Fajnie dowiedzieć się, że Martin zapowiedział jakiś konkretniejszy termin wydania WoW. Ja, niestety, również uważam, że serial za szybko zrównał się fabularnie z książkami. Mogli ten materiał książkowy spokojnie rozbić na jakieś 8-10 sezonów. Ludzie i tak by to 'łyknęli' moim zdaniem biorąc pod uwagę popularke serialu nawet w jego 6 sezonie.
Zwykle nie lubię spekulować, staram się tego unikać, bo to zwykle więcej dramy niż esencji i marnowanie czasu. Jednak to co napisał na poprzedniej stronie jeden z forumowiczów o potencjalnym wpływie serialu na proces pisania książek przez Martina podsunęło mi niepokojącą myśl.
A co jeśli Martin uzna, że wiele wątków, które przewijają się w serialu jest już dla potencjalnego czytelnika znana i nie ma sensu ich za bardzo rozwijać w WOW, ot wystarczy dać ze 1,2 krótkie rozdziały? Mówiąc inaczej, a co jeśli w najnowszej książce, pomimo sygnalizowania przez Martina wyciągami z książek, że motywy Jona, Brana, Stannis, Theona, Tyriona albo Daenerys zostaną mocno okrojone? A zamiast tego Martin skupi się na Victarionie, Ashy, motywie Aegona i Brainne oraz Cersei? W konsekwencji dostaniemy książkę podobną do Feast for Crows, czyli książkę ciekawą ale wprawdzie książkę przerywnik, gdzie budowane w Storm of Swords napięcie wokół ważnych postaci zostanie odłożone do następnej książki ( a pytanie czy on w ogólne dożyje napisania następnej).
Tak jak mówię nie lubię gdybania ani wyrażania obaw, no ale od czasu do czasu trzeba,