"Zabawa i towarzystwo zaczęły pełnić rolę absolutnie drugorzędną. Zauważyłem, że mogę się bez nich obyć. Wystarczająca i naprawdę ważna stała się krew, nawet pita...– Do lustra? – wtrącił Jaskier.– Gorzej – odrzekł spokojnie Regis. – Ja nie odbijam się w lustrach." "– Starzeję się. Zaczynam miewać skrupuły.– Ano, zdarza się u starych. Odwar z miodunku pomaga na to. A na razie kładź sobie poduszeczkę na siodło.– Skrupuły to nie to samo co hemoroidy, Milva.""– Symfonia – zauważył Regis, poruszając skrzydełkami swojego szlachetnego nosa – jest, jak zwykle, akustyczno-olfaktoryczna. Od walczącego o przetrwanie zbiorowiska bije rozkoszna woń gotowanej kapusty, warzywa, bez którego przetrwać jak widać nie sposób. Charakterystyczny akcent zapachowy tworzą również efekty potrzeb fizjologicznych, załatwianych gdzie popadło, najcześciej na obrzeżach obozowiska. Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego walka o przetrwanie objawia się niechęcią do kopania latryn.– Niech was bies porwie z tym waszym mądrym gadaniem – zdenerwowała się Milva – z pół setki wymyślnych słów, gdy starczą trzy: śmierdzi gównem i kapustą! ""– Kompania mi się trafiła – podjął Geralt, kręcąc głową. – Towarzysze broni! Drużyna bohaterów! Nic, tylko ręce załamać. Wierszokleta z lutnią. Dzikie i pyskate pół driady, pół baby. Wampir, któremu idzie na pięćdziesiąty krzyżyk. I cholerny Nilfgaardczyk, który upiera się, że nie jest Nilfgaardczykiem.– A na czele drużyny wiedźmin, chory na wyrzuty sumienia, bezsiłę i niemożność podjęcia decyzji – dokończył spokojnie Regis. – Zaiste, proponuję podróżować incognito, by nie wzbudzać sensacji.– I śmiechu – dodała Milva.""Czerwone z czerwonym, żółte z żółtym, białe z białym. Tak zszyj, a na pewno będzie dobrze."

"– W radzie książęcej mówiono, że zwycięstwo w tej wielkiej wojnie dlatego jest takie ważne, bo... Bo jest to wielka wojna, która położy kres wszystkim wojnom.– Synu, spójrz. Tam przy szynkwasie siedzi Ewangelina Parr. Jest ona, trzeba przyznać, pokaźna. Ba, nawet wielka. Ale mimo jej rozmiarów ponad wszelką wątpliwość nie jest to "pani lekkich obyczajow" zdolna położyć kres wszystkim "paniom lekkich obyczajow".” Hehehehe te mnie zawsze rozwalaja
