Talie potworów w open becie
Jakoś tak się złożyło, że gra wczoraj na każdym kroku rzucała we mnie kartami potworów. Zgodnie z zasadą, że na początku gra się nie tym czym się chce, ale tym co narzuca nam gra, stworzyłem całkiem tani deck na dzikim gonie, którym chciałbym się podzielić:
http://www.gwentdb.com/deckbuilder/4...3:1;50219:3:3;
Wczoraj zrobiłem nim 9/0 (przynajmniej połowa gier była na ludzi, którzy wbili 15 rangę w zamkniętej becie, trafił się też ktoś z top 100). Zazwyczaj grałem na skellige na QS (nawet ze 2 listy z Cerys się znalazły).
Zalety: deck jest tani. Caretaker rzeczywiście robi robotę ale już Caranthir o ile zły nie jest to bez problemu może zostać zastąpiony Geraltem. Talia całkiem nieźle też dobiera (chociaż przydałby mi się tutaj jeszcze Geels).
Srebra: włożyłem co wypadło. Nithral nie jest zły ale zwykle w ciągu 2 rund dostaje removal/locka więc zecydowanie można go wymienić. Atrapa jest tutaj tylko dlatego, że brakuje mi innego sensownego srebra i dzisiaj pewnie zamienię ją na coś innego.
Generalna taktyka:
Wygrywasz pierwszą rundę spamując mrozem.
W drugiej rundzie wystawiasz Jeźdźców. Nie musisz korzystać z ich umiejętności trio. Po prostu opis po polsku nie wspomina, że w przypadku przegranej rundy Jeźdźcy zostają na kolejną rundę dając Ci sporą przewagę. Dobrze też dorzucić Przerazę dla dodatkowej przewagi w kartach.
Do trzeciej rundy przechodzę mając jak najmniej kart na ręku. Dzięki temu te 6-12 punktów z jeźdźców naprawdę robi robotę. Do tego staram się zostawić sobie jakiegoś golda albo dwa żeby dobić przeciwnika.
Jakoś tak się złożyło, że gra wczoraj na każdym kroku rzucała we mnie kartami potworów. Zgodnie z zasadą, że na początku gra się nie tym czym się chce, ale tym co narzuca nam gra, stworzyłem całkiem tani deck na dzikim gonie, którym chciałbym się podzielić:
http://www.gwentdb.com/deckbuilder/4...3:1;50219:3:3;
Wczoraj zrobiłem nim 9/0 (przynajmniej połowa gier była na ludzi, którzy wbili 15 rangę w zamkniętej becie, trafił się też ktoś z top 100). Zazwyczaj grałem na skellige na QS (nawet ze 2 listy z Cerys się znalazły).
Zalety: deck jest tani. Caretaker rzeczywiście robi robotę ale już Caranthir o ile zły nie jest to bez problemu może zostać zastąpiony Geraltem. Talia całkiem nieźle też dobiera (chociaż przydałby mi się tutaj jeszcze Geels).
Srebra: włożyłem co wypadło. Nithral nie jest zły ale zwykle w ciągu 2 rund dostaje removal/locka więc zecydowanie można go wymienić. Atrapa jest tutaj tylko dlatego, że brakuje mi innego sensownego srebra i dzisiaj pewnie zamienię ją na coś innego.
Generalna taktyka:
Wygrywasz pierwszą rundę spamując mrozem.
W drugiej rundzie wystawiasz Jeźdźców. Nie musisz korzystać z ich umiejętności trio. Po prostu opis po polsku nie wspomina, że w przypadku przegranej rundy Jeźdźcy zostają na kolejną rundę dając Ci sporą przewagę. Dobrze też dorzucić Przerazę dla dodatkowej przewagi w kartach.
Do trzeciej rundy przechodzę mając jak najmniej kart na ręku. Dzięki temu te 6-12 punktów z jeźdźców naprawdę robi robotę. Do tego staram się zostawić sobie jakiegoś golda albo dwa żeby dobić przeciwnika.


