[UWAGA! - SPOILERY] Serial Wiedźmin (Netflix) - wrażenia spoilerowe

+
Nie wiem czemu, ale Vizimir kojarzy mi się tutaj z jakimś randomowym ćpunem z Breaking Bad :think:

FGwGCu7WQAAY6cA.jpg
 
Zgadza się, można to łatwo zauważyć(aż za bardzo), ale dla mnie lepiej byłoby gdyby po prostu traktowała to jako błąd z młodzieńczych lat, który teraz chce za wszelką cenę naprawić.
Z tego co rozumiem to Yennefer w drugim sezonie wciąż będzie sobie radzić z jej transition regret, więc zobaczymy jak dalej będzie sobie radzić z tym tematem...
Vilgefortz mógł zrobić ten miotacz ognia, poznalibyśmy jego potęgę
Jednak czy nie gryzłoby się to z agendą Vilgefortza?
Co do osłabienia jego i Tissai to również nie byłam fanką tej zmiany. Wydaje mi się, że jedyne zaklęcia, które moja ukochana mama Ti demonstruje na ekranie to uniesienie kamienia poprzez uśmiercenie kwiatka, a potem przemiana studentek w węgorze. Oby w drugim sezonie dała więcej magicznego popisu...

. Nie mniej jednak zapowiedział już, że zamierza nadrobić "Krew i Wino" w trakcie świąt.
I słusznie :D myślicie, że grał w pierwszą grę? W dwójeczkę grał na pewno!

A skoro już wspomniałeś o Breaking Bad to dla mnie porównania nie ma, bo opowieść o Waltarze to wg mnie najlepszy serial wszechczasów
Mnie pierwszy sezon znurzył i go nie dokończyłam... Może kiedyś dam mu drugą szansę.

I to nawet nie była najgorsza scena w serialu, choć po pierwszym oglądaniu chyba właśnie za taką ją miałem. Teraz dalej jest tragiczna, ale zapamiętałem ją jako jeszcze gorszą.
Jak dla mnie to znak Aard wzmocniony magicznym pocałunkiem broni się bardziej niż serialowa Yennefer wymachująca mieczem zamiast czarować... I zdecydowanie bardziej niż książkowa Yennefer, która w tym momencie zaklęciem rzuconym zgrabną nóżką zmieniła przeciwników w ogromne żaby :ROFLMAO: Jednak wolę magiczny pocałunek od zobaczenia tego na ekranie. Zdecydowanie. A Wy nie?
Dostaliśmy zdjęcie całej "głównej trójki" wątku Kaer Morhen, wg mnie pod względem wizualnym jest co najmniej dobrze(o ile nie bardzo dobrze).
Wyglądają świetnie, zwłaszcza obaj panowie. Zastanawia mnie tylko czy wytłumaczą naglą zmianę koloru brwi Ciriś ze śnieżnej bieli na węglową czerń... Bo zmiana jest drastyczna. Drastyczną zmianę włosów Triss również powinni skomentować.

Szczególnie jej ubranie z ósmego odcinka było wg mnie źle dobrane do Yennefer, kto wymyślił ten kolor?!
Ciekawa jestem czy designerzy kostiumów czytają książki czy jedynie dostają wytyczne od scenarzystów bądź Lauren. W tym drugim wypadku może designer usłyszał jedynie, że Janka nosi ubrania czarno-białe i potraktował to jako skalę szarości?
Jestem pewna, że do projektrantów przynajmniej czasami docierały książkowe opisy ubrań, bo pojedyncze stroje mają wręcz imponującą zgodność z książkowymi opisami.

(...)miała ciemne, gładko uczesane włosy, błyszczące oczy i wąskie wargi. Nosiła narzucony na ramiona krótki płaszcz z fioletowej kamchy, oprymowany futrem z popielic.
266396210_926415324936378_2595981680973154612_n.jpg

Jako pierwsza pojawiła się Sabrina Glevissig,w turkusowej i wyzywająco wydekoltowanej sukni (...).
Sabrina---s-Blue-Dress-in-the-witcher.jpg

Zbroja Geralta w pierwszym sezonie również jest kompromisem i swoistą symbiozą między flagową zbroją z Gonu a opisem książkowej ćwiekowanej kurtki.
Jednak za garderobę w drugim sezonie odpowiada już inna osoba i zobaczymy co nam zaserwuje.
Póki co zanosi się na to, że Jaskier spędzi cały sezon w tym samym ubraniu, a Tissaia nagle zacznie sięgać po ubrania sprzed 60 lat, bo na każdej dotychczasowej focie ma suknie z czasów młodości Yennefer...
A akurat ta dwójka w pierwszym sezonie miała najciekawszą, najładniejszą, najbardziej spójną i różnorodną garderobę :mad::mad:
2 dobre i 10 złych znając niektórych użytkowników :coolstory:
Wszyscy wiemy, że narzekanie to sport narodowy Polaków ;)

Snyderverse
Jak dla mnie Snyderverse to najlepsze co świat ekranizacji komiksowych spotkało...

twórcy Gry też nie mieli większego doświadczenia. To prawda, ale faktem jest i to, że pilot s1 poszedł do kosza. Nie jestem pewna, mogę się mylić, ale gdzieś czytałam, że zatrudniono nowego scenarzystę, który przepisał scenariusz na nowo i został już przy projekcie, a Benioff i ten drugi uczyli się od niego rzemiosła.
Niemal każdy odcinek Gry o Tron (wliczając w to pilotażowy) napisany został przez duet Benioffa i Weissa. Warto o tym pamiętać zanim ktoś nazwie ich marnymi scenarzystami, bo nie sposobała im się tylko końcóweczka serialu. Przy pierwszych czterech sezonach nad scenariuszami czuwał dodatkowo Martin, zamiast skupić się na pisaniu szóstej części Pieśni :p

Gwiezdnych Wojen bym tutaj w sumie nie wliczał, bo twórcy sequeli mieli całkiem sporo wolności biorąc pod uwagę to, że kanon głównie obejmował "tylko" poprzednie 6 filmów (jeśli się mylę to proszę mnie poprawić, bo ekspertem od SW nie jestem).
Wcześniejsza struktura kanonu była bardzo zawiła, jednak Disney po nabyciu praw do marki anulował wszystko poza sześcioma filmami i ich serialem animowanym "Clone Wars". A sequele sprawiały wrażenie odgrzewanych kotletów z ogromnym budżetem, choć pomysły Ryana Johnsona w Ostatnim Jedi były powiewem świeżości, który spartaczył JarJar Abrams w dziewiątym filmie...
Jak widzimy w odcinku 7 umie się teleportować wręcz w mgnieniu oka. Jednak podczas późniejszej (chronologicznie) bitwy, nie wykorzystuje tej umiejętności do teleportowania się z Ciri i Calanthe poza zamek.
Myszowór w siódmym odcinku teleportował się z podziemi zamku na jego dziedziniec. Nie wiemy czy potrafi teleportować się dalej niż na kilkaset metrów. Podczas upadku Cintry wykorzystał wszystkie swoje zasoby magiczne na stworzenie bariery, a potem nie ma już energii na dalsze zaklęcia. Swoją drogą uważam, że obecność teleportacji w uniwersach fantastycznych jest podobnym problemem jak tolkienowskie orły.
A co do Myszowora to jedyny zarzut jaki mam wobec niego to kostium, który nie jest godzien ani skelligijczyka, ani tym bardziej druida. Ubrano go jak byle szlachcica.
ogólnie warstwa muzyczna była na dość wysokim poziomie
Miło mi to słyszeć, bo muzyka w pierwszym sezonie była fenomenalna, a dotychczasowy dorobek nowego kompozytora mnie nie zachwycił.
Muzyka - znakomita. Poza Netflixem tutaj Wiedźmin ma szczęście bo i w polskiej ekranizacji to chyba najjaśniejszy punkt. W obecnym serialu jest to generic fantasy soundtrack 124532.
Właśnie w mojej ocenie serialowa muzyka stworzona przez duet Rosjanki i Włocha jest na tak samo wysokim poziomie jak muzyka w Dzikim Gonie. Ubolewam nad ich odejściem, bo utwory z drugiego sezonu jakie słyszałam dotychczas właśnie brzmią jak generic epic soundtrack z gier na telefon...
Osobiście nie trawię okropnych bębnów i piosenek Zamachowskiego z polskiego serialu i za jedyny naprawdę dobry utwór uważam tam "Pocałunek Yennefer", który przegrywa w zestawieniu z netfliksowym motywem Janeczki granym na oboju... Do tego motyw Renfri czy Geralta, a przede wszystkim wspomniane już tutaj Everytime You Leave :love: Sountrack z TVP nie umywa się do tego cudeńka...
mam na myśli konsumpcję fragmentu Calanthe
Sapkowski sugerował nam, że ze zwłokami Calanthe czyniono jakieś straszne okropności... Użycie ich do nekromanckich rytuałów moim zdaniem pasuje do tej sugestii
Vizimir kojarzy mi się tutaj z jakimś randomowym ćpunem z Breaking Bad
Przystojny to on nie jest, jednak doceniam czerwień w ubiorze. Jednym z moich największych zarzutów do serialu jest to, że w przeciwieństwie do Gry o Tron nie zadbano tutaj o przemyślane rozróżnienie stylów w poszczególnych regionach. Wolałabym, by każde z królestw północy miało własny, rozpoznawalny styl i kolorystykę...
 
Ciekawa jestem czy designerzy kostiumów czytają książki czy jedynie dostają wytyczne od scenarzystów bądź Lauren.
Stroje, mam na myśli jakość ich wykonania, były moim zdaniem jednym z tych gorszych elementów serialu. Takie prowizoryczne, jakby nieukończone, jeszcze do przymierzenia i sprawdzenia, czy dobrze leżą, zanim nabiorą ostatecznego kształtu. Psuły próby zawieszenia niewiary w istnienie tego świata na równi ze scenografią.
 
A w drugim sezonie czekają też na nas... krasnoludki :D
Zawsze irytowało mnie, że REDzi ignorowali ich obecność w trylogii gier. Cieszę się, że zobaczymy je w serialu i to odpowiednio pięknie ucharakteryzowane :D Krasnoludzkie standardy piękna odbiegają wszak od cisheteronormy...

FGve9tWVUAcZKW0.png
 
Ach te kwadratowe krasnoludy, przepiękne, klasyka fantasy. I czy ja tu widzę kobietę z brodą?
A przepraszam, to jest Hissrichowa wersja krasnoludzkiej kobiety. Cudo.
 
Tia, zupełnie jak kobieta z brodą. Ale już dało się zauważyć, że w tym serialu elfy to ludzie ze spiczastymi uszami, a krasnoludy to ludzie poniżej metr pięćdziesiąt. Krasnoludzkie kobiety to po prostu ludzkie kobiety, tylko że z brodami. Jest to jakiś pomysł.
Post automatically merged:

Serialowe krasnoludy to przykład na to, jakie braki ma ta produkcja w dziedzinie odwzorowywania świata. Czegoś tak źle przedstawionego dawno nie widziałem. Właściwie musiałbym się cofnąć gdzieś w czasy gumowych potworów w japońskich godzillołakach. Żaden film, żaden serial w ostatnich dekadach nie wywołał u mnie takiego uczucia zażenowania efektem.
 
Last edited:
a krasnoludy to ludzie poniżej metr pięćdziesiąt.
A jak inaczej mają wyglądać?
Osobiście doceniam, że serial ma inkluzywny casting i na role krasnoludów angażuje niskorosłych aktorów. Po co marnować kasę zmniejszając wysokich aktorów?

Co do elfów to cieszy mnie, że do wiewiórasów dołączy też Filavandrel. Jednak kolega Ciri Dara mnie zaskoczył. Spotkanie w Shaerrawedd?
FGvnHgpXsAYaM7I.png


Triss i Fringilla wyglądają przepięknie kanonicznie, Istredd za mało dostojnie, Yennefer dodała kolejny już kolor do garderoby, a Tissaia po raz kolejny sięga po suknię z pierwszego sezonu... :giveup:

FGvnHiPX0AIVapd.png


FGvnHgqWYAEvQv4.png

A od epickości tej foty dosłownie mam ciary.
To jest bomba :D
 
A jak inaczej mają wyglądać?
Ty tak serio? Poczytaj sobie opisy krasnoludów, jest tego trochę w książkach. Czysta klasyka krasnoludowatości. Wyobrażasz sobie scenę, w której te twoje inkluzywne krasnoludy robią za konie pociągowe, niosą na plecach ciężkie kufry albo pchają przed sobą elitarną kawalerię Nilfgaardu? Bo ja dostaję ataku śmiechu.
 
Ty tak serio?
Tak, serio myślę, że dla nieco bardziej masywnych barków, ramion i karku nie ma sensu trwonić budżet na komputerowe krasnoludy jak można zaangażować aktorów niskorosłych.
Oglądałeś film Willow Howarda? Szczerze nie miałabym nic przeciwko jakby w LOTR od Amazon zastosowano taką samą strategię co do niziołków
 
Osobiście doceniam, że serial ma inkluzywny casting i na role krasnoludów angażuje niskorosłych aktorów. Po co marnować kasę zmniejszając wysokich aktorów?
Krasnoludy to jest jedna z większych tragedii pierwszego sezonu o jakiej już zapomniałem. To, że zatrudnili osoby niskorosłe to jest ich wybór i nie mam i pewnie raczej nikt nie ma przeciwko temu żadnego problemu. Jednak krasnolud to nie jest jedynie człowiek o niskim wzroście. Tak samo jak w ekranizacji Władcy Pierścieni czy Hobbita to nie były jedynie osoby o normalnym wzroście zmniejszone za pomocą efektów wizualnych na mniejsze. Wiarygodność i odróżnienie krasnoluda od człowieka powinno brać się nie tylko z samego wzrostu, ale przede wszystkim z odpowiedniego ucharakteryzowania za pomocą makijażu i zabiegów protestycznych, a także odpowiednio stworzonego kostiumu. A w przypadku tego zdjęcia i Yarpena mamy jedynie niską osobę z toporkiem. Bo w końcu choćby w drugim odcinku według twórców mamy niziołka, który musiał oddać Ciri swoje buty, a nieróżni się od zaprezentowanych krasnoludów niczym.

A co do samego wyboru osób niskorosłych z pierwszego sezonu to sprawdziłem i różnica między najwyższym, a najniższym z krasnoludów Yarpena to dokładnie pół metra, co jest dla mnie żartem, bo nawet nie potrafili wybrać kilku osób o podobnym wzroście.
 
Oglądałeś film Willow Howarda?
Oczywiście, klasyka. I tam wszystko pasowało, tylko że to nie były krasnoludy. Jeśli ktoś nie chce, nie umie, nie ma wyobraźni albo funduszy na tworzenie filmów fantasy, to nie powinien się za to zabierać, bo to nie jest amatorski teatrzyk w szkole podstawowej, gdzie za konia robi chłopiec z założoną maską. Światy fantasy bardzo ciężko uwiarygodnić, a taka prowizorka wywołuje zupełnie przeciwny efekt u każdego, kto choć liznął temat.
 
w drugim odcinku według twórców mamy niziołka, który musiał oddać Ciri swoje buty, a nieróżni się od zaprezentowanych krasnoludów niczym
Ma spiczaste uszy i nie ma brody :p Potencjalnie włochate stopy o ile mnie pamięć nie myli miał pokryte, jako służący.
Ale ciekawam jak pokażą gnomy.

przede wszystkim z odpowiedniego ucharakteryzowania za pomocą makijażu
A co powiesz na wyzimskie krasnoludy w kopalni? Moim zdaniem ciekawsze niż ekipa Yarpena.

Widzę, że tutejszych forumowiczów bardziej zaangażowała dyskusja o anatomii krasnoludów niż poważne sukienkowe problemy, które próbowałam poruszyć wyżej ;)
Ja tam nigdy nie lubiłam krasnoludów. Elfy górą!
 
I z tego co wiem sequelom nie oberwało się za manipulowanie istniejącym lore, a za m.in. kiepskie pomysły na rozwój historii i postaci.

A czy to nie jedno i to samo? Tzn. manipulowanie przy lore w kiepski sposób?
masa utalentowanych ludzi w branży filmowej marzy, żeby stworzyć coś w tym uniwersum i sama biłaby się o stołek reżysera albo scenarzysty.

Też tak kiedyś myślałam. Teraz można na yt posłuchać podcastów z twórcami, którzy w HW pracowali całymi latami i odnieśli tak większe lub mniejsze sukcesy, a teraz, zniesmaczeni i rozczarowani tym ,co się tam dzieje, mówią jak jest. Parę lat temu chodziła na warsztaty z pisania scenariuszy do kogoś, kto też próbował się przebić w WH. Gadał to samo. To, że ktoś ma talent i pasję, nic nie znaczy. Trzeba mieć koneksje oraz odpowiednie zapatrywania. No jasne, że wielu zdolnych twórców chciałoby zrobić coś dla Marvela czy DC, ale dostęp do tacy z ciasteczkami ma bardzo wąska grupa. Wielkie, wysokobudżetowe filmy robi się teraz tak, że zbiera się komisja, czyli producent, reżyser, od biedy scenarzysta, i decydują o najdrobniejszym szczególe. O swobodzie twórczej nie ma mowy. Liczy się wizja, ale akurat nie twoja. A jeśli ktoś upiera się przy swoich pomysłach, wylatuje albo zwalnia się sam. Potem Deadline albo The Hollywood Reporter pisze o “różnicach kreatywnych”, jak ostatnio o odpadnięciu Patty Jenkins z reżyserowania Kleopatry czy odłożenia Rogue Squadron na półkę. The Witcher też mógłby być czymś całkiem innym, gdyby Sakharow nie zrezygnował (albo nie został wywalony).


🤣
Ode to Smell | Old Spice x The Witcher - YouTube
 
A co powiesz na wyzimskie krasnoludy w kopalni? Moim zdaniem ciekawsze niż ekipa Yarpena.
Zgadzam się, że wyglądają trochę lepiej, ale na ich plus działa też, że są w tłumie osób, w ciemnym pomieszczeniu i nie były pokazane w pełnym planie.
Widzę, że tutejszych forumowiczów bardziej zaangażowała dyskusja o anatomii krasnoludów niż poważne sukienkowe problemy
Sukienkowe problemy to nie jest kwestia, która spędzała mi kiedykolwiek sen z powiek raczej ze zrozumiałych powodów :D Jedyne co mogę to subiektywnie ocenić wygląd. Natomiast zgadzam się z tobą co do kwestii strojów Tissai, bo o ile dało by się wyjaśnić fabularnie, że magicznie utrzymuje jakość swojej garderoby przez lata to i tak dalej pozostaje pytanie dlaczego ma tylko 4 czy 5 strojów przy tej pozycji i randze. Ten recykling strojów w przypadku tej postaci to dla mnie bardzo niezrozumiała, a wręcz śmieszna decyzja.
 
Top Bottom