Total War

+
Założyłem nowy temat, gdyż z tego co widzę, to nie ma jeszcze takiego na forum. Okazja chyba nienajgorsza, gdyż w tym roku seria Total War obchodzi swoje 25. urodziny. Podróż od stareńkiego Shogun: Total War (1) aż do Total War: Warhammer III z pewnością było przygodą sama w sobie. Najbardziej interesująca jest jednak przyszłość serii, którą (częściowo) ujawniono na dzisiejszym pokazie.


Ten dziwny trailer bez choćby krztyny gameplayu to w istocie zapowiedź, na którą wielu fanów czekało od lat. Ostatnia część Medievala miała bowiem premierę... 19 lat temu :coolstory: . MTW3 znajduje się we wczesnej przedprodukcji, a zatem poczekamy sobie ho-ho i jeszcze trochę. Obstawiam minimum 3 lata. Jeżeli gra wyjdzie w 2028, to według mnie będzie dobrze. Natomiast parę istotnych informacji padło. Zacznijmy od tego, że ta gra, a także inne nowe TW, będą już oparte o nowy silnik. Czas najwyższy. Podczas prezentacji chwalili się nawet fizyką i zniszczeniami otoczenia. To elementy, które uważam za ekscytujące. Znacznie mniej ekscytuje mnie natomiast fakt, że CA chce wydawać gry oparte o nowy silnik również na konsolach :giveup:. Total War na konsoli brzmi jak kiepski pomysł i mam nadzieję, że nie będzie się to wiązało z wieloma kompromisami dla wersji na PC. Boję się jednak uproszczeń gameplayu i zmian w sterowaniu, które odbiją się czkawką.

Tak czy siak, sam fakt, że MTW3 powstaje, to dobra wiadomość, nawet jeśli będzie trzeba czekać kilka lat. To potencjalna okazja, by CA odzyskało tych fanów, których zdążyło utracić, no i zyskało nowych. Nowy silnik. Świeży start. Okres historyczny, który dobrze się sprzedaje. Szanse są.


Kolejna zapowiedź to nowe DLC do Total War: Warhammer III. Trailer to w zasadzie 1:1 kopia tego, co było w The End TImes, łącznie z tym, co się dzieje z Settrą :oops:. ET to zdecydowanie niesławna seria, natomiast miał też dobre elementy, a przynajmniej takie, które pasują do Total War. Warhammer baaaaardzo potrzebuje ciekawszego end-game'u, a Nagash doskonale się nadaje na villaina, w tym także dla sił Chaosu. No i oczywiście będzie można również grać samym Nagashem, a wtedy to my niesiemy światu apokalipsę. Tak pewnie też uczynię w pierwszej kolejności... such is the power of Nagash :cool:.

Dzisiaj miał zostać zapowiedziany jeszcze jeden tytuł z serii TW, natomiast okazało się, że zapowiedź... nastąpi na TGA, w następnym tygodniu. CA ewidentnie zatem chce dotrzeć do możliwie największego grona odbiorców. Technicznie rzecz biorąc, nie ma żadnego potwierdzenia, co to będzie za gra. Natomiast idę o zakład, że chodzi o Total War: Warhammer 40k. CA i tak współpracuje z GW, a Warhammer 40k może posłużyć jako maszynka do robienia pieniędzy. Community WH40k jest znacznie większe niż WHF. Co prawda mam swoje obawy w związku z tłumem WH40k bros, którzy dołączą do community Total War, ale nie ma co ukrywać, że potencjał w związku z tym tytułem będzie ogromny. Ciekawe czasy nadchodzą.

Poniżej link do pokazu w pełnej wersji, gdyby ktoś był zainteresowany:
 
Pamiętam pierwszą grę z serii Total War - Shogun i pierwsze spotkanie z nią. Przyzwyczajony do walki do ostatniej jednostki jak to bywa w innych strategiach jakież było moje zdziwienie gdy oddział przytłoczony atakiem zwyczajnie opuścił pozycję i zwiał.

Najwięcej czasu ze wszystkich spędziłem natomiast nad Medieval Total War.
 
Last edited:
Czekałem na tą zapowiedź długie lata. Ograłem większość gier z serii, niestety w ostatnich 10 latach tylko raz czułem się jakbym nie grał w dokładnie w to samo i to był pierwszy Warhammer. Medieval 2 to dla mnie po heroesach 3 gra w której spędziłem najwięcej czasu w gatunku turowych strategii i wspominam tę część najlepiej. Mam nadzieję, że zmiana silnika i dłuższy okres produkcji poskutkuje bardziej znaczącą ewolucją.
 
W Rome miałem przegrane setki godzin, potem jakoś w Rome II się nie rozpędziłem, co wynikało z braku dobrego kompa. Planuję wrócić, ale czy zdążę przed Medievalem III, zobaczymy, kupka wstydu jest duża, a jeszcze chwila, nim zacznę nadrabiać.
Jaram się natomiast przepotężnie, złożona strategia średniowieczna z wysokim budżetem, musieliby coś naprawdę srogo skopać, bym nie wsiąknął w to choć na moment.
 
U mnie też takim OG Total Warem był Rome Total War 1. Jako nastolatek spędziłem tam absurdalną liczbę godzin, najpierw w wersji podstawowej, a potem z modami (tutaj koniecznie trzeba wymienić Europa Barbarorum jako wielkie osiągnięcie sceny modderskiej). Gra była pod pewnymi względami rewolucyjna. Co prawda formuła Total Wara (mapa strategiczna z turami oraz bitwy na mapach taktycznych w czasie rzeczywistym z aktywną pauzą) została wymyślona już wcześniej, ale w RTW 1 po raz pierwszy dostaliśmy modele 3d jednostek (a nie sprite'y 2d), mapę strategiczną 3d (a nie taką w stylu planszówek) i elementy fizyki w bitwach. RTW 1 to była pierwsza gra, jaką znam, w której szarża kawalerii nie polegała na tym, że jednostki wykonywały animację poruszania się, a następnie grzecznie zatrzymywały się tuż przed przeciwnikiem, by rozpocząć animację ataku. Poziom szczegółowości modeli i animacji jak na tamte czasy (ponad 20 lat temu!) zresztą w ogóle był imponujący.

Jako bonus dodam, że soundtrack był fantastyczny i do dzisiaj wywołuje u mnie nostalgię.


Ograłem większość gier z serii, niestety w ostatnich 10 latach tylko raz czułem się jakbym nie grał w dokładnie w to samo i to był pierwszy Warhammer
Jeżeli posiadasz Warhammera 1 lub 2, to od kilku dni można już grać w Immortal Empires (połączoną mapę całej trylogii) za darmo. Odbywa się to w ten sposób, że możesz ściągnąć Warhammera 3 bez żadnych dodatkowych płatności, a zatem korzystać również ze wszystkich modyfikacji i usprawnień, które zostały wprowadzone przez lata. Na etapie Warhammera 3 każda frakcja z Warhammera 1 została już gruntownie przebudowana, więc to inne doświadczenie. Warto spróbować, jeżeli wcześniej tego nie zrobiłeś.

Polecam również Three Kingdoms. W porównaniu do innych TW, tutaj znacznie bardziej rozbudowano warstwę strategiczną, która jest według mnie najlepsza ze wszystkich TW. Gra wyróżnia się również tym, że ma całkiem niezłą fazę końcową kampanii, co często jest piętą achillesową tych gier.

Za Medievala 3 mocno trzymam kciuki. Szkoda, że tak mało wiadomo, ale nowy silnik to szansa na nowe otwarcie, a to się zdecydowanie może przydać całej serii.
 
RDT_20251214_1529122553208476377063737.png
 
Super, że zdecydowałeś się założyć ten wątek, w sam raz na obchody ćwierćwiecza; marka niewątpliwie zasługuje na dedykowany zakątek forum.

Moja podróż rozpoczęła się (jeśli poprawnie odczytuję mgliste wspomnienia) w okresie Sengoku, czyli kiedy odpaliłem na kompie należącym do bliskiej rodziny pierwszą odsłonę Shogun: Total War. To musiał być etap podstawówki, być może jej środek, co sugeruje, że debiutancka strategia Creative Assembly musiała już od paru lat wypracowywać pozycję na rynku. W 2004 otworzyły się rzymskie podwoje, czyli wyobraźnię podbijały artykuły towarzyszące premierze Rome: Total War; klimat epoki i skala bitew robiły swoje. Finalnie wgryzłem się w ten tytuł po zakupie kopii z jakiejś zbiorczej edycji klasyki i chyba nie zrobił już na mnie takiego wrażenia. Po drodze zapewne miałem też styczność z którymś Medievalem.

Jednak dopiero na otwarcie 2012 roku zasmakowałem tej serii w pełni za sprawą Shoguna II. Do marca 2016 zainwestowałem przeszlo 200h, wliczając DLC Rise of the Samurai oraz dodatek Fall of the Samurai, choć oczywiście większość czasu spędziłem w okresie Wojujących Państw z podstawki i to w trybie multi pod ziomalskimi skrzydłami. Dla mnie to było jak spełniony sen kompleksowych strategów, także z uwagi na fenomenalną atmosferę utkaną zjawiskową muzyką i malarską oprawą, które zakorzeniły mi się w głowie. Nie bawiłem się tak dobrze w ramach tego szeroko pojętego gatunku od lat. Dodatek FotS również "dowiózł": zachował większość zalet na kanwie ery modernizacji, bywało świeżo i widowiskowo, ale klimat, mechanika i dynamika oryginału pozostały bliższe mojemu sercu. 75% osiągnięć na Steamie odhaczone.

W międzyczasie odpuściłem Rome II, być może z uwagi na doniesienia o niedostatkach, które potem szumnie naprawiano pod egidą Emperor Edition, natomiast do mojej blblioteki na Steamie dodałem Napoleona oraz pierwszą część Rome, najpewniej skuszony ostrymi przecenami czy innymi okazjami, ale nawet ich nie ruszyłem. Jakiś rok po defnitywnym zakończeniu przygody z S2 dałem szansę pierwszemu War-Młotkowi dzięki zestawowi Humble Monthly (obecnie Choice), jednak po niecałych 10h odpuściłem: może fantastyka na tym wzorcu mi nie podeszła, a może trafiłem na zły moment czy też rodzaj wyzwania ze mną nie kliknął.

Na szczęście w 2019 doczekaliśmy się Total War: Three Kingdoms. Uznałem, że Chiny na przelomie drugiego i trzeciego wieku powinny wystarczyć, by wypełnić pustkę po Shogunie 2 i korespondować z wywołaną przez niego nostalgią. Bardzo dobra giera, CA skupiło się postaciach i z mojej perspektywy wróciło na gatunkowy tron, zestrajając zróżnicowanie z doskonałym wyważeniem, a prawdę historyczną z nutką baśniowego odrealnienia. Wpakowałem tam 60h, lecz niestety chyba nigdy nie okiełznałem do końca poziomu trudności w końcowej fazie kampanii; może to już nie te lata, heh, a może brak co-opowego partnera. Wciąż mam ochotę, żeby wrócić. Albo dać po latach szansę Napoleonowi lub Rome. A może dodać do kolekcji pierwszego Shoguna? Tymczasem do mojej biblioteki po cichu trafił Warhammer III, chyba w ramach akcji, o której wspomniał Yngh. Możliwości sporo.

Czekam na WH40k i Medievala III, które zapowiadają godne nowe otwarcie. Choć osobiście wolałem pewnie, żeby CA skupiło się na względnym realiźmie (od którego odeszło chyba również na rzecz Troy, żeby potem do niego wrócić przy okazji Pharaoha), to akurat War-Młotka w futurystycznym wydaniu nie odpuszczę. Obstawiam, że doczekamy się go w 2027, a MIII najwcześniej w 2029. To gdzie toczyć podboje, zanim nadejdą?​
 
Total War to chyba seria, na którą poświęciłem najwięcej czasu, w samego Warhammera 3 mam tak z ok 1000 godzin (ciężko to powiedzieć dokładnie, bo gry często u mnie działają w tle jak coś innego robię).
Co do zapowiedzi to wydaje mi się, że raczej to nie będzie już gra dla weteranów, bo powiedzmy sobie szczerze kampanie z ostatnich tytułów z serii to bułka z masłem nawet na legendarnym, szczególnie Warhammer, bo tam jest niewiele taktyki w samych bitwach, więcej spektaklu (choć przyznam, że nieznerfiona kampania Kisleva w Realm of Chaos, to chyba najtrudniejsza kampania w serii, jaką skończyłem).
Seria raczej nie tylko zmierza na konsole, ale bardziej na rynek amerykański, 40K powinien raczej się sprzedać bez problemów, jeśli chodzi o tytuły historyczne, to tam szanse powodzenia mają jedynie gry związane ze starożytnym Rzymem, średniowiecze i nic więcej, no może wojny światowe. Także tak to wygląda z mojej perspektywy... te migawki z gameplayu nie wyglądały zachęcająco jeśli chodzi o 40 k, zarówno bitwa jak i kampania (uproszczona chyba do granic możliwości), nie zrobiły na mnie pozytywnego wrażenia.
Medieval 3 nie jestem pewien, ale na pewno na nowym silniku, mapa kampanii powinna raczej skalą przypominać mod Old World od ChaosRobie w Warhammerze 3, niż w starych tytułach, gdzie Polska to były de facto dwie prowincje. W moim odczuciu powinny iść co najmniej w stronę mapy kampanii, ilości prowincji z gier Paradoxu, jak CK czy EU.
 
Czekam na WH40k i Medievala III, które zapowiadają godne nowe otwarcie. Choć osobiście wolałem pewnie, żeby CA skupiło się na względnym realiźmie (od którego odeszło chyba również na rzecz Troy, żeby potem do niego wrócić przy okazji Pharaoha), to akurat War-Młotka w futurystycznym wydaniu nie odpuszczę. Obstawiam, że doczekamy się go w 2027, a MIII najwcześniej w 2029. To gdzie toczyć podboje, zanim nadejdą?
Troy miało ten problem, że gra na początku nie do końca wiedziała, czym chciała być. W przeciwieństwie do Three Kingdoms, nie było opcji przełączania się pomiędzy trybem romantycznym/mitologicznym a bardziej przyziemnym. Jednocześnie nie poszli też ostro w mitologię, a zatem było nie wiadomo co. Później wyszedł dodatek Mythos i twórcy dodali różne tryby rozgrywki, także można grać w trybie historycznym (najmniej fantastyki), pośrednim (to co było na początku) i mitologicznym (hydry, cyklopy itp.). Nie grałem w ten dodatek, gdyż tyle czasu spędziłem w Warhammerze, że mitologiczne monstra z Troi nie wydawały się czymś szczególnie ekscytującym. Niemniej może pewnego dnia sprawdzę.

Co do Medievala III to chyba wszyscy byśmy chcieli się dowiedzieć więcej o tej grze :coolstory: . Natomiast dotychczasowe zapowiedzi twórców sugerują, że może to być powrót do korzeni, z większym naciskiem na immersyjne ficzery. Tego w sumie bym tej grze życzył, gdyż moim zdaniem tylko kierunek w stronę realizmu ma jakieś szanse powodzenia. MTW3 ani żaden inny tytuł osadzony w czasach historycznych nigdy nie dorówna Warhammerom pod względem czystej różnorodności rozgrywki. No trudno konkurować z tym, że każdą rasą dosłownie gra się inaczej, a do tego wszędzie latają kule ognia, biegają mamuty, latają mantikory i smoki... Natomiast pod względem poziomu rozbudowania systemów i ich wzajemnych interakcji MTW3 może oferować bardzo dużo zarówno na mapie kampanii, jak i na polu bitwy. Wtedy to będzie inne, ciekawe doświadczenie, i na to liczę.

Swoją drogą, WH40k jest w znacznie bardziej zaawansowanym stadium niż MTW3, a firma przeżywała w ostatnich paru latach różne perturbacje. Myślę, że powodem zapowiedzi MTW3 na tak wczesnym etapie jest próba udobruchania nieco zaniedbanego fandomu historycznych TW oraz poszukiwanie łatwych zwycięstw. Medieval to bowiem bezpieczny wybór. Chyba najmniejsze ryzyko ze wszystkich dostępnych opcji, gdyż średniowiecze jest popularną epoką w grach i zawsze znajdzie swoich fanów.

Co do zapowiedzi to wydaje mi się, że raczej to nie będzie już gra dla weteranów, bo powiedzmy sobie szczerze kampanie z ostatnich tytułów z serii to bułka z masłem nawet na legendarnym, szczególnie Warhammer, bo tam jest niewiele taktyki w samych bitwach, więcej spektaklu (choć przyznam, że nieznerfiona kampania Kisleva w Realm of Chaos, to chyba najtrudniejsza kampania w serii, jaką skończyłem).
Dla doświadczonych graczy, w tym dla mnie, Warhammery są zdecydowanie za proste. Fani często psioczą na poziom trudności w WH3 na forum i na reddicie. Osobiście nie potrafię grać w WH3 bez modów, dlatego mocno ten poziom trudności w ten sposób podbijam, jak również nieco obniżam pacing kampanii, ale i tak jest duży problem z późną jej fazą, która robi się nudna i trywialna (zazwyczaj wtedy najlepiej po prostu zacząć jakąś nową). Uczciwie trzeba jednak przyznać, że kłopoty z tzw. end-gamem nie tyczą się tylko Warhammerów, ale w mniejszym lub większym stopniu wszystkich TW, a nawet grand strategy games ogólnie. Tutaj The End Times może być pewną szansę na zmiany, gdyż te nowe apokaliptyczne wydarzenia na mapie kampanii mogą uczynić ją bardziej dynamiczną. Obecnie natomiast w TW najlepszy end-game ma prawdopodobnie Three Kingdoms.

Dla nowych graczy to powiedziałbym, że Warhammery mogą sprawiać spore problemy z racji na szaloną wręcz różnorodność ras i frakcji. Łatwiej moim zdaniem "załapać" podstawy w którymś z historycznych TW i to nawet wtedy, jeżeli dana gra jest trochę trudniejsza niż Warhammery. Po prostu bez szerszego doświadczenia w TW lepiej zacząć od bardziej konwencjonalnych klimatów, by zrozumieć podstawy, a potem zabrać się za fantastykę i docenić jej różnorodność. Moim zdaniem w ten sposób będzie więcej frajdy z każdego z tych tytułów.

Nigdy nie przegrałem żadnej kampanii w Warhammerach, natomiast niektóre są wyraźnie trudniejsze niż inne. Jeżeli chodzi o Kislev, niedawno ukończyłem kampanię Borysa Ursusa i to fajne wyzwanie przez pierwsze kilkadziesiąt tur. Zewsząd otaczają nas wrogowie, tj. różne frakcje Chaosu, więc jesteśmy niczym Doom Guy :cool:.
Także tak to wygląda z mojej perspektywy... te migawki z gameplayu nie wyglądały zachęcająco jeśli chodzi o 40 k, zarówno bitwa jak i kampania (uproszczona chyba do granic możliwości), nie zrobiły na mnie pozytywnego wrażenia.
Kampania to akurat już na tej migawce zapowiada się interesująco, gdyż będziemy mieli mapę galaktyki i różne sektory - kompletna nowość w TW. Niekoniecznie będzie zatem uproszczona. Póki co wydaje się po prostu inna. Bitwa przypominała trochę Dawn of War, więc tutaj jestem bardziej sceptyczny, bo jednak lepiej, jeśli gameplay tych gier będzie się znacznie różnił. No ale zobaczymy, jak to będzie wyglądało na kolejnych materiałach z rozgrywki. Kilkanaście sekund z pre-alphy jednak mało mówi.
 
Last edited:
Trochę późno piszę, ale powiem, że zapowiedź Medievala 3 wzięła mnie kompletnie z zaskoczenia. Już prędzej spodziewałbym się Half-life 3.
Tym bardziej dlatego że Creative Assembly jak na mój gust marnuje swój czas i wysiłki na uniwersum Warhammera, zamiast robić kolejne historycznie zorientowane części.
No ale jednak, trójka powstaje i mam szczere nadzieje, że od poprzednika będzie tylko lepsza.
Na przykład w dwójce denerwowało mnie, że jak mój kraj zostawał zaatakowany i odpowiadałem atakami na przeciwnika na atak, to sztuczna inteligencja innych państw odbierała to z mojej strony za agresję i psuła moją reputację, absolutnie nie powinno to tak działać. Albo jak miałem bardzo dobre relacje z jakimś państwem, po czym nagle to państwo od tak mnie zaatakowało, bo jego AI uparło się by zabrać mi jeden z moich regionów.
A najlepiej chciałbym, by budowane i rozwijane miasta i twierdze miały wygląd, geografię i architekturę bazowaną na faktycznych, prawdopodobnym wyglądzie tych miejsc, by nie było sytuacji że Kraków i Rzym mogą wyglądać dokładnie tak samo, a najlepiej dało się je zwiedzać, w podobny sposób jak wygląda to w Manor Lords, ale chyba proszę już o zbyt wiele.
 
Ja rozumiem, że można bardziej preferować setting typowo historyczny, ale nazywanie Warhammera marnowaniem czasu i wysiłku to zdecydowanie nieporozumienie. Oni na tym zarobili i nadal zarabiają krocie, o czym najlepiej świadczy ilość DLC które nadal są wydawane. To że następnym total warem będzie Warhammer 40k to też najlepszy dowód na to, że fromuła fantasy/science fiction się lepiej sprzedaje niż tytuły historyczne. Ludzie bardzo narzekają na Warhammera, ale na Steamie, jeśli chodzi o liczbę graczy żaden historyczny tytuł nie ma nawet podjazdu do Warhammera 3 i nie chodzi tylko o to, że ten tytuł nadal ma wsparcie, a inne nie. Po prostu ta gra trafiła do znacznie szerszej publiczności niż tylko tradycyjni fani Total Warów i z Warhammerem 40k będzie tak samo, bo to uniwersum jest znacznie bardziej popularne niż Warhammer fantasy
 
Jeżeli nie spartolą TW: WH40k, to podejrzewam, że będzie absolutną maszynką do robienia kasy. Skoro TW w uniweraum Warhammer Fantasy okazał się wielkim sukcesem, to przy WH40k mogą pobić wszelkie swoje rekordy. Oczywiście zakładajac, że nie bedzie to jakiś totalny slop. Osobiście się cieszę, że nikt tam nie wpadł na to, by zrobić TW: Age of Sigmar :D

To że następnym total warem będzie Warhammer 40k to też najlepszy dowód na to, że fromuła fantasy/science fiction się lepiej sprzedaje niż tytuły historyczne.
Fun fact: Three Kingdoms sprzedało się na premierę lepiej nawet niż Warhammery. Natomiast zacięli się na DLC i ostatecznie odcięli wsparcie przed pełną realizacją potencjału tej gry (chociaż i tak jest dobra). Szkoda.

MTW3 ma szansę na wielki sukces. Osobiście obstawiałem zapowiedź Medieval Total War 3 lub Empire Total War 2, ale nie dziwię się, że wybrali MTW, gdyż to bezpieczniejsza opcja. No i od premiery MTW2 minęło prawie 20 lat, także już czas.

EDIT: Swoją drogą, jako ciekawostkę można dodać, że CA robi też Alien Isolation 2, także sporo się tam dzieje w sumie.
 
Last edited:
Ja rozumiem, że można bardziej preferować setting typowo historyczny, ale nazywanie Warhammera marnowaniem czasu i wysiłku to zdecydowanie nieporozumienie. Oni na tym zarobili i nadal zarabiają krocie, o czym najlepiej świadczy ilość DLC które nadal są wydawane. To że następnym total warem będzie Warhammer 40k to też najlepszy dowód na to, że fromuła fantasy/science fiction się lepiej sprzedaje niż tytuły historyczne. Ludzie bardzo narzekają na Warhammera, ale na Steamie, jeśli chodzi o liczbę graczy żaden historyczny tytuł nie ma nawet podjazdu do Warhammera 3 i nie chodzi tylko o to, że ten tytuł nadal ma wsparcie, a inne nie. Po prostu ta gra trafiła do znacznie szerszej publiczności niż tylko tradycyjni fani Total Warów i z Warhammerem 40k będzie tak samo, bo to uniwersum jest znacznie bardziej popularne niż Warhammer fantasy
To nie do końca jest tak jak piszesz jeśli chodzi o popularność, bo miłośnicy historycznych są rozsiani po kilku tytułach, Shogun 2 kilkanaście lat po premierze ma stabilne 2.5 k - 3k, Rome 2 koło 5k, Empire 2 k, 3k to też tak koło 5-6k. itd. Muszą po prostu zrobić tytuł, który przyciągnie tych wszystkich graczy.
Odnośnie tego co wcześniej napisałem mapa kampanii z tego trailera 40k TW dla mnie słabo wypadła, nie ze względu na skalę, ale jak to wyglądało na zbliżeniu tj. jak ze sobą połączyli planety, wygląda to póki co to w ten sposób, że połączone one są liniami prostymi, po których jak się można domyślać odbywałby się ruch gracza.
Od Shoguna 2 twórcy TW lubują się wąskich gardłach na mapach, gdzie kanalizują ułomną AI i gracza, ale takie uproszczenie jak to wygląda w trailerze to byłaby przesada moim zdaniem.
 
Tu nie chodzi tylko o popularność tytułu jako takiego, ale o potencjał sprzedażowy dla DLC do tegoż tytułu. Warhammer jest obecny od 2016 roku, a nadal dostaje DLC i one się bardzo dobrze sprzedają, żaden historyczny tytuł nie miał tak długiego oficjalnego wsparcia. Mogą być pojedyncze gry historyczne, które sprzedadzą się lepiej na premierę, ale nic nie ma takiego potencjału w zakresie DLC jak Warhammer obecnie, a Warhammer 40k będzie ten potencjał miał jeszcze większy.
Poza tym te 2,5-5 k graczy w tytułach historycznych to jest nadal bardzo daleko do około 20k, które osiąga Warhammer 3 w miesiącach bez żadnych DLC, bo jak wychodzi DLC to ta liczba skacze do 60-70k, co łatwo pokazuje, że dodatkowa zawartość dla tej gry radzi sobie świetnie sprzedażowo
 
Mi chodziło o sumaryczną ilość graczy grających w tytuły historyczne. Od ponad 10 lat nie wyszedł żaden "duży" historyczny TW, przez duży rozumiem własnie osadzony w popularnym okresie historycznym - powiedzmy sobie szczerze Wyspy Brytyjskie z okresu Danelaw, czy Grecja, Egipt z epoki brązu mało kogo interesują poza zapalonymi historykami. 3K to według mnie tytuł półfantasy. Nie neguję że Warhammer przyniósł im sukces komercyjny, nawet nieco wskrzesił fantasy Warhammera, tutaj nie ma o czym dyskutować. Warhammer 40k jest w ofensywie, na fali nie da się ukryć, decyzja studia zrozumiała. Jeśli tytuł historyczny ma odnieść większy sukces musi być osadzony w okresie historycznym, który znajduje się w świadomości zwykłego zjadacza chleba.
 
Nie neguję że Warhammer przyniósł im sukces komercyjny, nawet nieco wskrzesił fantasy Warhammera, tutaj nie ma o czym dyskutować.
Ja bym powiedział, że żadnego "nieco" tutaj nie potrzeba. Total War dosłownie wyciągnął Warhammera Fantasy z grobu. Podczas gdy Games Workshop dosłownie zniszczyło uniwersum w The End Times tylko po to, by stworzyć Age of Sigmar, do którego dodali nawet cosplayerów space marines (GW chyba nie potrafi sobie wyobrazić, że jakieś uniwersum może istnieć bez nich :giveup: ), tak Creative Assembly pokazało, że WHF wciąż ma fanów i może odnosić sukcesy.

Ciekawe, kto przed powstaniem Warhammerowej trylogii wierzył w to, że dostaniemy Cathay - nową frakcję, a w zasadzie całą rasę/cywilizację, z nowym army bookiem, lore itp., i że pojawi się po raz pierwszy w grze komputerowej :smart:.
 
Ja bym powiedział, że żadnego "nieco" tutaj nie potrzeba. Total War dosłownie wyciągnął Warhammera Fantasy z grobu. Podczas gdy Games Workshop dosłownie zniszczyło uniwersum w The End Times tylko po to, by stworzyć Age of Sigmar, do którego dodali nawet cosplayerów space marines (GW chyba nie potrafi sobie wyobrazić, że jakieś uniwersum może istnieć bez nich :giveup: ), tak Creative Assembly pokazało, że WHF wciąż ma fanów i może odnosić sukcesy.

Ciekawe, kto przed powstaniem Warhammerowej trylogii wierzył w to, że dostaniemy Cathay - nową frakcję, a w zasadzie całą rasę/cywilizację, z nowym army bookiem, lore itp., i że pojawi się po raz pierwszy w grze komputerowej :smart:.
Starałem się być delikatny w swoim osądzie. Ilość pracy jaka została poświęcona Warhammerowi w 3 częściach jest ogromna, od lore, modeli postaci - lordów, jednostek, sama mapa kampanii itd. Pierwszy Warhammer zawsze mi pasował najbardziej bo nie był tak "kolorowy" jak następne części, ale na początku to tam były de facto chyba 4 frakcje. Byli bardzo ostrożni na początku, pod względem motywów muzycznych, samej grafiki przypomina mi nieco Shoguna 2...
Co do Cathay dla mnie chyba najnudniejsza frakcja, może przez to, że sporo grałem w 3K, poza tym jakimś wielkim miłośnikiem kultury chińskiej jej stylu nie jestem, mało inspirująca.
 

Nie spodziewałem się nowego materiału na temat Medieval Total War 3 jeszcze w tym roku... a tu proszę. Pogadanka devów na temat mapy kampanii. Nigdy jeszcze nie prezentowano graczom Total Wara na tak wczesnym etapie. Koncepcyjnym wręcz. Taka transparentność to ze strony CA nowość. Poniekąd chcą zaangażować community w tworzenie gry, tj. zbierać opinie już na wczesnych etapach. Chyba naprawdę im zależy, by tego nie schrzanić :beer:.

imagemtw.png

1765996657691.png

1765996913251.png
 
Co do Medievala III to chyba wszyscy byśmy chcieli się dowiedzieć więcej o tej grze :coolstory: . Natomiast dotychczasowe zapowiedzi twórców sugerują, że może to być powrót do korzeni, z większym naciskiem na immersyjne ficzery. Tego w sumie bym tej grze życzył, gdyż moim zdaniem tylko kierunek w stronę realizmu ma jakieś szanse powodzenia. MTW3 ani żaden inny tytuł osadzony w czasach historycznych nigdy nie dorówna Warhammerom pod względem czystej różnorodności rozgrywki. No trudno konkurować z tym, że każdą rasą dosłownie gra się inaczej, a do tego wszędzie latają kule ognia, biegają mamuty, latają mantikory i smoki... Natomiast pod względem poziomu rozbudowania systemów i ich wzajemnych interakcji MTW3 może oferować bardzo dużo zarówno na mapie kampanii, jak i na polu bitwy. Wtedy to będzie inne, ciekawe doświadczenie, i na to liczę.
Święte słowa, również liczę na obranie takiego kierunku.​
Swoją drogą, WH40k jest w znacznie bardziej zaawansowanym stadium niż MTW3, a firma przeżywała w ostatnich paru latach różne perturbacje. Myślę, że powodem zapowiedzi MTW3 na tak wczesnym etapie jest próba udobruchania nieco zaniedbanego fandomu historycznych TW oraz poszukiwanie łatwych zwycięstw. Medieval to bowiem bezpieczny wybór. Chyba najmniejsze ryzyko ze wszystkich dostępnych opcji, gdyż średniowiecze jest popularną epoką w grach i zawsze znajdzie swoich fanów.
I pewnie dokładnie takie były intencje twórców. Na ten moment zakładałbym premierę W40k w 2027, a M3 w 2029.​

Nie spodziewałem się nowego materiału na temat Medieval Total War 3 jeszcze w tym roku... a tu proszę. Pogadanka devów na temat mapy kampanii. Nigdy jeszcze nie prezentowano graczom Total Wara na tak wczesnym etapie. Koncepcyjnym wręcz. Taka transparentność to ze strony CA nowość. Poniekąd chcą zaangażować community w tworzenie gry, tj. zbierać opinie już na wczesnych etapach. Chyba naprawdę im zależy, by tego nie schrzanić :beer:.
I tak trzymać. No właśnie, tutaj dochodzimy do ciekawego zagadnienia: jak bardzo przyjazne dla konsumenta było w ciągu ostatnich paru lat Creative Assembly?

Ich wieloletni fani przyrównują "relację" z nimi do sinusoidy i wskazują, że każde poważniejsze potknięcie rewanżowane było ewidentnym wysiłkiem, by coś naprawić. Możemy nazywać to damage control czy też strategią ratunkową, ale niezależnie od motywacji, nazbierało im się niedawno sympatycznych gestów: zdaje się, że stworzyli oficjalnego mod managera, zdjęli myto z Blood Packs, udostępnili Immortal Empires posiadaczom pojedynczych części trylogii WH, obniżyli cenę Pharaoha o 1/3 i zwrócili różnicę tym, którzy kupili go w pierwotnej oraz wypuścili DLC do tej odsłony za darmo, aż wreszcie zintensyfikowali zaangażowanie graczy w wersje beta celem potestowania "ficzerów". Miejmy nadzieję, że to zapowiedź potraktowania Medievala z prawdziwym pietyzmem.​
 
Last edited:
Top Bottom