się nocą z Salamandrą, nieopatrznie napatoczył się odział Zakonu i przypadkowo łupnęliście jednego z sojuszników i potem zwiewaliście po całej Wyzimie, bo kto tylko szedł okuty w zbroje to darł się "ŁAPAĆ GO!!!!!!" ???
 
N

Neuro.182

Senior user
#23
Dec 4, 2007
też ..ale ponieważ nie pasowało mi to zbytnio ....więc wróciłem do save- ale ...może to tylko przez jedną noc tak jest ..a potem juz amnestia....co do problemu z bankiem ..hmm...moze jednak wczesniejszy save.....trudno.....
 
N

nazgulek

Senior user
#24
Dec 4, 2007
Tak, ale co mi da nowy save? Nie wiem co mam robić. Próbować rozwalić całe komando, czy szukać jakiegoś wyjścia z pomieszczenia ???
 
N

Neuro.182

Senior user
#25
Dec 4, 2007
Rozumiem ,że czekasz na Zygfryda i wchodzisz od frontu? ..czy moze sama i przez magazynek? Jesli sama to mozesz rozmawiać na samym dole z Y ..tam zdecydujesz czy walczysz , czy pomagasz..czy jeszcze inna opcja. Jesli idziesz z Z to chyba nie ma opcji dobrych negocjacji ( ale nie wiem jak jest bo wybrałem inna wersję zdarzeń i przechodząc przez ratusz i bank nikt mnie nie zaczepiał ...) ...juz sam poczatek akcji pod bankiem ma znaczenie....poza tym nigdzie nie jest powiedziane,że musisz od razu rozstrzygac quest ....wróc do save .kiedy jestes przed bankiem ..idz pomedytowac ..a potem juz wolny wybór
 
N

nazgulek

Senior user
#26
Dec 4, 2007
Wygląda to tak:przychodzę pod bank i mówią, że elfy go opanowały. Pytają, czy zajmę się tym. Mówię, że tak i mam do wybory zaczekać na Zygfryda albo wejść przez magazyn. Wchodzę przez magazyn. Rozprawiłam się z flederami i spotykam elfy na dole w ratuszu. Rozprawiłam się z nimi. Weszłam do banku, gdzie stoją kolejni. Tych już nie tykałam i poszłam do Y. Ten mnie wita słowami, że zabiłam ich ludzi i rzuca komendę "bij, zabij wiedźmaka!". Z odsieczą przybywa Zygfryd, dziękuje za opowiedzenie się po stronie Zakonu i każe lecieć za uciekającym elfem do kanałów, a on w tym czasie rozprawi się z bandą wiewiórek.Jutro ja wrócę do domu, to spróbuję zaczekać od razu na Zygfryda i z nim wejść do banku.
 
U

username_2068045

Senior user
#27
Dec 4, 2007
A czy Wiewiórki od razu po wejściu staja sie agresywne? Ja np. choć opowiadałem sie po stronie Zakonu przy pierwszym przejściu (i to dość zdecydowanie) nie zostałem zaatakowany przez nieludzi od razu na górze i mogłem rozmawiać z Yeavinem normalnie. Dokonujemy wyboru w tym momencie. Jeśli pomogłaś Sco'iatel w kanałach (zakładam jednak, że idziesz ramie w ramię z Zakonem) to w banku przywitałby Cię grzecznie krasnolud i odesłał do Yeavina. Ale jestem raczej pewny, że nie powinnaś być od razu celem ataku, gdy tylko wejdziesz. Ja podjąłem opcję - wejście z Zygfrydem a w środku kazałem mu czekać aż przeprowadzę negocjacje.
 
T

taurus73

Senior user
#28
Dec 4, 2007
Przecież tam w kanałach jest teleport
 
N

nazgulek

Senior user
#29
Dec 5, 2007
CorwinzAmberu said:
A czy Wiewiórki od razu po wejściu staja sie agresywne?
Click to expand...
Nie. Wchodzę spokojnie i nie atakują. Dopiero jak jednego wezmę na ostrze, to reszta się na mnie rzuca. Tak zrobiłam na dole ratusza. Tych w banku nie atakowałam i jeden z elfów pytał, czy przyszłam pertraktować. Jak powiem "tak" to odsyła na dół do Y. Tam wita mnie główno dowodzący i od razy rzuca w twarz zabijanie elfów.
CorwinzAmberu said:
Przecież tam w kanałach jest teleport
Click to expand...
Może i jest, ale ja się NIE MOGĘ w ogóle dostać do tych kanałów!! I oto mi cały czas chodzi. Nie jak się wydostać z kanałów, tylko jak się dostać do nich.
 
I

iwonex

Ex-moderator
#30
Dec 5, 2007
W tej sali na dole gdzie rozmawiałeś Yaevinnem jest zejście niżej... Takie po lewej na środku mniej więcej. Niepozorne...
 
K

Kai3Man

Senior user
#31
Dec 5, 2007
Iwona said:
W tej sali na dole gdzie rozmawiałeś Yaevinnem jest zejście niżej... Takie po lewej na środku mniej więcej. Niepozorne...
Click to expand...
Najłatwiej wcisnąc "alt" i wsio jasna :)
 
N

Neuro.182

Senior user
#32
Dec 5, 2007
No cóż ..juz samo wzięcie na ostrze elfa jest jednak deklaracją sposobu rozwiązania questa.Albo zaczac jeszcze raz przed bankiem ....albo uciekac do kanałów ty "niepozornym" o którym się właśnie dowiaduję ...a w kanałach ....hmm..moze sie uda odpocząć ...
 
N

nazgulek

Senior user
#33
Dec 5, 2007
No to chyba mam problem..... Otóż, gdy opowiem się za zakonem i Zygfryd przybędzie mi z odsieczą, to po jego przemowie, jak od razu zapauzuję i najadę kursorem w ten kawałek rozwalonej ściany, to pisze mi "wejście do kanałów. Ale jak tylko zwolnię pauzę, to napis znika i kursor zmienia się w miecz, a nie w te takie wrota oznaczające, że można wejść.I co ja teraz mam zrobić?
 
J

j3zus

Senior user
#34
Dec 5, 2007
interakcja nie działa podczas walki
 
N

nazgulek

Senior user
#35
Dec 5, 2007
Czyli co? Mam najpierw wszystkie wiewiórki wybić?Właśnie próbuję to zrobić, ale jak na razie już 5 razy ładowałąm grę, bo ciągle mnie zabijają :-\Edit: noooooooooooooo.... nareszcie. Przy tym ostatnim ładowaniu gry Zygfryd jakoś bardziej się postarał, bo nie dał się zabić już po 5 sekundach i dzięki temu walczyłam z 3, a nie 5 wiewiórkami na raz.
 
N

nahira

Senior user
#36
Aug 29, 2010
To zadanie, moim zdaniem jest głęboko sprzeczne z filozofia życia Geralda. On podąża własną ścieżką - niczym kot. Nie opowiada się po żadnej ze stron konfliktu. Jest neutralny. Dlaczego zatem Velerad wysłał chłopaka po Wiedźmina w związku z napadem na bank? Przecież to absurdalne! Czy na bank napadło stado toczących pianę z żuchw kikimor? Nie? A może ryboludzie postanowili urządzić sobie jatkę w świątyni finansjery? Też nie? To po jaką cholerę Geralt zostaje wplątany w całe zamieszanie? W magazynie straszy, więc bez Wiedźmina ani rusz - ok. Powinniśmy zatem dostać zadanie oczyszczenia magazynu i KROPKA. Wiedźmin NIE JEST od wyręczania stróżów prawa i członków Zakonu.Bardzo nie podoba mi się przymus wybrania jednej ze stron. W dodatku ultimatum stawia nam elf, któremu pomagałem od samego początku, po stronie którego walczyłem na bagnach i któremu wyświadczyłem kolejną przysługę w kanałach, a który darzy Geralta szacunkiem... I nagle trach, ciach, koleś Wiedźminowi(!) stawia warunki! Düvvelsheyss!P.S. Po całym zajściu, rozmowa z Triss o tożsamości była o kant dupy rozbić. Jedynym powodem ataku na Wiewiórki była samoobrona.
 
G

garram

Forum veteran
#37
Aug 29, 2010
Velerad posłał po Geralta bo ludzie nie akceptują, nie rozumieją postawy neutralności naszego bohatera. Geralt przyjął wezwanie bo przeczuwał, że bez jego udziału cała sprawa zakończy się jatką a on miał szansę pozwodzić obie strony tak by rozeszły się bez walki.Przecież nie musiałeś walczyć z Wiewiórkami. Zadanie można zakończyć pozwalając im uciec z banku. Zresztą Twoje oburzenie na złamanie zasady neutralności jest hipokryzją bo sam piszesz, że na bagnach zabijałeś Zakonników a przecież można nie wykonać Rozpoznania Bojem.
 
G

gower

Forum veteran
#38
Aug 30, 2010
nahira said:
To zadanie, moim zdaniem jest głęboko sprzeczne z filozofia życia Geralda. On podąża własną ścieżką - niczym kot. Nie opowiada się po żadnej ze stron konfliktu. Jest neutralny. Dlaczego zatem Velerad wysłał chłopaka po Wiedźmina w związku z napadem na bank? Przecież to absurdalne! Czy na bank napadło stado toczących pianę z żuchw kikimor? Nie? A może ryboludzie postanowili urządzić sobie jatkę w świątyni finansjery? Też nie? To po jaką cholerę Geralt zostaje wplątany w całe zamieszanie?
Click to expand...
Wiedźmin co chwilę jest mylony przez ludzi z płatnym mordercą (np w Kwestii ceny). Mógł się więc już do tego przyzwyczaić. Musisz zdać sobie sprawę, że ktoś, kto żyje z zabijania jest w powszechnej świadomości tzw "psem śmierci". Budzi strach i nieufność. Dla normalnego człowieka, zabijanie i walka są złe i obce. Dlatego nie ma dla nich różnicy, czy wiedźmin zabija kikimorę, smoka, czy bandytów.
 
N

nahira

Senior user
#39
Sep 5, 2010
Przyznaję, że obaj przekonaliście mnie do swoich racji. I tak jak Gower napisał, w powszechnej świadomości ludzi, profesja Wiedźmina może (i jak widać kojarzy się) z byciem płatnym mordercą, którego można wynająć do rozwiązania różnych problemów.
Garram said:
Przecież nie musiałeś walczyć z Wiewiórkami. Zadanie można zakończyć pozwalając im uciec z banku. Zresztą Twoje oburzenie na złamanie zasady neutralności jest hipokryzją bo sam piszesz, że na bagnach zabijałeś Zakonników a przecież można nie wykonać Rozpoznania Bojem.
Click to expand...
Nie pamiętam pozostałych dialogów tuż przed walka w banku, ale starałem się być neutralny. Skoro elf po zapewnieniu go, że nie chcę walczyć (bo chcę być neutralny), wykrzykuje banalne 'kto nie ze mną, ten przeciwko' i atakuje, to jasne jak słońce, że nie dam się zabić. Na bagnach zadanie wziąłem trochę z ciekawości, trochę naiwnie wierząc, że nie dojdzie do walki z rycerzami, poprzez odpowiednie pokierowanie dialogiem. Wyjścia jednakże takiego nie miałem. Nie uważacie, że sugerowanie poproszenia o pomoc elfa 'Yeyvenna' (czy jak mu tam), po bitwie z Wiewiórkami w banku, w kwestii ostatecznego rozwiązania problemu z Salamandrą w Wyzimie, jest chore? Najpierw wycinam mu cale komando, a następnie udaję się do niego po pomoc!? Nikt przy zdrowych zmysłach nie wpadłby na coś tak dziwnego. Tym bardziej, że jest to problem wewnętrzny miasta, który Wiewiórek nie dotyczy, a który mógłby być im na rękę.
 
Prev
  • 1
  • 2
First Prev 2 of 2

Go to page

Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.