Jakiś czas temu zdechł GPS w moim GoClever Insignia 5X. Poszedł na gwarancję, lecz z niej już nie wrócił - nie dali rady usunąć usterki, więc zamiast telefonu przysłali mi protokół nienaprawialności. Na jego podstawie mogłem zażądać od sprzedawcy (X-Kom) wymiany na inny. Trafiłem na premierę ASUS-a Zenfone (są sprzedawane w 4 wersjach: 4,5", 5" z Intel Atom bez LTE, 5" ze Snapdragonem z LTE oraz 6" z Atomem bez LTE). W cenie mojego starego telefonu był Zenfone 5 z LTE oraz Zenfone 6. Ten większy odpadł, ponieważ uznałem, że 6" to ciut za dużo jak na telefon. Zdecydowałem sie na Zenfone 5 LTE.
Na papierze wygląda słabiej od GoClever Insignia 5X: ma niżej taktowany procesor (4x1,2 w Asusie vs 4x1,5 w GoClever), słabsza grafika (Qualcom Adreno 305 vs. PowerVR SGX544), gorszy wyświetlacz (720p vs 1080p), mniejsza bateria (wbudowana 2000mAh vs. dwóch wymiennych 2000mAh i monstrualnej 4000mAh w Goclever), aparat 8 MPix vs. 13 MPix. Bronił się jedynie posiadaniem LTE i Androida 4.4.
Po miesiącu użytkowania mogę stwierdzić, że jednak ASUS jest lepszy. Nakładka ZenUI jest bardzo wygodna, a przy tym
absolutnie nie spowalnia telefonu. Mam wrażenie, że ten system jest szybszy od czystego Androida postawionego na tych samych podzespołach. Doskonała responsywność i czułość ekranu (można obsługiwać w rękawiczkach). ASUS ma 2 GB RAM i 8 GB wbudowanej (z czego połowa dostępna dla użytkownika) z możliwością rozbudowy o kolejne 64 na karcie microSD, GoClever miał połowę tego (dotyczy to zarówno pamięci RAM, ROM, jak i możliwość zamontowania microSD 32 GB.). Rodzielczość 720p na wyświetlaczu 5" gołym okiem jest nie do odróżnienia od 1080p (w obu przypadkach ekran IPS). Procesor Snapdragon 4x1,2 GHz z grafiką Adreno 305 okazał się mocniejszy od Mediateka 4x1,5 GHz z grafiką SGX544 ( w AnTuTu około 17500 punktów Asusa vs. 15500 GoClevera). Do tego ASUS oficjalnie potwierdził aktualizację systemu we wszystkich Zenfone (w kwietniu 2015) do Androida 5 - Lizaka. O tym, że nic w obudowie nie trzeszczy i telefon jest bardzo przyjemny w dotyku - jedynie wspomnę. Warto również dodać, że opcjonalne etui typu "flip cover" z okienkiem po zamknięciu powoduje zablokowanie ekranu (a po otwarciu natychmiastowe odblokowanie - telefon ma czujnik Halla), przy czym możliwe jest odbieranie połączeń i sprawdzanie godziny, daty i pogody korzystając z aktywującego sie trybu wyświetlacza pokazującego te dane w obszarze wyświetlacza znajdującym sie w "okienku" obudowy. Gorilla Glas III na wyświetlaczu eliminuje konieczność naklejania jakichkolwiek folii na ekran.
Teraz wady tego telefonu. Po pierwsze - jest duży. Ma spore ramki po bokach wyświetlacza, do tego jest przynajmniej 10 mm dłuższy od innych telefonów 5". Wystarczy powiedzieć, że LG G2 5,2" jest mniejszy od Zenfone (jednak to nie ta pólka cenowa i wydajnościowa). Bateria (niewymienna w warunkach pozaserwisowych) mogłaby być większa. Telefon aktywnie użytkowany zżera ją dość szybko. ASUS próbował temu zaradzić oferując dość skuteczny system oszczędzania energii, dzięki czemu po uruchomieniu tej funkcji przy oszczędnym użytkowaniu telefonu bez problemu udało mi się utrzymać go przy życiu ponad 4 doby i podłączałem go do prądu przy stanie baterii prawie 20%. Rozmowy w dwie strony zachowują pożądaną jakość, choć głośnik (ten od odtwarzania muzyki i komunikatów nawigacji) mógłby być nieco głośniejszy.
Ogólnie rzecz biorąc - pomimo użycia komponentów ze średniej półki (procesor, grafika, ilość pamięci wbudowanej) ASUS-owi udał sie bardzo fajny telefon aspirujący do górnych rejestrów klasy średniej za cenę telefonu budżetowego (4,5" - 500 zł, 5" bez LTE - 700 zł, 5" z LTE oraz 6" - 900 zł). Pół roku temu kupiłem 2 szt. (synowi oraz żonie) smartfona Overmax Vertis You za 300 zł od sztuki, co wydawało mi się ceną atrakcyjną. Zestawiając jednak tego Overmaxa z ASUS-em Zenfone (zarówno cenę, jak i towar) teraz czuję, że wzięli starego Wroobla na plewy i wystrychnęli na dudka.

Dziś w ciemno dorzuciłbym te 200 zł do każdej sztuki i kupił 2 ASUS-y Zenfone 4.