"-Jestem księżniczką, a nie sierotką. I mam babkę. Moja babka jest królową, nie myśl sobie. Jak jej powiem, że chciałeś mnie zbić pasem, moja babka każe ci ściąć głowę, zobaczysz!-Potworne! Ciri, miej litość!-Akurat!-Jesteś przecież dobrą dziewczynką. Ucinanie głowy okropnie boli. Prawda, ze nic nie powiesz?-Powiem.-Ciri.-Powiem, powiem, powiem! Boisz się, co?-Strasznie. Wiesz, Ciri, jak człowiekowi utną głowę, to można od tego umrzeć.-Naśmiewasz się?-Gdzieżbym śmiał."A. Sapkowski, 'Miecz Przeznaczenia'"-Trzeba ci wiedzieć, miła Ciri - rzekł Yarpen - że moja babka znała się na leczeniu jak nikt inny. Niestety, uważała, że źródłem większości chorób jest nieróbstwo, zaś nieróbstwo najlepiej leczy się kijem. Względem mnie i mojego rodzeństwa stosowała taki własnie lek głównie zapobiegawczo. Lała nas przy byle okazji albo i bez okazji. Wyjątkowa to była jędza. A raz, gdy ni z tego, ni z owego dała mi pajdę chleba ze smalcem i cukrem, to tak mnie tym zaskoczyła, że z wrażenia upuściłem tę pajdę, smalcem w dół. No a babka sprała mnie, stara wstrętna rura. A potem dała mi drugą pajdę, tyle, że bez cukru."A. Sapkowski, 'Krew Elfów'"Zaraza - powiedział Paulie Dahlberg i beknął przeciągle - Jeszcze bym coś zjadł.-Ja też - oznajmiła Ciri i również beknęła, zachwycona bezpretensjonalnymi manierami krasnoludów. -Byle nie kaszy - rzekł Xavier Moran - W gębie mi już rosną te jagły. Solone mięso też mi już obrzydło.-To się trawy nażryj, jak masz taki delikatny smak. -Albo brzozę okoruj zębami. Bobry tak robią i żyją.-Bobra tobym zjadł. "A. Sapkowski, 'Krew Elfów'"Wyłaź - powtórzył Geralt - Niczego ci nie zrobimy.-Włos ci z głowy nie spadnie - zapewnił słodko Zoltan, wznosząc nad dziurą sihill i groźnie przewracając oczyma - Wyłaź śmiało!"A. Sapkowski, Chrzest Ognia'"-To wstrętne! Wstrętne i grzeszne, panie Houvenaghel, by będący niegdyś świątynią przybytek wykorzystywać do tak bezbożnego, nieludzkiego i obrzydliwego procederu! Zwierzęta też czują, panie Houvenaghel! Też mają swoją godność! To zbrodnia, by dla zysku szczuć jedne na drugie ku uciesze gawiedzi!-Uspokójcie się, świątobliwy mężu! I nie wtrącajcie mi się do prywatnej przedsiębiorczości! A tak w ogóle, to nie będzie się tu dzisiaj szczuć zwierząt. Ani jednego zwierzęcia! Wyłącznie ludzie!-A to przepraszam."A. Sapkowski, 'Wieża Jaskółki'"-Sram na sprawiedliwość! - wrzasnął burmistrz, nie bacząc, że pod oknami mogą stać wyborcy."A. Sapkowski, 'Ostatnie Życzenie'