@IwaN - nawet mi się nie chce tych bzdur komentować
Ale to nie jest bzdura...
Takie coś niewinne jak The Cat Lady dawało (lekko licząc) DWA RAZY TYLE czasu obcowania z rozgrywką, a klimat miało nieziemski (praktycznie trzymało go przez całą rozgrywkę), a całość zwieńczyło wspaniałym zakończeniem (i to nie są tylko moje opinie - praktycznie nie spotkałem się z osobą grającą, która by nie chwaliła tego tytułu, a w szczególności finału - dodam, że widziałem naprawdę dużo opinii).
Sądzę, że dzieło Chmielarza (a zwłaszcza długość rozgrywki - bo gry nie znam) jest poniekąd broniona przez Ciebie... właśnie z powodu, iż jest to dzieło Adriana Chmielarza, czyli niejako żywej legendy polskiego "game-developingu" (niemal taki nasz podwórkowy Carmack).
Ironią jest właśnie to, że (jak zauważył HuntMocy) wcześniej siadałeś na gry, które były skandalicznie krótkie, a teraz sam takich (nawet gorszych boniekąd jeszcze krótszych od CoD'a) bronisz.
Normalnie bym na Tobie nie usiadł, ale teraz musiałem, bo wybacz ale nie masz racji.