Aha. Więc to, że kilku graczy się piekli to dla Ciebie dowód, że gra nie odstresowuje. Argument właśnie umarł.Nie zrozumiałeś. Wiadomości głosowe są dowodem na to, że gra nie odstresowuje.
I dlatego nie mogą spróbować nowego podejścia? Silniki parowe też były w porządku, ale ludzie szukali dalej i zrobili spalinowy.To się nazywa - matchmaking. Tak, devowie zdają sobie sprawę z tego problemu, nie są głupi.
Owszem, single player jest od tego, ale opcja multi daje poczucie współpracy drużynowej, to raz, a dwa, że w każdym momencie przeciwnik może się przebić i dać mi dodatkowe wyzwanie, albo może być potrzeba, żebym wsparł drużynę w ataku (jako odwód). Więcej możliwości. No i jest to jakieś stopniowanie w przechodzeniu od walki z botami do walki z żywym przeciwnikiem.Jeżeli nie interesuje Cię walka z innymi graczami i chcesz "pilnować bazy, gdy atakują ją boty", to od tego są gry singleplayer, z dokładnie zaprojektowanym learning curve i doborem poziomu trudności. I nie, nie ma w tym nic złego, nie wyganiam Cię czy nazywam casualem - po prostu do tego te tryby służą.
A tu popieram, ale do pewnego stopnia. Boty powinny mieć usprawnioną taktykę, ale gorzej strzelać. Zwykle poziom trudności botów polega na tym, jak precyzyjnego aimbota mają wbudowanego, a bot, który strzela Ci headshota zza rogu wcinając poziomki, to nie zabawa.A co mnie najbardziej denerwuje, to nie sam fakt istnienia botów, tylko ich głupota. Nie można tłumaczyć słabego AI poziomem trudności.


