[UWAGA! - SPOILERY] Serial Wiedźmin (Netflix) - wrażenia spoilerowe

+
Słyszeliście, że dla niektórych Harry Potter jest rasistowski tylko dlatego, że Cho Chang jest w Ravenclawie? Domu kojarzonym z mądrością, a jest przecież "rasistowski" stereotyp, że Azjaci są mądrzy
Przypomniała mi się właśnie afera o trzy palce na dłoniach wiedźm w nowej ekranizacji kultowej powieści Roalda Dahla
Sapkowski nieraz mówił, że dla niego najgorszy jest wszelkiego rodzaju fanatyzm, bez względu czy jest to fanatyzm religijny, polityczny, narodowy itd bo to najbardziej destrukcyjna i toksyczna rzecz jaka istnieje. To mi właśnie wygląda na przypadki takiego fanatyzmu z którym nie idzie nic poradzić, bo coby dany autor nie zrobił zawsze znajdzie się jakiś fanatyk który się czegoś przyczepi. Gdybym był showrunnerem ewentualnej adaptacji wiedźmina i zdecydował się na zrealizować pomysł elfy=azjaci, to ludziom którym to by przeszkadzało mógłbym sparafrazować tylko to co kiedyś w podobnej sytuacji powiedziała Betty White: "I'm sorry you don't like it. Live with it.'
 
Last edited:
Tu mówisz o powszechnym niegdyś w (nawet rodzimym) kinie blackface oraz yellowface, a prócz tego powszechny był też przecież tak zwany white washing - zastępowanie postaci POC bohaterami białymi, bez żadnej charakteryzacji.
Lustrzanym odbiciem tamtej tendencji jest obecny trend na "blackwashing" - choćby w wypadku naszej Fringilli :p
Przede wszystkim chodziło mi o to, że biali charakeryzowali się na czarnych czy azjatów, szczególnia grając jakieś postacie historyczne. W drugą stronę nie przypominam sobie takiego przypadku. No może za wyjątkiem pewnego gwiazdora POP, ale to był piosenkarz nie aktor...
Post automatically merged:

(...) "I'm sorry you don't like it. Live with it.'
Takie samo podejście ma nasza ulubiona "szołranerka"...
Widzę, że ma swoich fanów w podejściu do ekkranizacji.
 
Last edited:
Takie samo podejście ma nasza ulubiona "szołranerka"...
Widzę, że ma swoich fanów w podejściu do ekkranizacji.
Gościu, ona ma takie podejście do każdego kto śmie ją krytykować. Ja takie podejście miałbym do ludzi którzy czepiali by się rzeczy o których wspomina Lizzie.
 
Ja mimo wszystko uważam że showrunner serialu nie powinien wdawać się w gadki na twitterze, gdzie i tak odpowiada na takie pytania jakie jej pasują. A jak już komentuje krytykę to wyciąga takiego The Quartering który powiedział to co myśli wielu fanów, tyle że trochę się zagalopował w niektórych kwestiach. I wtedy wychodzi na to że ludzie którym się serial nie podoba to hejterzy, zresztą powiedzmy sobie szczerze Twitter to nie jest miejsce na pisanie jakiejś rozprawki z konstruktywną krytyką. Dlatego mam wrażenie że ludzie w kilku słowach chcą wykrzyczeć że im się nie podobało, co oczywiście jest odbierane jako hejt, nawet jak nikt nikogo nie obraża.

@Lizzie...
Choć akurat nie przypominam sobie, by książkową Fringillę łączyło wiele z portowym miastem Nilfgaard :p zaś ta serialowa pochodzi z tego samego kręgu kulturowego co czarodziejki Północy...

Ja nie przypominam sobie by książkową Fringillę łączyło wiele z Aretuzą, a na Północy to nigdy nie była. Jak zmieniamy wątki książkowe to z sensem. Poza tym nie musiała się osiedlać Nilfgaardzie możesz zmienić to na Toussaint gdzie zresztą przebywała w książce. W serialu pokazali ją jako osobę po prostu z Północy (jedyna czarna czarodziejka, cóż za przypadek), w dodatku nawet znającą bajkę o Babie Jadze, bo w dzieciństwie ją słyszała.
 
Last edited:
W serialu pokazali ją jako osobę po prostu z Północy (jedyna czarna czarodziejka, cóż za przypadek)
W serialu nie wiemy skąd dokładnie pochodzi, jednak niewykluczone, że właśnie z Beauclair - Tissaia w pierwszym sezonie mówi do jej wuja, że zapachu jego nepotyzmu nie da się zakryć wszystkimi perfumami z Toussaint.

W pierwszym sezonie wbrew książkom ukazano Nilfgaard jako część tego samego kręgu politycznego i kulturowego co królestwa Północy - jako zaścianek będący w sferze wpływów Bractwa, tak jak cała Północ. Dopiero na początku drugiego sezonu całe Bractwo ogłasza Nilfgaard swoim wrogiem. A w ostatnim odcinku Tissaia zawiera sojusz z monarchami przeciwko Redanii, z jakiegoś powodu...

Nie, Fringilla nie jest jedyną Czarną czarodziejką - w Aretuzie i na Sodden widzimy niemało innych magów o identycznej bądź mieszanej karnacji.
W serialowej wizji cały świat przedstawiony jest wymieszany etniczne - od Blaviken do Nilfgaardu, wliczając w to rasy nieludzkie.
Ciekawe czy w The Rings of Power będzie identycznie...

Pierwszy teaser wygląda imponująco, choć nie podoba mi się zrobienie z Galadriel wojowniczki.


Ja mimo wszystko uważam że showrunner serialu nie powinien wdawać się w gadki na twitterze, gdzie i tak odpowiada na takie pytania jakie jej pasują.
Moim zdaniem to słuszna strategia ze strony Lauren - kontakt z fanami, tłumaczenie intencji, zbieranie feedbacku...
Takie samo podejście ma nasza ulubiona "szołranerka"...
Zarówno Lauren jak i twórcy House of the Dragon czy The Rings of Power są świadomi, że nie są w stanie zadowolić wszystkich i muszą wybierać mniejsze ryzyko (bądź też mniejsze zło :p ).
W kontekście omawianego zagadnienia - dając wyłącznie białą obsadę naraziliby się na wielką krytykę o rasizm, a dając różnorodną etniczne - na komentarze jak po pierwszym sezonie Wiedźmina.
Widocznie uznano, że narażenie się książkowym purystom niesie ze sobą mniejsze ryzyko niż canceling za wyłącznie białą obsadę.

GOT (i prawdopodobnie HotD) świetnie sobie z tematem poradziło, dając aktorów POC do ról przybyszy spoza Westeros.
Uważam, że w Wiedźminie dało się podejść do tematu bardziej kreatywnie niż to zrobiono - Azjaci w roli elfów czy driad, zróżnicowane etnicznie Południe. Czarna czy Latynoska ludność śnieżnego Kaedwen czy Koviru będzie psuć wielu widzom immersję, ale przecież organicznie wyglądaliby tam przedstawiciele narodów północnych zamieszkujących choćby Alaskę czy Syberię.

Dlatego ciekawi mnie czy w The Rings of Power twórcy wpadli na bardziej kreatywne rozwiązanie kwestii różnorodności etnicznej w obsadzie niż założenie, że całe Śródziemie jest tak samo różnorodne etnicznie jak współczesny Londyn czy Nowy Jork...
 
W pierwszym sezonie wbrew książkom ukazano Nilfgaard jako część tego samego kręgu politycznego i kulturowego co królestwa Północy - jako zaścianek będący w sferze wpływów Bractwa, tak jak cała Północ. Dopiero na początku drugiego sezonu całe Bractwo ogłasza Nilfgaard swoim wrogiem. A w ostatnim odcinku Tissaia zawiera sojusz z monarchami przeciwko Redanii, z jakiegoś powodu...

Tak wiem że Nilfgaard jest pokazany inaczej, po prostu mówię że nie powinni tego zmieniać a Fringilla pochodząca z bardziej zróźnicowanego Południa pasowała by bardziej niż to co dostaliśmy.

W takiej Grze o Tron twórcy dobrze pokazali z jaką nieufnością podchodzili ludzie z Północy do wojsk Daenerys, pewnie większość nigdy nie widziała osoby o innym kolorze skóry.
Nie, Fringilla nie jest jedyną Czarną czarodziejką - w Aretuzie i na Sodden widzimy niemało innych magów o identycznej bądź mieszanej karnacji.

No dobra ale miałem na myśli główne postacie. Tutaj kolejny raz zwracam po prostu uwagę że 'niebiali' są mniejszością tak samo jak w Ameryce. Mimo że Koniunkcja Sfer była bardzo dawno to jak widzimy potomkowie Fringilli trzymali się zasady by się nie mieszać z innymi rasami :p Trochę trudne gdy jest się mniejszością ale może mieli takie podejście jak Targaryenowie.
Moim zdaniem to słuszna strategia ze strony Lauren - kontakt z fanami, tłumaczenie intencji, zbieranie feedbacku...

Ja nie mam nic przeciwko, że kontaktuje się z fanami, tyle że nie w taki sposób jaki robi to teraz. Jak ktoś ją chwali to jest super. Jak jest krytyka to Lauren się obraża. Jakby co to mogę wrzucić twitty.
Dlatego ciekawi mnie czy w The Rings of Power twórcy wpadli na bardziej kreatywne rozwiązanie kwestii różnorodności etnicznej w obsadzie niż założenie, że całe Śródziemie jest tak samo różnorodne etnicznie jak współczesny Londyn czy Nowy Jork...

Już było potwierdzone że Shire będzie bardzo różnorodne etnicznie.
 
Czytam już któryś news, że głównym antagonistą trzeciego sezonu ma być profesor. Antagonistą to ok, ale jeśli głównym to będzie kpina. Typ ginie na przestrzeni trzech stron przecież.
 
I teraz wszędzie będą trąbić że to postać z gry, tylko dlatego że w angielskiej wersji gry Magister nazywał się Profesor. Co tam że w książce Geralt go zabił.
 
O ile mnie pamięć nie myli to zgodnie z pierwotnymi planami Magister właśnie miał być Profesorem, w czasach gdy Azar miał być Riencem. Dopiero potem zostało to zmienione.
Ale zabawne, że osoby grające w jedynkę w innych wersjach językowych myślą, że antagonistą w grze jest książkowy Profesor...
 
Teraz 'fani' będą domagać się sceny gdzie ktoś znajduje okulary zabitego Profesora i niesie je sprzedać do Domu Aukcji Borsodych :ROFLMAO:
 
Czytam już któryś news, że głównym antagonistą trzeciego sezonu ma być profesor. Antagonistą to ok, ale jeśli głównym to będzie kpina. Typ ginie na przestrzeni trzech stron przecież.
Typowe dziennikarstwo, słyszę że to koleś który był wrogiem Geralta, więc piszą że antagonista. Wcale nie musi nim być.
I teraz wszędzie będą trąbić że to postać z gry, tylko dlatego że w angielskiej wersji gry Magister nazywał się Profesor. Co tam że w książce Geralt go zabił.
CD Projekt zawalił nazywając Magistra w angielskiej wersji Profesorem. Nie mogli go nazwać Doktorem czy coś?
 
Chyba w CD Projekt nie zastanawiali się nad tym jeszcze te kilkanaście lat temu. Napisali scenariusz po polsku a przy tłumaczeniu wyszło że nie ma za bardzo w angielskim odpowiedniego słowa które pasowałyby do tytułu magistra. Ogólnie to w jedynce i tak mnóstwo tekstów z książki się pojawia w innym kontekście i wypowiadanych przez inne osoby, dzisiaj już by to raczej nie przeszło.

Ja to jestem zdziwiony że ktoś kojarzy w ogóle postacie z jedynki i powiązuje je informacjami o castingach, choć możliwe że to dzięki temu że okulary pojawiają się w SzK. Nawet na wiedźmińskich wiki te postacie mają oddzielne artykuły.
 
A oprócz Profesora zobaczymy w trzecim sezonie:

A. - a royal messenger, played by someone who will need to know his way around a horse. This middle-aged gentleman was tired of his life and the horrors he’d witnessed on the job until he heard something that revolutionized his outlook from that moment on.
To na pewno Aplegatt, miło mi, że go nie pominą. Uwielbiam rozdział, który poznajemy jego oczyma...

M. - young woman who possesses not only a razor sharp wit but a quick blade as well. Her age belies her experience, for she has been forced to mature quickly and learn to survive in a cruel world
Najpewniej Milva, choć może chodzi o Mistle, bo szukają tęczowej aktorki do tej roli.
Ciekawostką jest, że ma być to duża rola, więc albo będzie zobaczymy backstory jednej z nich, albo sezon obejmie też Chrzest Ognia.

P. - a man who is second in line to the throne but seems more prone to a player lifestyle than to a political one. Though he gives off a carefree air, underneath it all he’s rather shrewd at strategy and impassive to boot.
Wyciek scenariusza castingowego sugeruje, że będzie to fanfikowy brat Vizimira, podrywający Jaskra i próbujący nakłonić go do przywiezienia Ciri do Redanii. Również ma być to duża rola, co mi się nie podoba.

M. - Plus-sized and powerful, she is a member of a particular group of women you don’t want to cross. Vivacious and self-confident, she’s sure to be a match for anyone she meets in The Witcher.
Najprawdopodobniej czarodziejka - Keira, Marti, lub Margarita. Nie wiem która jest bardziej prawdopodobna, bo każdą z nich mogliby pominąć w serialu, jednak wzmianka o byciu "plus-size" sugeruje moim zdaniem Margaritę...

Prócz tego jest parę innych opisów ról, które są zbyt enigmatyczne, by wysnuwać wnioski na ich podstawie.
Możliwe, że wśród nich ukryte są Hedwiga i Fałszywa Cirilla...
 
Najpewniej Milva, choć może chodzi o Mistle, bo szukają tęczowej aktorki do tej roli.
Nie sądzę, że Milva. Mistle prędzej. Na pewno wspomnieliby o łuku, a nie jak tutaj o ostrzu (choć tym pewnie Milva też potrafi się posługiwać). Uprzedzę żarciki w stylu "Milvie i tak zamiast łuku dadzą halabardę" :p O brak łuku się nie obawiam, u tak ważnej postaci tego nie zmienią. Prędzej całą postać wytną z serialu :coolstory:
 
Nie sądzę, że Milva.
Przypominam, że w tym serialu dali Driadom dzidy i kusze, ani jednego łuku, a Chalotra lata ze sztyletami zamiast walić magią. Milva z ostrzami jak najbardziej jest tu możliwa.
że będzie to fanfikowy brat Vizimira
czyżby zapomniany Vezemir, nieślubny syn Heriberta?

bandicam 2022-02-19 09-10-58-174.jpg
 
Przypominam, że w tym serialu dali Driadom dzidy i kusze, ani jednego łuku, a Chalotra lata ze sztyletami zamiast walić magią. Milva z ostrzami jak najbardziej jest tu możliwa.
Ale driady to postacie wręcz gościnne, zwłaszcza w tym serialu. Łuk Milvy to niemal część jej osobowości, dlatego myślę że w najgorszym wypadku będzie go używać rzadziej niż w książkach, tak jak Yennefer woli czasem łapać za sztylet niż magię :)
 
Lauren: Nie nie słuchajcie, tym razem SERIO już będziemy wierni książkom!
Też Lauren: 10 kompletnie nowych postaci!! (ok 9 znamy Applegatta, gońca który pojawia się na ekranie na 3 minuty, chyba że też dostanie swoje backstory i okaże się być arcyważną postacią)

I można by to próbować bronić mówiąc, że to pierwszy wyciek bla bla, ale 3 raz się nie dam nabrać :D Ja w ogóle nie wiem po co wprowadzać Applegtta w tej wersji historii. Tutaj nikt nie odróżnia królestw północy, intryga polityczna w zasadzie nie istnieje, stosunki międzynarodowe, nawet geografia nie działa, po co xD
 
Lauren: Nie nie słuchajcie, tym razem SERIO już będziemy wierni książkom!
Też Lauren: 10 kompletnie nowych postaci!! (ok 9 znamy Applegatta, gońca który pojawia się na ekranie na 3 minuty, chyba że też dostanie swoje backstory i okaże się być arcyważną postacią)

I można by to próbować bronić mówiąc, że to pierwszy wyciek bla bla, ale 3 raz się nie dam nabrać :D Ja w ogóle nie wiem po co wprowadzać Applegtta w tej wersji historii. Tutaj nikt nie odróżnia królestw północy, intryga polityczna w zasadzie nie istnieje, stosunki międzynarodowe, nawet geografia nie działa, po co xD
Widocznie Lauren się imię Aplegatt spodobało. Jakoś tych swoich zmyślonych bohaterów musi nazwać.
Czy zmyśli im też imiona czy weźmie z książki, nie ma to dla niej kompletnie żadnego znaczenia. To co tworzy to zwykła "propagandówka".
 
Top Bottom