Nie nazywam się keth ani nawet Keth, jednak też tu moderuję, więc może mi się uda uświadomić Ci pewną kwestię, którą konsekwentnie pomijasz: to jest oficjalne forum wydawcy gier.Oficjalne. Wydawcy.Przyznawanie się tu do piracenia to tak, jakbyś wlazł na forum eBaya i radośnie informował o dokonywanych przez siebie przekrętach w dziedzinie sprzedaży aukcyjnej online. Za mało czytelnie? To może idź do domu, w którym się ktoś powiesił i pogawędź o zaletach sznura oraz o tym, jak sam go używasz, haha. Nadal niezbyt jasno?To bardziej wprost: nie wszędzie da się mówić o wszystkim, bo są różne okoliczności przyrody.Jesteś, Mas, ochoczym piewcą wolności słowa i walczysz z polityczną poprawnością, bo to żenada, hipokryzja i dno.No i spoko, masz prawo, bo to wolny kraj, mówić gdzie chcesz i co chcesz. No, chyba, że akurat wchodzisz do miejsca, gdzie obowiązuje przepis pt.: 'o tym i o tym tu nie mówimy'. Czytałeś regulamin? Znasz zasady? To ich nie łam, proste, bo taki jest warunek bycia tutaj.I - UWAGA - wielki spoiler!Nie chodzi o to, że nie wolno tu mówić o zaletach piracenia, bo niejeden taki post tu sobie spokojnie bytuje, nieruszony. Tylko ani namawiać do tego nie wolno, ani - przede wszystkim - przyznawać się do faktu, że się coś spiraciło. Twój post był klasycznym przykładem powiedzenia buńczucznie i bez ogórdek: piracę. Bo uważam, że to fajne.No i jak ma na to zareagować osoba porządkowa, która ma w pamięci zasady obowiązujące na forum? Takie jest zalecenie firmy, która robi i wydaje gry i jej się nie podoba, że przez piratów traci.Nie podoba Ci się, Mas, taka zasada? No to przecież nie ma przymusu, żeby ją zacząć lubić, prawda?Tylko, że trzeba jej tu przestrzegać. To taka tajemnica życia: czasem coś trzeba.