[UWAGA! - SPOILERY] Serial Wiedźmin (Netflix) - wrażenia spoilerowe

+
Rozumiem tę scenę kompletnie inaczej, według mnie w oczywisty sposób Yennefer bagatelizuje tutaj tę sprawę jednak nieprzypadkowo od razu rozprawia się z Triss kiedy tylko ta zbliża się do Geralta. Nie powiesz mi, że nigdy takiego zachowania na żywo nie widziałeś lub nawet nie doświadczyłeś :)

Ale gdyby było tak jak piszesz i dla Yen nie byłaby to zdrada, to byłby wręcz argument przeciwko Twojej interpretacji. Przecież na tym, że i jedno i drugie to dla Yen zdrada opierałeś zdaje się powoływanie się Yennefer na tę sytuację w rozmowie z Triss przez megaskop. Jeśli nie o podobieństwo w zakresie zdrady chodziło Yen, to zostaje tylko sypianie za plecami...




Wydaje mi się, że to nie jest odpowiedź na mój argument :) Mamy u Triss składniki A - to co opisujesz czyli ufność, idealizm i to wszystko co napisałeś i dla tych rzeczy ona zdradza Geralta, Yen i Ciri. Mamy składnik B, czyli zmanipulowanie przez Filippę i romans.

Ty mówisz, że było tylko A. Dlaczego A ma wykluczać B, a właściwie połowę B?
Odpowiadałem na argument, że romans z Filippą był prawdopodobnym powodem, dla którego Triss "zdradziła" Geralta, Ciri i Yen, a jak sam napisałeś, wynikało to z ufności i idealizmu, dlatego też nie uważam, że należy go stosować jako potencjalnego dowodu na istnienie takowego romansu, biorąc pod uwagę, że Triss miała wystarczająco dużo powodów, żeby postąpić tak, a nie inaczej nawet bez niego.

A to, że przytoczone jako dowód na istnienie takiego romansu fragmenty uważam za zbyt cienkie w uszach na poparcie tej teorii, to już osobna sprawa, ale też nie będę nikomu zabraniał jej wyznawania.
 
Czytam cały cykl średnio raz do roku od premiery poszczególnych części, a nigdy mi nawet do głowy nie przyszła myśl, że tu był jakiś związek czy romans. Najbliżej mi tutaj do stanowiska @Shavod , nic dodać, nic ująć. Fragment, który przytoczył Raison o tym, obok kogo przebudziła się Filippa w trakcie nawałnicy zawsze wyjaśniał mi całą sprawę.
 
Nie do końca też rozumiem, dlaczego stwierdzenie "pod skrzydłami Filippy" dowodzi romansu. Dla mnie dowodzi tego, że Triss w pojedynkę czuła się mało pewna i mało sprawcza, a dzięki pomocy i ochronie bardziej doświadczonej i zdecydowanej koleżanki miała poczucie, że pomaga w dobrej sprawie. No i nie musiała się bać, samej podejmować decyzji - a, jak wiemy, te samodzielne i odważne decyzje przychodziły jej z trudem. Wyżej świetny cytat z rozmowy z Nenneke.
Zawsze miałam Triss - w opozycji do Dżenfry - za tchórzka. Nie tchórza, tylko małego tchórzka właśnie. Za czyimś plecami.
Paradoksalne, że jestem od zawsze #teamtriss.

Nie, żeby mi specjalnie zależało na 3 czy kolejnym sezonie serialu, ale gdybym miała to oglądać, to wsadzenie Filippie do łóżka Triss odebrałabym negatywnie. Mało tam innych czarodziejek? Ale, moment, samej Filippy jest tam bardzo mało. To chyba się upiecze.

Jeśli nie o podobieństwo w zakresie zdrady chodziło Yen, to zostaje tylko sypianie za plecami...
O, to się nazywa naciąganie pod swoje tezy, sorry, @Deymos666 , musiałam :D
Chodziło o podobieństwo z oszustwem.
Jaką, powtórzę, jaką zdradą dla Yennefer byłoby, gdyby Triss sypiała z Nenneke, Fringillą albo zgoła Zoltanem? Gdzie tu jest zdrada? Zdrada czego, zdrada kogo? Że Triss sobie z kimś śpi? I co z tego?
Naprawdę nie rozumiem.
 
Odpowiadałem na argument, że romans z Filippą był prawdopodobnym powodem, dla którego Triss "zdradziła" Geralta, Ciri i Yen, a jak sam napisałeś, wynikało to z ufności i idealizmu,

Wydaje mi się że ktoś się tutaj dał nabrać na niewinną minkę Triss ;)
Post automatically merged:

Nie do końca też rozumiem, dlaczego stwierdzenie "pod skrzydłami Filippy" dowodzi romansu.

Samo w sobie nie dowodzi, jako jedna ze składowych, które podawałem na początku tej dyskusji w ciągu przyczynowo - skutkowym i narracji jest istotną wskazówką.

Tu nie ma dowodów, bo dowody to byłoby stwierdzenie czarno na białym albo scena dosłowna jak w serialu. Tu są sugestie, poszlaki, moim zdaniem nieprzypadkowo ułożone w taki a nie inny ciąg i jak widać generalnie nie tylko dla mnie wystarczająco sugestywnie.

Nie widzę natomiast żadnego celu dla umieszczenia dwukrotnie scen sugerujących, że Filippa ma z kimś romans ani roli tego w narracji, nie przekonuje mnie że to była chęć pokazania "szału hormonalnego" Filippy, bo z tego nic nie wynika, a w tej "mojej" interpretacji już tak.

Jaką, powtórzę, jaką zdradą dla Yennefer byłoby, gdyby Triss sypiała z Nenneke, Fringillą albo zgoła Zoltanem? Gdzie tu jest zdrada? Zdrada czego, zdrada kogo? Że Triss sobie z kimś śpi? I co z tego?
Naprawdę nie rozumiem.

Pisałem już o tym bezpośrednio wcześniej. Triss zdradzała Yennefer, bo jako jej przyjaciółka uwiodła "jej" mężczyznę i z nim spała (zgadzamy się, że tamto było zdradą?) Triss zdradziła Yennefer, bo teraz sypia z jej wrogiem, który chce wykorzystać jej przybraną córkę. Dlatego widzi tę samą niewinno - kurewską maseczkę.

Ale kręcimy się w kółko, bo powtarzamy co pisaliśmy wcześniej więc nikt nikogo nie przekona. Jednak naprawdę fajnie poczytać diametralnie inne spojrzenie i zobaczyć, że ono jest dla adwersarza równie krystalicznie oczywiste, jak nasze własne. Dlatego kocham te książki :)

Fragment, który przytoczył Raison o tym, obok kogo przebudziła się Filippa w trakcie nawałnicy zawsze wyjaśniał mi całą sprawę.

Dla mnie zakończenie rozmowy Filippy i Yennefer jest na tyle ciężkie dla Triss, że zupełnie mnie nie dziwi jeżeli to właśnie tam ich romans się kończy, a Triss przy loży trzymają te rzeczy, które niektórzy wymieniają. W trakcie nawałnicy od tej rozmowy mija miesiąc.
 
Last edited:
Ja jestem jedną z tych osób :)
A wybrałeś Triss za pierwszym podejściem czy za kolejnym? ;)

Również uważam, że z perspektywy fabuły trylogii gier wybór Triss może być dla gracza uzasadniony, a dla osób, które nie znają książek, a grały w W1/W2 pewnie będzie to nawet wybór bardziej domyślny. Jednak nie jestem przekonana co do argumenty o amnezji - czy Geralt pod koniec drugiej gry nie odzyskał już pełni utraconych wspomnień? Tak, graczowi nikt nie streszcza fabuły wszystkich książek, ale z tego co pamiętam to Geralt w Dzikim Gonie pamięta już wszystko. Więc nie jest tak, że musi poznawać Yen czy Ciri na nowo, jak w jedynce poznawał na nowo Zoltana czy Triss.

Jestem też członkiem obozu, który w GoT widział wspominaną relację homoseksualną już w książkach, natomiast tamtejsza adaptacja w pierwszych sezonach jest najwyższej próby i uwydatnienie tego wątku dodaje do narracji, a nie jej ujmuje. W przypadku twórców Wiedźmina wolałbym żeby już nic nie uwydatniali.
Zgadzam się z tym, jak i z tym, że Sapek górą ;)
Choć akurat nie mam nic przeciwko temu, by serial bardziej jednoznacznie pokazał relację łączącą Filippę i Triss, bo z tego co tu dyskutujemy - właśnie uwydatnia to motywacje Triss i jej relacje z bohaterami.

W czasie wydarzeń opisanych w pięcioksięgu, Triss miała minimum 45 lat. Prawdopodobnie więcej.

W tym wieku o młodzieńczej naiwności mówić trudno.
Mam wrażenie, że Sapkowski celowo budował obraz Triss jako tej młodej, niedoświadczonej i naiwnej czarodziejki. Czytając książkę nie wyobrażałam sobie kobiety w wieku średnim tylko właśnie takiego podlotka, który wyróżniał się pod tym względem od reszty jej koleżanek.
Jaką, powtórzę, jaką zdradą dla Yennefer byłoby, gdyby Triss sypiała z Nenneke, Fringillą albo zgoła Zoltanem? Gdzie tu jest zdrada? Zdrada czego, zdrada kogo? Że Triss sobie z kimś śpi? I co z tego?
Yennefer miała podstawy, by twierdzić, że interesy Filippy są sprzeczne z interesami Yen i jej najbliższych. Stąd druga zdrada przyjaciółki, która najpierw uwiodła jej chłopaka, a potem dała się uwieść wrogowi.
Post automatically merged:

Pisałem już o tym bezpośrednio wcześniej. Triss zdradzała Yennefer, bo jako jej przyjaciółka uwiodła "jej" mężczyznę i z nim spała (zgadzamy się, że tamto było zdradą?) Triss zdradziła Yennefer, bo teraz sypia z jej wrogiem, który chce wykorzystać jej przybraną córkę. Dlatego widzi tę samą niewinno - kurewską maseczkę.
Widzę, że póki odpisywałam zdążyłeś napisać dokładnie to samo co ja :sneaky: A tak niedawno nie mogliśmy znaleść żadnej płaszczyzny porozumienia omawiając inne zagadnienia:beer:
 
Last edited:
Nie widzę natomiast żadnego celu dla umieszczenia dwukrotnie scen sugerujących, że Filippa ma z kimś romans ani roli tego w narracji, nie przekonuje mnie że to była chęć pokazania "szału hormonalnego" Filippy, bo z tego nic nie wynika, a w tej "mojej" interpretacji już tak.
Tuś mi, bratku ;p Skoro wiemy na 100%, że Filippa co najmniej raz budzi się przy małżonce kogośtam, imiennie, to czemu w pozostałych scenach ma to być Triss, a nie owa pani? Zwłaszcza że o Triss są tylko poszlaki i to cienkie.

A w ogóle to czemu ta rzekomo zakochana w Filippie Triss rzuca Fringilli niechętne spojrzenia, kiedy ta opowiada o podboju Geralta? Przecież Triss jest z Filippą ;)

Słuchajcie, na pewno jest gdzieś na forum wątek o Sadze. Poszukam, bo tu bardzo śmiecimy, ale szkoda dobrej dyskusji…
Ed.: proponuję tu.
 
Dla mnie największą wadą W2 jest to, że jest zbyt krótki i widać, że coś tu było kończone w pośpiechu.
Wracając do tego - dość dawno czytałam, że w grze miało być obecne Dol Blathanna i że ostatnie rozdziały dwójki uległy dużemu skróceniu. Czy wiadome jest co miało się znajdować w tych wyciętych częściach? :think:

Strasznie brakuje mi Francesci w growej trylogii (i nie kupuję kompletnie jej wyglądu w gwincie). Cieszę się, że dla twórców serialu jest ona znacznie ważniejszą postacią, jednak ta w drugim sezonie nie ma za wiele wspólnego z pierwowzorem, przynajmniej póki co. Może w następnym będzie miała? Zakładam, że elfy, z którymi uciekła do Redanii to serialowe Wiewiórki, które zawitają na Thanedd. A o Dolinie Kwiatów serialowa Francesca mówiła już parę razy jako o elfickiej ziemi obiecanej.
oraz ta skrajna nieliniowość która tak podzieliła społeczność były fantastyczne

Akurat dla mnie niezrozumiała była decyzja, by połowę fabuły uzależnić od tego czy rzucimy Iorwethowi miecz czy też nie, zwłaszcza, że wybór ten nie sugerował nam aż tak globalnych konsekwencji zmieniających całą dalszą grę...
Ale widzę, że sam napisałeś, że wśród społeczności panuje tu podział. Mi wrażenia od tej nieliniowości zepsuło to, że w dwójkę zagrać mogłam jedynie raz i wybrałam ścieżkę Iorwetha (czego nie żałuję!), a potem poczułam się zawiedziona gdy zobaczyłam jak w trójeczce potraktowani zostali Iorweth, Wiewiórki oraz Saskia, którą ratowałam... Wiem, że losy Anais są równie nieciekawe w Trójce, więc zakładam, że ci, którzy ratowali ją również muszą być rozczarowani brakiem konsekwencji tego wyboru w trójce.

W ogóle odbieram to tak, że w obrębie trylogii gier mimo wszystko zdaje się istnieć kanoniczne dla twórców zakończenie - w jedynce jest to wybór Zakonu i Triss, w dwójce - wybór świeżki Roche'a i ratunek dla Triss. Pozostałe wybory niby da się przenieść do następnej części, jednak ich wątki nie są kontynuowane w fabule wcale, w przeciwieństwie do tego "kanonicznego" wyboru. Pech chciał, że w moim pierwszym podejściu zdecydowałam się akurat na wybory niekanoniczne :p Znacie Dragon Age? Tam ciekawiej poradzili sobie z przenoszeniem zapisu wyborów do następnych części, ale to inny temat...

__

Wracając do serialu - uznałam za urocze, że Triss w drugim sezonie stylizowana jest momentami pod wizerunek z gier. Zakładam, że zbieżność z zieloną suknią z jedynki jest przypadkowa, jednak w czwartym odcinku w Kaer Morhen Triss ma podobne upięcie włosów jak w dwójce i trójce, co przypadkiem nie jest.

Czy książkowa Triss nosiła zieleń? Wydaje mi się, że raz może nawet tak, jednak jej głównym kolorem zawsze był dla mnie błękit.
Cieszę się, że przynajmniej raz go założyła w serialu, na zamku Foltesta. Bo jeżeli chodzi o kolorki ubrań, oczu i włosów to Triss ma pecha w każdej adaptacji :cry:
Post automatically merged:

A tak w temacie serialu i gier - czy dyskutowano tu już o tym, co może się znaleźć w nadchodzącym DLC do W3 inspirowanym serialem?
Nie nastawiam się na fajerwerki czy dodatkowe misje fabularne, więc zakładam, że DLC ograniczy się do dania Geraltowi kompletu serialowej zbroi i pary mieczy.
Chętnie zobaczyłabym coś więcej, jednak nie wiem na co możemy realistycznie liczyć. Alternatywne stroje dla Yennefer czy Triss mogą być problematyczne, bo czarodziejki w grach noszą przez większość czasu spodnie a w serialu tylko suknie (nie wiem czy da się to pogodzić). Bardziej widziałabym alternatywne przebrania dla Ciri i Jaskra, nawet nie wiem co jeszcze można wymyśleć. Zlecenie na serialowego potwora? Hirikka w pierwszym sezonie była całkiem ładna i ciekawa.
 
Last edited:
Chęć przynależności do grupy, która może realnie coś zmienić na lepsze. Solidarność z tą grupą i wiara, że dobrze robi i cel jest słuszny. Bo taka była Triss, ufna.
Są to oczywiście inne możliwe motywacje Triss. Dla mnie po przeczytaniu książki był to właśnie wpływ Filippy i jej idealistyczne zapędy, ale te przykłady, które podałaś też są prawdopodobne.
Co więcej, teorii o tym jakoby jej postępowaniem miałyby kierować jakieś uczucia wobec Fil, kompletnie przeczą jej uczucia wobec innej osoby, które Sapkowski pokazał jawnie i bez ogródek, czyli Geralta.
Nie wiem, dlaczego uczucia wobec Geralta miałyby przeszkadzać Triss w romansowaniu z inną osobą, szczególnie jeśli z tą inną osobą łączył ją wspólny cel. Yennefer przecież też romansowała i miała jakieś uczucia w stosunku do Istredda (nie takie same jak w stosunku do Geralta, ale jednak) w czasie gdy była z Geraltem. W przypadku czarodziejek akurat te kwestie się nie wykluczają ;). Oczywiście nie upieram się, że ten romans miał na 100% miejsce, ale ja to tak interpretowałam.
W czasie wydarzeń opisanych w pięcioksięgu, Triss miała minimum 45 lat. Prawdopodobnie więcej.

W tym wieku o młodzieńczej naiwności mówić trudno.
Dlatego napisałam, że chodzi o naiwność "młodej czarodziejki", a nie ogólnie kobiety. W kategoriach czarodziejskich jest na pewno zdecydowanie młodsza i bardziej naiwna niż kilkusetletnia Filippa.

Patrząc na te dyskusje tutaj, najpierw o Dzikim Gonie, a teraz o relacjach łączących Triss i Filippę odnoszę wrażenie, że poświęcamy poszczególnym elementom książki więcej uwagi niż autorzy serialu i można tylko żałować, że do nas nie zaglądają ;).

A swoją drogą są już wyniki 4 tygodnia Witchera:
1641937878847.png

Daje to Wieśkowi 8 miejsce w Top10 seriali angielskojęzycznych. W przeciągu najbliższych dni może się jeszcze trochę poprawić, ale na 100% nie osiągnie wyniku podobnego do 1 sezonu.
1641937907097.png
 
Te dolne zestawienie już się nie zmieni, tam są tylko wyniki za 28 dni. Nie wiem jakie jest podejście Netflixa do tych wyników ale wydaje mi się że porównując z budżetami innych seriali top 10, to wynik S2 jest dość słaby. Takie You jest o wiele tańszym serialem w produkcji a ma porównywalny wynik i mówimy tu o 3 sezonie.
 
Te dane na dole mogą się odrobinę zmienić, bo do 28 dni brakuje Wieśkowi jeszcze 4 dni, ale będzie to tak na oko 10-20 mln dodatkowych godzin, więc raczej niewiele. Co do wyników w kontekście innych seriali, to na pewno pozostałe seriale muszą spełniać zdecydowanie mniejsze wymagania niż takie wysokobudżetowe produkcje jak Wiedźmin, np. Emily w Paryżu dostała właśnie 2 kolejne sezony, a nie osiągnęła nawet 1 miejsca u Netflixa.

Więcej o wynikach dowiemy się 20 stycznia, wtedy Netflix przedstawia kwartalny raport.
 
Tuś mi, bratku ;p Skoro wiemy na 100%, że Filippa co najmniej raz budzi się przy małżonce kogośtam, imiennie, to czemu w pozostałych scenach ma to być Triss, a nie owa pani? Zwłaszcza że o Triss są tylko poszlaki i to cienkie.

Ja Tobie? :) To ja o to pytałem ze dwa razy :p Już pisałem, dlaczego i dlaczego moim zdaniem nie ta pani. A czy cienkie? Dla Ciebie cienkie, dla mnie cienkie są wasze kontrargumenty, czemu daję wyraz dyskutując z nimi :)

Swoją drogą, to na "oficjalnym forum" Sapkowskiego sprzed lat czyli Wieży Błaznów też właściwie był romans Triss i Filippy traktowany jak pewnik, a tam Saga została prześwietlona pod mikroskopem i dyskusje takie jak nasza były tan do potęgi entej, to w ogóle była dość hermetyczna ale zażyła społeczność, tam ludzie nawet śluby pobierali i dorobili się potomków poznając się dzięki miłości do książek Sapkowskiego, ale to dygresja. Nie, żeby vox populi miał przesądzać o słuszności, tylko sygnalizuję że to nie jest jakaś oryginalna czy odosobniona interpretacja oparta na tych "cienkich" przesłankach.
A w ogóle to czemu ta rzekomo zakochana w Filippie Triss rzuca Fringilli niechętne spojrzenia, kiedy ta opowiada o podboju Geralta? Przecież Triss jest z Filippą ;)

Zgodnie z tym, o czym wcześniej pisałem, Triss już w tym momencie nie jest z Filippą, ale nawet jakby była to nie widzę w tym nic dziwnego, ot pies ogrodnika/sentyment, znany schemat w życiu i kinematografii, zwykła rzecz. Swoją drogą, to Filippa ma kameę z wizerunkiem kochanki ale nie pamiętam czy w tych scenach, na pewno gdzieś na końcu książki. Ciekawość, kto tam był.

Nie wiem, czy jest sens przenosić dyskusję, bo dyskutanci są silnie okopani na swoich pozycjach i podejrzewam że potrzebne byłoby oświadczenie Triss i Filippy w formie filmu z przesłuchania z potwierdzoną autentycznością w formie NFT :) I nic dziwnego bo jak Ty czytałaś Sagę X razy i zawsze miałaś coś w głowie, ja przeczytałem X razy i miałem coś innego to jak to zmienić? Jak żyć? :)

A wybrałeś Triss za pierwszym podejściem czy za kolejnym? ;)

Absolutnie za pierwszym :) Zresztą, drugi raz ukończyłem stosunkowo niedawno i wybrałem Yen tylko z takiej ciekawości gracza. Uczciwie napiszę że nie pamiętam jak to było z tym odzyskaniem pamięci ale ja jednym Geraltem przeszedłem wcześniej dwie gry i naprawdę nie wyobrażałem już sobie inaczej, w końcu ten bohater ze mną już trochę przeżył.

Czy wiadome jest co miało się znajdować w tych wyciętych częściach? :think:

Wiadomo o Dol Blanthanna bo ktoś (czy aby nie @PATROL ?) odwalił robotę i odkopał assety z Doliny Kwiatów w plikach źródłowych czy tam jakieś ich szczątki. Pamiętam, że to był kawał roboty żeby to odgrzebać. No żal, naprawdę żal że nie udało się gry wydać w pełnej formie.

Akurat dla mnie niezrozumiała była decyzja, by połowę fabuły uzależnić od tego czy rzucimy Iorwethowi miecz czy też nie, zwłaszcza, że wybór ten nie sugerował nam aż tak globalnych konsekwencji zmieniających całą dalszą grę...

O ile pamiętam to gra ostrzega, że ta decyzja zrodzi poważne konsekwencje ale nie dam głowy czy tego nie dodano w jakimś patchu. Zgadzam się, że konsekwencje są duże ale nie przeszkadza mi to w ogóle, dla mnie to jest "życiowe", że nasze decyzje zmieniają grę i przechodząc ją było to dla mnie logiczne kontinuum, waga tej decyzji jest dla mnie zrozumiała jako gracza i dalsze moje losy też.

Zupełnie inaczej jest w W3, gdzie wybory uważam za rozwiązane niezbyt dobrze, ponieważ spora część ociera się dla mnie o efekt motyla i nie jest dla mnie klarowne, dlaczego takie a nie inne moje posunięcie powoduje takie a nie inne konsekwencje. Najlepszym przykładem jest powszechnie uwielbiany wątek Barona, o którym kiedyś dyskutowałem w stosownym temacie wrzucając świetną analizę byłego quest designera CDPR, który rozbiera go na czynniki pierwsze i wychodzi na to, że w tej fabularnie świetnej historii tak naprawdę wybory są "poukrywane" przed graczem i to, jak historia Barona się zakończy nie jest logicznie powiązane z naszymi czynami co dla mnie zabija ten quest. Ale to już może lepiej dyskutować w innym temacie :)

Odnośnie "kanoniczności" pewnych ścieżek i ich większego rozbudowania kosztem innych - znów się zgadzamy. Też byłem tym rozczarowany :beer:

Książkowa Triss nosiła głównie błękit, zresztą nic dziwnego, bo to jest kompozycyjnie świetne tło dla kasztanowych (kasztanowych, rzekłem!) włosów. Choć z zielenią to równie klasyczna kombinacja.

----
----

Wracając do serialu, to:
odnoszę wrażenie, że poświęcamy poszczególnym elementom książki więcej uwagi niż autorzy serialu i można tylko żałować, że do nas nie zaglądają ;)

Jakość produktu można poznać po tym, jakich szczegółów dotyczą dyskusje. W serialu są to fundamenta pisania scenariuszy, produkcji (te wpadki z kolorowaniem oczu!) czy motywacji postaci, w W3 kolory trawy, w książkach niuanse wyciągane z kilku jednozdaniowych cytatów. Przepaść. Chciałbym dyskutować o serialu w takich kategoriach jak włosy czy brwi, ale on ma dużo poważniejsze problemy.

Ja widząc netflixowe statystyki:

1641974883990.png


A może po prostu okroją budżet na kolejne sezony?
 
Ja Tobie? :) To ja o to pytałem ze dwa razy :p Już pisałem, dlaczego i dlaczego moim zdaniem nie ta pani. A czy cienkie? Dla Ciebie cienkie, dla mnie cienkie są wasze kontrargumenty, czemu daję wyraz dyskutując z nimi :)

Swoją drogą, to na "oficjalnym forum" Sapkowskiego sprzed lat czyli Wieży Błaznów też właściwie był romans Triss i Filippy traktowany jak pewnik, a tam Saga została prześwietlona pod mikroskopem i dyskusje takie jak nasza były tan do potęgi entej, to w ogóle była dość hermetyczna ale zażyła społeczność, tam ludzie nawet śluby pobierali i dorobili się potomków poznając się dzięki miłości do książek Sapkowskiego, ale to dygresja. Nie, żeby vox populi miał przesądzać o słuszności, tylko sygnalizuję że to nie jest jakaś oryginalna czy odosobniona interpretacja oparta na tych "cienkich" przesłankach.


Zgodnie z tym, o czym wcześniej pisałem, Triss już w tym momencie nie jest z Filippą, ale nawet jakby była to nie widzę w tym nic dziwnego, ot pies ogrodnika/sentyment, znany schemat w życiu i kinematografii, zwykła rzecz. Swoją drogą, to Filippa ma kameę z wizerunkiem kochanki ale nie pamiętam czy w tych scenach, na pewno gdzieś na końcu książki. Ciekawość, kto tam był.

Nie wiem, czy jest sens przenosić dyskusję, bo dyskutanci są silnie okopani na swoich pozycjach i podejrzewam że potrzebne byłoby oświadczenie Triss i Filippy w formie filmu z przesłuchania z potwierdzoną autentycznością w formie NFT :) I nic dziwnego bo jak Ty czytałaś Sagę X razy i zawsze miałaś coś w głowie, ja przeczytałem X razy i miałem coś innego to jak to zmienić? Jak żyć? :)
Cienkie jak barszczyk z endriagi, choćby go piła cała Wieża Błaznów w wigilię Saovine ;p
Bo w Sadze jest tylko jeden fakt. Jeden. Triss i Filipp przebywały w jednym pomieszczeniu wieczorem, ubrane po zęby.
Cała reszta to poszlaki i aluzje, które do budzenia się obok małżonki hrabiego de Noailles nie mają nawet startu. I nic nie mam do aluzji i wrażeń, to dobry sposób na spędzanie wolnego czasu, ale to nadal wyłącznie "chcenia" czytelnika, choćby zespół ekspertów prześwietlił pod mikroskopem każdy przecinek.
Jak usłyszała Angouleme:
Reynart de Bois-Fresnes said:
Naocznym świadkiem nie zdarzyło się byćrzekł rycerz oschle. - A plotek powtarzać nie wypada.

Nawiasem mówiąc kończę "Panią Jeziora", więc bardzo świeżo, i kamea, o której wspominasz, przedstawia, cytuję, "wizerunek". Płci tam nie ma nawet w aluzji, co też jest ciekawe ;)

Ok, skoro temat niby zakończony, to nie przenoszę, ale uprzedzam, że bałagan się robi duży - bo jednocześnie rozmawiamy jeszcze o TW2. Są od tego wątki, więc jeśli chcecie/chcemy ciągnąć dyskusje na te inne tematy, to we właściwych miejscach, ok? Następne cytaty i riposty, jeśli ktoś poczuje chęć, bardzo proszę nie tu.
Teraz wracajmy do serialu.
 
Sezon 2 najbardziej oglądanym serialem.

Jednym z najczęściej oglądanych seriali. To jest oparte na tych samych danych, które wrzucała Margoletta.

Abstrahując od tego, co to ma do jakości serialu i jego krytyki. I od sposobu naliczania tych danych przez Netflixa, bo ta metodologia jest eufemistycznie pisząc kwestionowalna.
 
Czy mógłby ktoś zweryfikować. Na reddicie netflksowym euforia i kpiny z krytykujących serial.
Sezon 2 najbardziej oglądanym serialem. Jak to ma się do ogólnych wyników?
https://variety.com/2022/tv/news/witcher-season-2-netflix-most-viewed-1235151446/

Ja już do tych danych bardziej szczegółowo z mojej perspektywy się odnosiłem więc możesz przeczytać wcześniejszy mój post tutaj.
Należy zawsze pamiętać, że każde dane można przedstawić jako sukces, ale i odwrotnie jako porażkę. Ale są jeszcze kwestie, do których w poprzednim poście się nie odniosłem dlatego jeszcze dodam dwie kwestie:

Po pierwsze ranking ten dotyczy wyłącznie seriali anglojęzycznych, czyli takie hity jak Dark, Dom z papieru czy Squid Game się tam nie zaliczają, a na pewno byłyby wyżej od Wiedźmina.

Po drugie jak ktoś uważnie się przyjrzy tym danym to dostrzeże jedną bardzo ciekawą kwestie. Mianowicie, że w każdym przypadku na tej liście (Stranger Things, You, 13 powodów) poza Wiedźminem wcześniejszy sezon jest niżej na liście niż następny. Co oznacza, że następne sezony były względem oglądalności większymi hitami niż poprzednie. Drugi sezon Wiedźmina z kolei zaliczył bardzo duży spadek względem pierwszego. A liczba subskrybentów (z tego co mi się wydaje choć mogę być w błędzie) to z roku na rok rośnie. A jak rozwijałem w poprzednim poście drugi sezon pod względem kosztów zaliczył ogromny wzrost i pewnie jest na liście najdroższych produkcji serialowych w historii netflixa.

Natomiast dalej są to niezłe liczby. Tylko czy oznaczają szeroko rozumiany sukces? Moim zdaniem nie i patrząc na te wszystkie poruszane przeze mnie w tych dwóch postach kwestie to sądzę, że raczej pojawiły się pytania w netflixie co poszło nie tak i dlaczego nawet nie udało się przebić pierwszego sezonu mając popularne uniwersum i wyraźnie podnosząc budżet. Bo tak duża tendencja spadkowa już po pierwszym sezonie na logikę powinna bardzo mocno zaniepokoić. I w razie jakichś pytań to moje opinie nie wynikają z tego, że oba te sezony mi się nie podobały choć drugi jeszcze mocniej. Gdybym był fanem serialu widząc takie dane również bym uważał, że są niepokojące i martwiłbym się że z taką tendencją mogą nie zdążyć z ekranizacją wszystkich książek wobec nie przedłużania o kolejne sezony coraz mniej opłacalnych seriali na serwisach streamingowych.
 
Książkowa Triss nosiła głównie błękit, zresztą nic dziwnego, bo to jest kompozycyjnie świetne tło dla kasztanowych (kasztanowych, rzekłem!) włosów. Choć z zielenią to równie klasyczna kombinacja.
Właśnie kombinacja z zielenią jest jak najbardziej klasyczna, jednak niestety już przebrzmiała. Widziałam komentarze, gdzie widzowie porównywali Triss z drugiego sezonu do Fiony ze Shreka. Dlatego cieszy mnie bardzo, że w pierwszym sezonie Triss ubrano przynajmniej raz w niebieską suknię, i jak napisała @joszcz -byla to jedna z najładniejszych sukienek serialu. Miło by mi było jakby do błękitu jeszcze kiedyś powrócono.

56b0560ca05682eb1c851dac42cb587c (1).gif


Wiadomo o Dol Blanthanna bo ktoś (czy aby nie @PATROL ?) odwalił robotę i odkopał assety z Doliny Kwiatów w plikach źródłowych czy tam jakieś ich szczątki. Pamiętam, że to był kawał roboty żeby to odgrzebać. No żal, naprawdę żal że nie udało się gry wydać w pełnej formie.
Dziękuję za rozbudowaną odpowiedź :beer:żeby nie drążyć już tematu dwójki zapytam tylko - czy można gdzieś może znaleźć i poczytać co nieco o usuniętej z Dwójki fabule? Chętnie poczytałabym coś takiego, o trójeczce sporo takich artykułów, gdzie poznać możemy choćby niezrealizowany wątek Iorwetha i catriony. Znamy też niezrealizowane pomysły fabularne z jedynki, opisane dość szczegółowo.

Kończąc temat amnezji - o ile dobrze pamiętam to Geralt odzyskuje stopniowo wspomnienia w trakcie fabuły dwójki i twórcy potwierdzili, że w trójce Geralt pamięta już całe swoje dotychczasowe życie, nawet łącznie z tym, co się działo między Sagą a grami.



I wracając do serialu - temat zaczęłam od pytania o to czy dobrze by było jakby serial pokazał jednoznacznie ich zasugerowany (moim, lecz nie tylko moim zdaniem) w Sadze związek. Prywatnie chciałabym, by zostało to pokazane w parze scen, właśnie dlatego, że dodaje to głębi motywacjom Triss, charakterowi Filippy, dodaje szerszego kontekstu zachowaniom bohaterów. I jak pisałam wcześniej - najwidoczniej wzbudziłoby to podobną kontrowersję co pokazany na ekranie związek Renly'ego i Lorasa, który w książkach jest równie enigmatycznie zasugerowany. Możemy się zgodzić, że oba punkty widzenia odnośnie natury ich relacji są uzasadnione z punktu widzenia Sagi i nie bez powodu spora część czytelników jest przekonana, że była tam pewna forma związku, a równie spora część związku tam nie widzi wcale. Ciekawi mnie tylko czy Sapkowski zamierzenie zrobił tu aż taką niejednoznaczność, może można by było go zapytać. Martin po premierze serialu doprecyzował, że Loras i Renly potajemnie tkwili w związku, choć książki nie mówią tego wprost.


Gdyby Lauren miała wątpliwości to też mogłaby go zapytać - myślicie, że udziela on jej czy Bagińskiemu więcej informacji na zadawane pytania? Bo fanów dość często zbywał stwierdzeniem, że on nie wie niczego więcej poza tym, co jest napisane w książkach. Ciekawi mnie dlatego czy będąc oficjalnym konsultantem produkcji udziela twórcom jakichkolwiek wskazówek na jej temat. Ponoć zmienił swoje podejście i gdy przez pierwszym sezonem mówił, że nie interesuje go proces produkcji, a jedynie gotowy produkt, tak Bagiński powiedział, że obecnie Sapkowski chce nie mieć niespodzianek i jeszcze na etapie produkcji chce znać fabułę serialu i spin offów. Dlatego ciekawe jest czy udziela on jakichś sugestii odnośnie tej fabuły...
 
Dobrze piszesz, dlatego właśnie ciekawi mnie czy pierwszym krokiem nie będzie obcinka budżetu, żeby poprawić rentowność (wiadomo, że w Netflixie to się tak wprost nie przekłada ale w uproszczeniu). W sumie nie wiem czy oni tak robili kiedykolwiek.
 
Gdyby Lauren miała wątpliwości to też mogłaby go zapytać
Brzmi to jakbyś była przekonana, że Hissrich tworzy scenariusz zastanawiając się nad takimi szczegółami i obchodzą ją podobne problemy. A przecież wiemy, że ma to w głębokim poważaniu i zgodność z książkową wykładnią czegokolwiek jest dla niej nieistotna. Dlaczego więc akurat w tym wypadku miałaby kierować jakieś pytania do Sapkowskiego, choć dopiero co bez żadnego sensownego powodu zfanfikowała Tissaię i Vilgefortza? Zaskakujące rozważania.
 
właśnie ciekawi mnie czy pierwszym krokiem nie będzie obcinka budżetu, żeby poprawić rentowność
Ja jestem nawet tego przekonany, że budżet pójdzie w dół. Co więcej jako serialowy maniak w kwestii liczby oglądanych seriali i tych które mnie mocno interesują biorę udział w dyskusjach w miejscach gdzie wypowiadają się osoby często z informacjami od osób, które przekazują im informacje z planów filmowych. I postanowiłem popytać kilku osób czy słyszeli coś o 3 sezonie Wiedźmina i według 2 z nich (być może mają te same źródło bo informacje mają identyczne) niższy budżet na 3 sezon już został zatwierdzony przez zarząd i maile z tą informacją mieli już dostać pracownicy z tych najwyższych szczebli na planie, a ci mieli już poinformować pracowników ze swoich departamentów. Twierdzili jeszcze, że pracowników miał też przerazić 5 miesięczny harmonogram zdjęciowy na 3 sezon (marzec - lipiec), bo w poprzednich sezonach na porównywalną liczbę pracy mieli według nich miesiąc lub dwa więcej(ma to być niby sposób obejścia niższego budżetu czyli dłuższe siedzenie na planie w trakcie danego dnia przy szybszym nagrywaniu konkretnej sceny, czyli żeby nagrać więcej scen jednego dnia niż w poprzednich sezonach). Nie twierdzę, że te informację to prawda, bo to się okaże pewnie za kilka miesięcy. Bardziej wrzucam to w formie ciekawostki jakie informacje pojawiają się w kuluarach wśród osób, które bardzo mocno udzielają się w kwestii seriali i mają często insiderską wiedzę, a nie mają żadnego emocjonalnego podejścia do Wiedźmina.
 
Top Bottom