Tylko że tych filmów musiałoby być multum skoro w dziesięcioodcinkowym serialu średnio mieści im się jeden tom. Aczkolwiek zakończenie serialu w siedmiu sezonach wcale nie musi być takie ostateczne. Raz mówią w wywiadach, że chcą się zmieścić w 7-8 sezonach, innym razem że będą kręcić tak długo jak trzeba. Patrząc po wynikach oglądalności, które rosną i rosną, zainteresowanie widzów jest więc wystarczająco duże (mimo kontrowersji, a może właśnie dzięki nim?) i jeśli tylko się utrzyma to mogą to kręcić jeszcze długo. Grunt żeby materiału nie brakło, a skoro już teraz zawadzają o wątki z tomów 4-5, a nawet wybiegają poza nienapisane jeszcze książki to kiepsko to widzę. Ale cóż, Jurek najwyraźniej woli sobie skrobać kolejne opowiadanka i snuć plany ich ekranizacji oraz filmów kinowych zamiast skupić na właściwych książkach
Nie bardzo wiem w czym tak wielu z was widzi problem?
Na nową książkę wcale nie czekamy jakoś specjalnie długo w porównaniu do innych części.
Zapominacie że chronologia historii opowiadanych w książce jest nieliniowa. Wydarzenia z książki 5 dzieją się w czasie wydarzeń tomu 4. Wiele rozdziałów nie następuje chronologicznie po sobie - taka retoryka nie byłaby dobra w serialu, który tak i tak ma już wiele wątków, za którymi wielu widzów niezaznajomionych z pierwowzorem sobie już nie radzi. Postać Brana pojawiła się w 3/4 objętości tomu 3 a później w tomie 5 kilka razy zaledwie. Chcecie by zrezygnowali z tej postaci do sezonu 5 by nie wchodzić na ostatnie książki. Nie chcecie by nie opowiadali historii które nie zostały w książce opisane - stąd właśnie decyzja o poszerzeniu tego wątku w ostatnich odcinkach IMO - by widzowie nie czuli, że postać na kilka sezonów wyparowała.
Jeśli chodzi o zimnorękiego - to twórcy w jednym z wywiadów zapowiedzieli że w tym sezonie poznamy kobietę o kamiennym sercu oraz mężczyznę o zimnych dłoniach - podobnie jak z reedami wątek może być zmieniony, nie znaczy to że został skreślony.
Wiem że największy ból macie o zakończenie odcinka 4 - pytam się jednak dlaczego? Pamiętam wywiad z martinem, który opowiadał że niektórzy aktorzy odgrywający postacie drugoplanowe zrobili to tak świetnie że chciałby poszerzyć ich historie w książkach - podał przykład Oshy - w 3 sezonie, w odcinku dziewica i niedźwiedź, do którego scenariusz pisał Martin własnie, poznajemy historię tej postaci, gdy opowiada jak jej wioskę zaatakowali inni, której też nie było w książkach, a Martin zapowiedział że ma się pojawić w najnowszych częściach sagi.
Podobnie bylo z Innymi - wiemy że wątek Crastera znika z serialu, jego chałupa została spalona koniec, nikt nie będzie o nim za rok pamiętał, a tym bardziej o dzieciach które wywoził do lasu. Scena wyglądała fajnie - w książce mogłaby to być jakaś retrospekcja, opowiedzenie o tym że dzieci byly przemieniane w innych cokolwiek - w książce retrospekcji jest multum. Zauważyliście jakieś w serialu? Czy ta sena pojawiająca się w 8 sezonie, nie byłaby z czapy?
Mi się to podoba, jako osoba która wielce ceni sobie cała sagę i uniwersum stworzone przez martina, pojawiły się nowe pytania - i jeszcze bardziej nie mogę się doczekać książek, nie uważam że chronologicznie zapuścili się gdzieś daleko - bo chronologia w książkach jest bardzo dzika, szczególnie w ostatnich. cieszę się że rozwijają historie z książek i nie miałbym nic przeciwko gdyby podobne wątki pojawiały się częściej - bo jestem przekonany że będą, ze względu na wszelkie spoilery w sieci - czymś napięcie trzeba podsycać.
A martin napisze swą książkę jak będzie miał czas - pomiędzy poprzednimi też wydawał opowiadania i pisał scenariusze do TV.
i zajmowało mu to znacznie dłużej czasu niż teraz.
Dla tych wszystkich, którzy nie mogą się doczekać, mam tylko jedną odpowiedź:
Mi się po prostu wydaje, że Martin sobie tworzy alternatywne rzeczywistości: w niektórych elementach serial sobie, książka sobie, to w takim razie która opcja jest prawdziwa?
Pytanie retoryczne, bo dla fanów obie, jak rozumiem. Taki szredingerowski kot w wydaniu popkulturowym.
Ja tego nie kupuję, w sensie: nie odpowiada mi takie tworzenie universum. Bo ciągle mam wrażenie, że tu chodzi nie o sam tytuł, żeby był możliwie idealny i kompletny, tylko o rzeczoną kasę. No i w tym momencie tracę do tematu serce, co poradzę.
Btw.
@HuntMocy, to zakładaj swój temat, masz zielone światło, a dyskusja faktycznie ciekawa
Historie opowiadane w książkach poznajemy z pewnej perspektywy zawsze, nie zgadzam się ze stwierdzeniem że serial sobie, a książki sobie.
Czasami w książkach pewne wydarzenia są opisywana w całkiem odwrotny sposób z dwóch różnych perspektyw, różnie odbierane.
Nawet jeśli serial zahaczy o wątki które się w książkach nie pojawiały, to i tak w książkach zostaną opisane pewnie inaczej - bo narracja na to pozwala. W tym uniwersum każde dodatkowe, inne, spojrzenie na dane wydarzenie zawsze poszerzało to uniwersum i nikt wcześniej nie mówił że jest niespójne.