Całkiem nieźle w sumie zagrał w tej scenie na moście. Widziałem tego aktora w dwóch innych produkcjach i dobry jest.
Jak serialu nie lubię, ba, odcinka nr 3 też nie lubię, tak dla mnie ta scena to kwintesencja tego, jak ten serial powinien wyglądać. Jest efekt ciągłości względem poprzednich odcinków, payoff wydarzeń - wspomnienie Renfri i spadek emocjonalny, Geralt chce pomóc księżniczce, bo jedną kiedyś zawiódł. Jest wyraźna inspiracja książką - intymna rozmowa Geralta z Foltestem. Jest autorsko i z głową zaadaptowany na język telewizji dialog, nie słowo w słowo, ale tak by ująć ważne punkty tej opowieści i pokazać emocje i Geralta i Foltesta. Jest cudowny motyw muzyczny z "The Song of the White Wolf" w tle. Szkoda, że mnóstwo innych dialogów jest po to, by były ekspozycją, zapchajdziurą... albo po to, by wcisnąć cytat z książki bez uprzedniego zastanowienia się, czy pasuje, czy jest wystarczająco wyraźnie nakreślony kontekst, by go użyć, czy pasuje do telewizji (elokwentne tyrady na papierze są super, ale czasem wypadają sztywno w medium wizualnym).
I imo Foltest został dobrany świetnie do wizji postaci, jaką napisali dla niego scenarzyści. Chociaż... pasowałby mi do Dijkstry jak sobie tak pomyślę, ten jego głos...
Ale Dijkstra w wykonaniu McTavisha to zdecydowanie coś, na co czekam. Kolejny po Hivju aktor, który może się dorobkiem i warsztatem pochwalić, a i fizycznie jest bardzo dobrze przystosowany do roli.
Nenneke mi się podoba. Od razu oczywiście zauważyłem, że nie jest to niska i pulchna Nenneke z książek, ale pierwsze wrażenie jakie we mnie wywołała przywiodło mi na myśl dobrotliwą babinę, która chętnie zrobi mi herbatkę, ale jak będę marudził, że za słodka, to dostanę opiernicz stulecia.
Ba'lian z opisu postaci kojarzy mi się mocno z Yaevinnem, ewentualnie mógł to być każdy inny imienny elf z Sagi, by nieco wzbogacić jego wątek, skoro już ktoś taki obecny w fabule jest. Szkoda, że nie Galarr, bo mam nieodpartą chęć zobaczenia granatowowłosego elfa w live-action
Rience, Codringher i Fenn dalecy od moich wyobrażeń, ale i również widzę w nich te postaci z książek.
Podsumowując, casting super, naprawdę jestem miło zaskoczony, niemalże tak, jak było to przed pierwszym sezonem, w którym wątpliwości miałem tylko do Anyi, ale w samym serialu się one rozwiały. Ciekawe tylko co dostaną do grania od szeregu profesjonalnych scenarzystów i czy tym razem ich skrypty zmieszczą się w godzinie materiału na odcinek.
Dijkstra dobrany najlepiej, Nenneke mnie zaskoczyła, myślałem że już wybrali dla niej białą aktorkę. Fenn to takie wtf, a co do Rience i Fillppy, to w sumie ciekawe, że po premierze pierwszego sezonu były teorie, że to Cahir i Fringilla będą pełnić rolę tych dwóch, bo ich po prostu nie będzie. No i ciekawe że jednak są, tylko co teraz będą robić Cahir i Fringilla, poza wciskaniem ich w fillery.
A to akurat były jedynie domysły, chyba w AMA kilka dni po premierze Lauren od razu je zdementowała. Tzn. zdementowała to, że Cahir to Rience, a nie że Rience się nie pojawi.