Jako totalny ignorant w temacie sztuki, facet bardzo mocno interesujący się tematyką wiedźmińską i (a jakże) wielbiciel pięknych kobiet uważam, że Twoje prace są kapitalne. Prawdziwe piękno natury nie polega na dążeniu do perfekcji, gdyż "ideał", to pozbawienie cech szczególnych, nadające postaci charakter bezosobowy. Na przykład piękna kobieta zwykle ma "sypatycznego piega", lekko asymetryczną twarz, ciut za wąskie/szerokie usta, za krótki/długi/wąski/szeroki nos... Bardzo często o tym, czy kobietę uważamy za piękną, świadczy nastawienie do życia "wymalowane" na twarzy. Często widok kobiet z twarzami bez wad mijanych na ulicy, pomimo idealnego mejkapu i poprawnie dobranej odzieży działa odpychająco - w przeciwieństwie do twarzy kobiet czasami niskich, niezbyt szczupłych, czy obarczonych czymś innym uznawanym za wadę, lecz wyrażającym charakter.
Kobiety o bezosobowych twarzach bogiń najlepiej sprawdzają sie na piedestałach i pomnikach.